Siła słów

Dodano: 21/11/2017 - Nr 47 z 22 listopada 2017

Poza Czasem

„Do czego?”. „Jak to do czego? Do chodzenia!”. „Buty do chodzenia na półkach »chód sportowy«” – informuje wyniośle sprzedawca. Ewidentnie trudno było nam się porozumieć, chociaż posługiwaliśmy się tym samym językiem. Przeszkadzały nam słowa i znaczenia, które ze sobą niosły, z pozoru tożsame, w praktyce – kompletnie rozbieżne. Buty to tylko przykład, chociaż opisy sprzętu i akcesoriów turystycznych w sklepie nastawionym raczej na amatorskich odbiorców mogą wywołać zdziwienie u nieprzygotowanych użytkowników. Czy wiesz, Drogi Czytelniku, że można kupić spodnie na „okazjonalne wędrówki po równinach”, które na pierwszy rzut oka nie różnią się od tych „na regularne wędrówki w góry”? Czy wiesz, że buty „na kilkugodzinne wędrówki przyrodnicze po łatwych szlakach” mogą się nie sprawdzić, gdy włożysz je na „jednodniową wędrówkę po technicznym podłożu”? Och, nie tęsknię, rzecz jasna, do czasów, gdy przed sklepem obuwniczym ustawiała się kolejka, a gdy „rzucili towar”, nawet
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze