Decyzje i marzenia. O terapiach personalizowanych

Ostatnio wiele się dzieje w polskiej onkologii. Wprowadzono pilotażową sieć onkologiczną, mówi się o narządowych centrach kompetencji, zespołach wielodyscyplinarnych. To krok w dobrym kierunku, świat już dawno zrozumiał, że walka z rakiem to wspólna praca wielu specjalistów, którzy razem tworzą plan leczenia pacjenta.
Kilkanaście lat temu spotkałem się z onkologiem ze Stanów Zjednoczonych. Wówczas nawet tam zespoły wielodyscyplinarne były na bardzo wczesnym etapie. Opowiedział mi o projekcie, w którym uczestniczył. Dla pacjentów z zaawansowaną chorobą nowotworową, którzy wyczerpali już wszystkie standardowe metody leczenia, organizowano indywidualne konsylium lekarzy, którzy nie wiedzieli, że leczenie tych osób jest już niemożliwe. Tak oto opracowywano indywidualny plan leczenia i okazywało się, że… uzyskiwano bardzo dobre wyniki. Pacjenci żyli znacznie dłużej, niż gdyby takiego planu nie otrzymali. Minęło kilkanaście lat, jestem na spotkaniu onkologów w Stanach Zjednoczonych, słucham wykładów i moje marzenia zderzają się z rzeczywistością. Pojawia się coraz więcej terapii personalizowanych, zmieniających piekło choroby nowotworowej w stan przewlekły. Zespoły wielodyscyplinarne i centra kompetencji są już faktem. Nikt nie pracuje indywidualnie. Federalna Agencja do spraw Leków i Żywności (FDA) rejestruje nowe terapie w tzw. krótkiej ścieżce, bo wyniki są fenomenalne.

Aby nowa terapia farmakologiczna weszła w Polsce do praktyki, potrzeba kilku, a czasem nawet kilkunastu lat. To niekończące się weryfikacje problemu decyzyjności, a świat pędzi i się nie zatrzymuje. Co roku mamy nowe leki, które zmieniają historię naturalną raka, czynią z niego chorobę przewlekłą. I te leki wchodzą bardzo szybko do codziennego stosowania nie tylko w USA, lecz także w większości krajów Europy. Podobnie z tzw. technologiami medycznymi, czyli metodami operacji (często wymagającymi takiego czy innego sprzętu). Oczywiście każda decyzja pociąga za sobą...
[pozostało do przeczytania 31% tekstu]
Dostęp do artykułów: