Na krawędzi, czyli między Ameryką a Europą

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka - Ford Edge]

Dokładnie 27 czerwca 1985 r. Route 66 została skreślona z listy autostrad w USA. Tym samym z tzw. Mother Road stała się podrzędną dróżką „trzeciego stopnia odśnieżania”. Może przesadzam, ale 33 lata temu tak wydawało się wszystkim mieszkającym na tym szlaku. Zaczęły bankrutować motele, restauracje, warsztaty samochodowe. Dziś wiadomo, że niektóre odcinki udało się ocalić od zapomnienia. Obecnie są one atrakcją turystyczną. Podróżujący przez Stany Zjednoczone chcą poczuć klimat dawnej Ameryki. Dlatego chętnie odwiedzają relikty przeszłości w postaci zardzewiałych stacji benzynowych, w których urządzono sklepy z pamiątkami. Zatrzymują się na piwo imbirowe wśród nagich skał pośród bezkresu amerykańskich pustkowi. Miałem okazję jechać dwukrotnie drogą 66. Raz zdarzyło mi się robić to w wygodnym Fordzie Edge. Miał napęd na przód i 2-litrowy benzynowy turbodoładowany silnik. Nic wielkiego, bo jego domem była na co dzień wypożyczalnia, lecz w domu z przyczyn oczywistych
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze