Człowiek pochodzi od Boga, więc nie da się ująć go w ramy. Rzecz o wytycznych w medycynie

Medycyna w XXI wieku stara się być nauką ścisłą. Tworzymy standardy postępowania, wytyczne. Studenci i lekarze zdają egzaminy testowe, bo są bardziej obiektywne, bo dokładnie oceniają wiedzę. No właśnie – wiedzę, a niekoniecznie umiejętności.

Mam nieodparte wrażenie, że w medycynie zanika sztuka komunikacji, zanika coś, co kiedyś starsi lekarze nazywali intuicją. Oczywiście opieramy się na dokładnych badaniach, oceniamy efektywność kosztową danego leczenia. Stosujemy prawa wielkich liczb. Ale na początku, a nie na końcu, jest zawsze indywidualny człowiek, wymagający zindywidualizowanego podejścia i zastosowania terapii personalizowanej, dobrej właśnie dla niego
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: