Kredyty ciągną na dno

Wysoki wzrost ekonomiczny Chin, Brazylii i Indii napędzał globalne ożywienie gospodarcze, ratując świat przed głęboką recesją. Rynki tych krajów, zaliczane do wschodzących, wciąż jeszcze uważa się za obszary zdrowej gospodarki, niedławionej wysokim długiem publicznym. Ale wszystko wskazuje, że złe długi dopadły także te cztery kraje (zwane często wspólnym mianem BRIC). A złe długi to kierunek na krach. Zadłużenie publiczne Chin jest znacznie wyższe, niż szacuje oficjalnie Pekin. Stwierdziła to agencja ratingowa Moody’s na podstawie analizy raportu chińskiego państwowego biura obrachunkowego (odpowiednik NIK). Okazuje się, że długi władz lokalnych oprócz oficjalnie podanej kwoty sięgającej 10,7 bln juanów (1,66 bln dol.), są większe o dalsze 3,5 bln juanów (540 mld dol.).Kreatywna księgowość za Wielkim Murem Potencjalnie ta omyłka obniża wiarygodność kredytową chińskich banków, a zwiększenie długu naraża chiński system finansowy na dalsze straty. Poziom zadłużenia
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze