Zasłony i wypady

Dodano: 10/10/2017 - Nr 41 z 11 października 2017

Poza czasem

– Gdy klasnę, robicie wypad! – mówi Rafał. Po chwili klaszcze, a kilkadziesiąt osób posłusznie robi wypad. Nie, Rafał nikogo nie wypędza. Rafał jest instruktorem szermierki. Kilka lat temu pogodziłem się duchowo ze swoim wiekiem, lecz umysł szukał wciąż nowych wyzwań. Jako (wówczas) czterdziestopięciolatek byłem jeszcze za młody na Uniwersytet Trzeciego Wieku, ale Akademia Broni ograniczeń wiekowych nie miała. Kierunki „studiów”, które oferowała Akademia to: miecz i tarcza, walka nożem, szpada, miecz długi. Na niezdecydowanych czekał indywidualny tok nauczania. Postawiłem na walkę długim mieczem, bardziej finezyjną od wikińskiego miecza z tarczą i bardziej męską od dworskiej szpady. Przed pierwszym treningiem zaopatrzyłem się w polecane przez fachowców rękawice motocyklowe i... wkroczyłem na ścieżkę miecza. Trening to krótka rozgrzewka ogólna, potem praca nóg i zajęcia z bronią wykonaną z tworzywa. Na pierwszych zajęciach dowiedziałem się, że każdy nowicjusz musi
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze