Może tylko po prostu brzydzi

Dodano: 10/07/2018

Felieton [Konteksty]

Karlin Studio znajduje się w opuszczonych, XIX-wiecznych koszarach w Karlinie, jednej z najmodniejszych i najbardziej malowniczych dzielnic Pragi. W wielkiej, białej sali jest niewiele rzeczy: rozrzucone ubrania z resztkami potu, lodówka z fiolkami z białą zawiesiną, ażurowe krzesło, szklany stół i komputer. „To nie są tylko przedmioty, to także ślady po mającym tutaj miejsce wydarzeniu” – podkreśla Justyna Górowska. Cóż to za wydarzenie, zapytacie Państwo. Na ekranie laptopa wyświetlana jest dokumentacja performansu, po którym pozostały wystawione resztki. Projekt „69” zrealizowała w Pradze polska artystka Justyna Górowska, przy pomocy pary awangardowego teamu praskiego o nazwie Sperm On The Clothes. „SOTC to prawdziwy punk, post-konceptualizm, wilgotność, ślina, sperma, kryształy, zupa pomidorowa, surowe kakao i wiele innych queerowych rzeczy” – mówią sami o sobie. W performansie wzięli udział sama artystka oraz projektantka przestrzeni wydarzenia Iza Koczanowska, a
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze