KULTURA TERAPEUTYCZNA

Felieton [Konteksty]

W chwili, kiedy piszę ten felieton i oddaję go do druku, nie są mi jeszcze znane dwa ciekawe wystąpienia dwóch wybitnych osobowości w czasie obrad Kongresu PWP. Jedną z nich jest międzynarodowej sławy filozof niemiecki Peter Sloterdijk, drugą – rumuńska lekarka Anca-Maria Cernea. Sloterdijk jest filozofem, którego sytuuje się w nurcie lewicowym, ale poza współczesnym, farsowym renesansem marksizmu. Sloterdijk zmienia optykę, proponuje „uwznioślenie kapitalizmu”, tak, by nie zadowalał się on tylko egoistycznym gromadzeniem dóbr, lecz sięgał po szlachetniejsze ambicje zaspokojenia także innych potrzeb. Krytykuje też wszechobecną modę na terapeutyczne traktowanie społeczeństw. W eseju „Gniew i czas” pisał: „Ledwie u jednostek czy grup wystąpią »symptomy« takie jak duma, oburzenie, gniew, ambicja, podwyższona wola samoutwierdzania się i paląca gotowość do walki, a już adherent terapeutycznej kultury ucieka się do wyobrażenia, że ludzie ci muszą być ofiarami jakiegoś
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze