Niebo poprze słuszniejszą sprawę. Na obchodach Dni Grunwaldu

Dodano: 18/07/2017 - Nr 29 z 19 lipca 2017

REPORTAŻ [WIELKA INSCENIZACJA]

Instytucje z Zachodu brużdżą, pewien wpływowy Luksemburczyk knuje tu i ówdzie, by osłabić naszą pozycję, do opinii publicznej trafiają insynuacje o swobodnym traktowaniu przez władze polskie europejskich praw. Pod płaszczykiem niesienia kultury i cywilizacji niemieckojęzyczne siły wyciągają ku nam ręce... Brzmi znajomo? Tak, masz rację, Drogi Czytelniku – tak wyglądało upalne lato roku pańskiego 1410... Szlakiem połączonych sił polsko-litewskich docieramy pod Grunwald od wschodu. Towarzyszy mi Tomek, doświadczony rzemieślnik i odtwórca historyczny, uczestnik kilku poprzednich edycji Dni Grunwaldu. To już dwudziesta impreza, której ukoronowaniem jest inscenizacja jednej z największych bitew średniowiecznej Europy. Zmagania wojsk krzyżackich (historycy oceniają je na 15 tys. zbrojnych) z siłami polsko-litewskimi (ok. 30 tys.) odtwarza co roku około dwóch tysięcy rekonstruktorów. Po zaparkowaniu rumaków wkraczamy na teren imprezy. Jest poranek, życie w obozach dopiero
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze