Nr 48 z 2 grudnia 2015

Piotr Lisiewicz
Ustaliliśmy, jakie będą pierwsze posunięcia nowego rządu w resorcie sprawiedliwości. Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów ma przestać być fikcją. Będą oni losowani do poszczególnych spraw. Zaostrzone zostaną wymagania wobec biegłych sądowych oraz ich odpowiedzialność. Rozszerzeniu ulegnie konfiskata mienia przestępców działających dla korzyści majątkowej. Zmienią się przepisy dotyczące przedawnienia. Jeśli ministrowi Zbigniewowi Ziobrze i jego współpracownikom uda się wcielić wymienione pomysły w życie, może to być początek pozytywnych zmian. A zmiany w sądownictwie to zdecydowanie najtrudniejsze zadanie, jakie stoi przed nową władzą. Dlaczego? Po pierwsze, dlatego, że sędziowie to jedyne środowisko, które nie przeszło po 1989 r. żadnej weryfikacji. Jeśli można do czegoś porównać tę...
Katarzyna Gójska-Hejke
Ujawnione przez Dorotę Kanię informacje dotyczące inwigilowania środowisk opozycyjnych to zapewne jedynie wierzchołek góry lodowej. I choć sam fakt podejmowania takich działań nie jest dla wnikliwych obserwatorów życia publicznego szczególnym zaskoczeniem, to skala pewnie poraża. A ja idę o zakład, iż prawda jest znacznie bardziej porażająca. W demokratycznym państwie wykorzystywanie służb specjalnych do walki politycznej jest nie tylko łamaniem prawa, ale także demolowaniem tych instytucji. Tylko rzetelne, uczciwe i bezkompromisowe wyjaśnienie II inwigilacji pozwoli wydobyć służby specjalne z głębokiego kryzysu po latach rządów Donalda Tuska oraz jego przybocznego do zadań szczególnie wątpliwych Pawła Grasia. Ta sprawa naprawdę potrzebuje jawności. Opinia publiczna ma prawo...
Jan Pospieszalski
Czterodniowa wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Chinach przebiegała w dniach, gdy w parlamencie sejmowa większość przegłosowała ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Obóz III RP odebrał to tak dotkliwie, że już nie ostrzega o „zagrożeniu dla demokracji”, ale krzyczy, że w Polsce zapanowały  Białoruś, totalitaryzm, faszyzm, a właściwie wszystkie te nieszczęścia naraz. Lament, jaki podniosły zaprzyjaźnione z Platformą media, tak dalece zawładnął emocjami uczestników debaty publicznej, że kto by tam chciał zapytać: „Co tam Panie w polityce? Chińczyki trzymają się mocno”. Jak mocno – wie Andrzej Duda, wie także Viktor Orban i przywódcy 14 krajów Europy Środkowej, którzy uczestniczyli w forum gospodarczym 16+1. Czy „główne media” nie chcą dostrzec wagi tej wizyty, bo z natury były i są...
Ryszard Czarnecki
Siedziałem bite parę godzin, udzielając głosu i obserwując, jak na moich oczach dzieli się Europa. Ciekawe, że partyjno-polityczne barwy miały tu często mniejsze znaczenie. Liczyła się geografia Porządkuję zapiski z mojego ostatniego pobytu w Afryce. Uśmiecham się do siebie – bo były prorocze, niestety. Gdy byłem na Zanzibarze trzy miesiące temu, telewizja Al Jazeera na okrągło puszczała sceny serdecznego powitania przez niemieckich gospodarzy uchodźców z różnych krajów. Muzułmanie ze stanowiącej część Tanzanii wyspy Zanzibar (19 na 20 mieszkańców to wyznawcy islamu, według innych danych stanowią oni nawet 99 proc.) wiedzą doskonale, że większość tych uchodźców to ich bracia w Allahu. Te telewizyjne obrazki z RFN musiały zrobić wrażenie na zanzibarskich obywatelach: obojętnie bowiem...
Robert Tekieli
Niemcom nie wolno publicznie pouczać czy szydzić z Żydów bądź Murzynów. Ale Polaków to nie dotyczy Od kilku tygodni w niemieckich mediach panuje prawdziwa histeria. Politycy, komentatorzy i dziennikarze prześcigają się w atakach na nowe polskie władze. Otóż według nich, w Polsce „otwartość ustąpiła bigoterii, entuzjazm zastąpił sceptycyzm”. Polska ma „kwestionować solidarność i podstawowe wartości” – piszą zdradzieccy współwłaściciele Nord Stream. Zarzuca się nam, że „oto nowa Polska jest suwerennym państwem narodowym (!). Niemcy, UE, jak i Rosja będą traktowane z najwyższym sceptycyzmem”. Dziś „Angela Merkel nie może już liczyć na Polskę”. Niemcy tęsknią do Polski Tuska i Kopacz, „która długi czas uchodziła za wzorcowe państwo członkowskie UE”. „W nagrodę za taką postawę Tusk został...
Tomasz Terlikowski
Walka z islamizmem i islamem może  powodować – i niestety powoduje –   także wojnę z religią w ogóle. I temu trzeba się jasno przeciwstawić Wyrok, o jakim mowa, zapadł w sprawie muzułmanki pracującej w szpitalu na przedmieściach Paryża. Odmawiała ona, mimo skarg pacjentów, zdjęcia chusty i podkreślała, że jest ona obowiązkowym elementem jej tożsamości religijnej. Ostatecznie szpital zwolnił ją z pracy, a ona podała go do sądu. Po przegranych procesach we Francji pozwała placówkę do Trybunału w Strasburgu. Ten zaś uznał, że nakazując zdjęcie chusty, nie naruszono jej swobody wyznania, gwarantowanej w art. 9 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Sędziowie podkreślili, że wprawdzie do samego ograniczenia doszło, niemniej „nastąpiło to w...
Jestem pod wrażeniem tego, co dzieje się w „realnej” polityce. Działania są śmiałe i w większości niezbędne. Mają pozwolić uniknąć pułapek lat 2005–2007. Mam na myśli chociażby „odzyskanie” dla obywateli Trybunału Konstytucyjnego, którego realna pozycja osiągnęła de facto pozycję trzeciej Izby Parlamentarnej (jak nazwał go ostatnio Jarosław Kaczyński w TV Republika) Można by więc powiedzieć, że jestem optymistą. Że widzę przyszłość w jasnych barwach. Ale nie byłbym wtedy sobą. Bo jeśli jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? A tak (źle) znów wygląda Polska, gdy spojrzeć do telewizora czy gazety. I to nie tylko „Wyborczej”. Mam wrażenie, że w tym, co najważniejsze, zapomniano na razie o tym, co z punktu widzenia utrzymania władzy i osłony dla przeprowadzanych reform jest być może...
Ryszard Kapuściński
Jak co roku kluby „Gazety Polskiej” wybiorą swojego Człowieka Roku – za rok 2015. Przypomnę, że naszymi dotychczasowymi laureatami byli: śp. Prezydent RP prof. Lech Kaczyński, ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, szef CBA Mariusz Kamiński, premier Wielkiej Brytanii David Cameron, minister Antoni Macierewicz, prof. Sławomir Cenckiewicz i Jan Pietrzak. Trzy lata temu powołana została kapituła, której zadaniem jest wybór Człowieka Roku Klubów „Gazety Polskiej” z osób nominowanych przez kluby oraz dochowanie szczególnej troski podczas obliczania głosów. W skład kapituły weszli: Katarzyna Gójska-Hejke, Tomasz Sakiewicz, Ryszard Kapuściński oraz dotychczasowi laureaci. Wybór Człowieka Roku dokonany zostanie na dotychczasowych zasadach, tzn. przewodniczący klubów „Gazety Polskiej” proszeni są o...
Jedzenie czekolady to nie tylko rozkosz dla podniebienia. Oprócz walorów smakowych znane są także jej właściwości prozdrowotne. Nie bójmy się więc serwować sobie tej słodkiej przekąski Wiadomo, że zjedzenie kawałka czekolady wpływa na poprawę naszego nastroju. Zawarte są w niej bowiem tryptofan, aminokwas uwalniający w organizmie serotoninę – czyli popularny hormon szczęścia, i fenetylamina wywołująca uczucie podniecenia i zadowolenia. Choć dla wielu to wystarczający argument, by usprawiedliwić sięgnięcie po tę smaczną pokusę, warto wiedzieć, że dobry humor to niejedyna korzyść płynąca z jedzenia tego smakołyku. Naukowcy od dawna rozpisują się na temat prozdrowotnych właściwości czekolady, z zaznaczeniem, że dotyczy to jej gorzkiej wersji. Ta zawiera bowiem najwięcej miazgi kakaowej...
Marcin Wolski
U zarania Polska pojawiła się niczym Atena, która wyskoczyła z głowy Zeusa – silna, bogata i dobrze zorganizowana, i prawie natychmiast katolicka Są wydarzenia dziejowe, które przesądzają o dalszych losach państw i narodów. W wypadku Polski takim wydarzeniem był chrzest – świadomy wybór Mieszka, księcia Polan, który włączył nas do kręgu kultury łacińskiej, determinując dalszy bieg dziejów. U zarania Polska pojawiła się niczym Atena, która wyskoczyła z głowy Zeusa – silna, bogata i dobrze zorganizowana, i prawie natychmiast katolicka. Męczyło to PRL-owskich komunistów, którzy obchodząc 1000-lecie państwa polskiego, usiłowali za wszelką ceną pomniejszyć znaczenie chrztu  w roku 966. Szczytem tych działań było niewpuszczenie papieża Pawła VI na rocznicowe obchody. Ówczesna...
Maciej Parowski
„Makbet” to nie jest nasz dramat. Skupia uwagę na łajdaku, jego ofiary i rywale przemykają w epizodach. Podobnie historia Ryszarda III. Zakochaliśmy się natomiast w królewiczu Hamlecie, któremu zamordowano ojca. Hamlet pomści króla, ale sam da głowę, wpisując się w polski model ofiary. O polskich literackich Hamletach pisał prof. Jacek Trznadel, także w figurze zagubionego buntownika z naszej SF socjologicznej widać tę szekspirowską postać.   Hamlet docieka prawdy i chce poprawić chorą Danię; wkurza go matka, która oddała rękę mordercy, prowokuje niedoszły szwagier i takiż zdradziecki teść. Makbet z żoną na tym tle to postaci strasznie jednowymiarowe. Pożądają władzy dla niej samej, idą do celu po trupach, popychając się wzajem do rezygnacji z przyzwoitości. Niezdolnych do skruchy...
Filip Rdesiński
W ostatnich latach muzyka pop kojarzyła się głównie z komercją, skandalizującymi, młodocianymi gwiazdeczkami i wszystkim, co najgorsze w show biznesie. Wystarczyło, żeby za pop zabrał się były jazzman przed pięćdziesiątką, by ten gatunek muzyczny nabrał szlachetnej nuty Harry Connick Jr. to artysta, którego kojarzyć możemy przede wszystkim z muzyką jazzową. Ci natomiast, którzy za jazzem nie przepadają, mogą go pamiętać z filmów fabularnych, w których grywał epizody. Pojawił się m.in. jako kpt. Jimmy Wilder w „Dniu Niepodległości” czy Vilmer w „Sekcji 8”. Od lat uchodził za łamacza kobiecych serc. Nie tylko ze względu na urodę, ale przede wszystkim z powodu delikatnego, lekko pokrytego piachem głosu. To on wzbogacił swoimi utworami jedną z najbardziej kultowych komedii romantycznych „...
Maciej Pawlak
Reforma polskiego górnictwa węgla kamiennego, przeżywającego obecnie ciężkie czasy, to jedno z najważniejszych zadań stojących przed polskim rządem. Stabilne funkcjonowanie kopalń, zapewniających surowiec dla większości rodzimych elektrowni, to podstawa bezpieczeństwa energetycznego. Jednym z pomysłów na uzdrowienie branży górniczej jest łączenie kopalń z elektrowniami we wspólne przedsiębiorstwa Pomysł ten został zainicjowany przez poprzedni rząd na początku br., jednak źle przygotowany i opieszale realizowany nie został dotychczas wdrożony. Obecne władze zdecydowały jednak, że nie zrezygnują z tego sposobu reformy branży węglowej. Oparcie na racjonalnych kryteriach Przypomnijmy, że w niedawnym wywiadzie dla „GP”, przeprowadzonym jeszcze przed wyborami, pos. Grzegorz...
Być może powinna powstać Agencja Uzbrojenia podległa premierowi – uważa Krzysztof Krystowski, dyrektor zarządzający PZL-Świdnik. – W każdym razie decyzje o dozbrajaniu naszej armii należałoby podejmować na szczeblu rządowym. Wówczas nie dochodziłoby do takich ewidentnych porażek, jak w przypadku niezrealizowanej korwety Gawron czy wciąż nie do końca powstałej armatohaubicy Krab Także w opinii Andrzeja Arendarskiego, prezesa Krajowej Izby Gospodarczej, obecnie obowiązujący system podejmowania decyzji przez Inspektorat Uzbrojenia MON o zakupach sprzętu dla wojska jest nieprawidłowy. Uważa on, że kwestię tę powinna rozstrzygać Rada Ministrów. – Wiele rządów wspiera procesy mające unowocześnić gospodarki ich krajów. U nas nadal nie powstały jednak kompleksowe rozwiązania tego typu –...
Maciej Pawlak
Zmianie musi ulec ustawodawstwo dotyczące podatku VAT. Chodzi o to, by wypełnić istniejące luki w prawie. Na przykład w postaci tzw. split-payment: rozbicia płatności za fakturę VAT-owską na część VAT i kwotę netto, bez VAT. Takie rozwiązanie wymagałoby jednak uzgodnienia z Komisją Europejską, burzyłoby bowiem logikę podatku VAT, czyli prawo podatnika VAT do jego odliczenia -  Z Pawłem Szałamachą, ministrem finansów, rozmawia Maciej Pawlak Z ostatniego komunikatu Ministerstwa Finansów wynika, że w tym roku ściągnięto o kilkanaście mld zł mniej podatku VAT w stosunku do założeń. Jakie to niesie konsekwencje dla wykonania tegorocznego budżetu? W bieżącym roku widzimy, że problem z kiepską ściągalnością VAT narasta. Szacujemy, że pobór tego podatku przyniesie 13 mld...
Hanna Shen
Na początku października obywatelka Tajwanu w trakcie lotu z Tajpej do Los Angeles urodziła na pokładzie samolotu dziecko. Kobieta celowo w ostatnim tygodniu ciąży udawała się do Stanów Zjednoczonych, aby dzięki porodowi na terenie USA zapewnić dziecku amerykański paszport. Nie jest to odosobniony przypadek Pasażerowie samolotu linii lotniczych China Airlines, będący świadkami porodu dziecka, wspominali, że co chwila zadawała ona pytanie, czy są już nad terytorium USA. Według obowiązujących przepisów kobieta powinna zgłosić, że jest w 36. tygodniu ciąży, ale tego nie zrobiła. Samolot musiał lądować w Anchorage na Alasce, gdzie pasażerka i dziecko trafiły do szpitala. Maluch będzie miał amerykańskie obywatelstwo. Jednak istniało ogromne ryzyko dla zdrowia i życia matki oraz jej potomka...
Antoni Rybczyński
Historia zna niemało przypadków, gdy pojedynczy incydent – czasem nawet przypadkowy – uruchamiał wojenną lawinę. Ten z pogranicza turecko-syryjskiego nie będzie drugim zamachem w Sarajewie. Choć nawet nie był przypadkowy. Turcja świadomie upokorzyła Władimira Putina i przerwała dobrą passę Rosji, którą zapoczątkowały zamachy w Paryżu. Dlatego zestrzelenie Su-24 to nie tylko sprawa dwustronnych stosunków turecko-rosyjskich i sytuacji wokół Syrii, ale w ogóle – stosunków Rosji z Zachodem Dwa dni po atakach w stolicy Francji do tureckiej Antalyi zjechali liderzy G-20. Dla Putina był to moment triumfu – terroryści otworzyli mu z powrotem drzwi na światowe salony. Nagle okazało się, że Rosja to kluczowy uczestnik wojny z Państwem Islamskim, z kopyta ruszyła budowa „wielkiej koalicji”. To...
Olga Doleśniak-Harczuk
Trzeba być kompletnie pozbawionym rozumu, by nie widzieć związku między falą imigrantów ściągającą do Europy a terroryzmem islamskim. Wielu z tych, którzy przyjeżdżają, kłamie, że pochodzi z Syrii czy Iraku, że ucieka przed wojną. Większość to albo imigranci ekonomiczni, albo polityczni aktywiści. I absolutną głupotą jest utrzymywanie, że ci wszyscy ludzie są zwykłymi ofiarami wojny. Co z tym dalej począć, to odrębna historia. Najgorsze, co można zrobić w tej sytuacji, to okłamywać samego siebie - z dr Anną Geifman, ekspertem ds. ekstremizmu z Bar-llan University w Ramat Gan, rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk Podczas niedawnego alarmu terrorystycznego w Brukseli zobaczyliśmy kraj sparaliżowany strachem, puste ulice, zatrzymaną komunikację miejską. Pani żyje w Izraelu, kraju, gdzie...
W każdym porównaniu uda się wskazać mniejszą i większą nieadekwatność, ale siłą porównań nie jest szczegółowość odniesień, tylko podkreślenie istoty problemu. Księstwo Warszawskie powstało na ziemi polskiej, nie w Polsce, bo wówczas nasze państwo nie istniało. Na mocy traktatu pokojowego car Aleksander I i cesarz Napoleon Bonaparte wykroili 157 194 km² powierzchni i utworzyli dla 4 334 000 Polaków namiastkę państwowości. Władzę w Księstwie Warszawskim suwerennie sprawował król Saksonii Fryderyk August I, ostatnim Prezesem Rady Ministrów był Stanisław Kostka Potocki. Księstwo Warszawskie powstało 12 lat po III rozbiorze Polski i przetrwało 8 lat. Co z tego słodko-gorzkiego kawałka historii wynika dla współczesności? Wypada zacząć od krótkiego żywota euforii, na której wyrok najczęściej...
Wojciech Mucha
Polską armię czekają olbrzymie zmiany. Chodzi nie tylko o zakup sprzętu i reformę sztabu dowodzenia. Jak zapewnia MON, będzie to zmiana kompleksowa. – Możliwość wykorzystania sprzętu i zdolności bojowe armii są, mówiąc oględnie, poważnie ograniczone. Stan armii jest bardzo zły – Z Bartoszem Kownackim, sekretarzem stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, rozmawia Wojciech Mucha Panie Ministrze, chodzą słuchy, że planowany na 2016 r. szczyt NATO w Warszawie nie jest nawet w fazie przygotowań. To prawda. Taki stan zastaliśmy. Nawet umowa ze Stadionem Narodowym nie jest podpisana. De facto ktoś mógłby go podnająć na przykład na koncert rockowy. To byłaby kompromitacja na skalę międzynarodową. To poważny, choć najmniejszy problem polskiej armii. Jak to rozumieć? Możliwość wykorzystania...
Piotr Nisztor
Do upadku podwarszawskiego banku spółdzielczego przyczyniło się kilkadziesiąt spółek powiązanych ze stołeczną grupą deweloperską Dolcan. W sumie zaciągnęły one kredyty opiewające na około 1,5 mld zł – ustaliła „Gazeta Polska” To był wstrząs dla sektora bankowego w Polsce. W nocy z 21 na 22 listopada br. Komisja Nadzoru Finansowego podjęła decyzję o upadłości Spółdzielczego Banku Rzemiosła i Rolnictwa w Wołominie (SK Banku), największego banku spółdzielczego w Polsce. Poszkodowanych zostało ponad 30 tys. klientów, w tym nie tylko osoby prywatne, lecz także firmy, instytucje samorządowe i kluby sportowe. Każdy z nich otrzyma z Bankowego Funduszu Gwarancyjnego zwrot posiadanego depozytu do 100 tys. euro. Pieniądze będą wypłacane przez BZ WBK, który na ten cel posiada 2 mld zł. Powodem...
Magdalena Michalska
Chcę doprowadzić do tego, żeby ludzie uwierzyli, że Polska stanie się w końcu normalnym krajem, w którym szanse na pracę w instytucjach publicznych nie są przesądzone przed postępowaniem konkursowym. Krajem, w którym szuka się ludzi z dyplomami dobrych uczelni, a nie dobrymi koneksjami rodzinnymi. Jeśli doprowadzimy do takiej sytuacji, wielu z tych, którzy dziś emigrują, dojdzie do wniosku, że woli pracować tam, gdzie są ich bliscy, ich korzenie -z Elżbietą Rafalską, szefową Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, rozmawia Magdalena Michalska Przejęła Pani ministerstwo po ośmiu latach rządów PSL-u, bo z tą partią było związanych dwoje poprzednich ministrów: Jolanta Fedak i Władysław Kosiniak-Kamysz. Na czym zamierza się Pani skupić?...
Piotr Lisiewicz
„Prof. Jan Hartman został wykreślony z rejestru członków Twojego Ruchu. Powodem jego publikacja dotycząca kazirodztwa” – ogłosiła w 2014 r. partia Janusza Palikota. Tekst Hartmana za niedopuszczalny uznał też tygodnik „Polityka” i zdjął go ze swojej strony. Dziś Hartman wraca jako lider obywatelskiej opozycji przeciw PiS: to on wymyślił nazwę Komitet Obrony Demokracji i jest jednym z jego liderów „Czas założyć nowy KOR. Tym razem chyba bez Macierewicza. Może KOD – Komitet Obrony Demokracji? Warszawko, rusz d...” – to ten wpis Jana Hartmana zapoczątkował działalność Komitetu Obrony Demokracji. Towarzyszące mu zdjęcie ze spotkania Komitetu Obrony Robotników w latach 70. Hartman uciął tak, że z Antoniego Macierewicza zostało tylko… jedno oko. Tak oto założyciel KOR, do którego dopiero...
Grzegorz Wierzchołowski
W sierpniu i we wrześniu 2015 r. rosyjskie samoloty wojskowe zmierzające do Syrii przynajmniej dwukrotnie przeleciały nad terytorium Polski – wynika z raportu przygotowanego przez eksperta znanego waszyngtońskiego think tanku Zestrzelenie przez Turcję rosyjskiego samolotu wojskowego, który leciał do Syrii, po raz kolejny zwróciło uwagę świata na przeloty należących do Rosjan maszyn nad terytoriami obcych państw. Jeszcze do niedawna najwięcej rozgłosu towarzyszyło rosyjskim prowokacjom, polegającym na niezapowiedzianym wlatywaniu samolotów w przestrzeń powietrzną innych krajów. Dziś problemem stają się loty – zgłaszane przez Moskwę bądź nie – w ramach operacji wojskowych. Kto i kiedy leciał nad Polską Oficjalnie interwencja rosyjska w Syrii wymierzona w Państwo Islamskie (a faktycznie...
Pani Katarzyna jako 20-latka wyjechała do Irlandii. Tam poznała Ashana – Pakistańczyka, wyznawcę islamu. Choć rodzina ją ostrzegała, wzięła z nim ślub i mają razem dziecko. Po ślubie zaczął się koszmar. Bicie, znęcanie się, zakaz kontaktów z przyjaciółmi i życie według zasad ustalanych przez męża islamistę. Po trzech latach w obawie o życie pani Katarzyna uciekła z Irlandii. Pakistańczyk oskarżył ją o uprowadzenie dziecka. Na mocy międzynarodowych porozumień, jakie podpisała Polska, rozprawa odbyła się w Sądzie Rejonowym w Myśliborzu. Sąd nakazał wydanie dziecka Pakistańczykowi Katarzyna Malik wyjechała do Irlandii w 2007 r., gdy miała 20 lat. Było to na krótko po otwarciu rynków pracy w kilku krajach Europy, gdy pierwsza fala młodych ludzi wyjeżdżała do Irlandii i Anglii w...
Dorota Kania
Co najmniej kilkanaście śledztw prowadzonych w ostatnich siedmiu latach umożliwiło inwigilację polityków Prawa i Sprawiedliwości oraz współpracujących z tą partią ekspertów. A także dziennikarzy opozycyjnych mediów, m.in. z „Gazety Polskiej”, „W Sieci”, „Do Rzeczy” i „Naszego Dziennika”. – Skala inwigilacji była ogromna. Do wyjaśnienia tej sprawy powinna być powołana sejmowa komisja śledcza albo przeprowadzony solidny audyt dotyczący nielegalnych działań służb wobec dziennikarzy i polityków prawicy – uważają rozmawiający z „Gazeta Polską” funkcjonariusze służb specjalnych, którzy znają szczegóły tych operacji Schemat działania „drugiej inwigilacji prawicy” był niemal zawsze taki sam. Składano zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa, a prokuratura – w zależności od tego, czy była...
Piotr Lisiewicz
Stawiam publicznie pytanie, z jakich to powodów lansowany jest w mediach III RP wyjątkowo antypatyczny były sekretarz rolny Komitetu Gminnego PZPR w Knyszynie? Facet, który o wydarzeniach z 1968 r. pisał: „Moje ówczesne rozumienie Marca było określone przez oficjalną wersję propagandową”. Zaś w pięć lat później w moczarowskim, zwalczającym syjonizm „Prawie i Życiu” (redaktor naczelny Kazimierz Kąkol, zastępca Alina Reutt, czołowe pióro Tadeusz Kur) fałszował historię i chwalił zbrodnicze komunistyczne oddziały Ho Szi Mina w Wietnamie? Tym bardziej że ów publicysta prasy moczarowskiej nie przejawił w III RP nawet odrobiny politycznego talentu, jak choćby Miller czy Kwaśniewski? I nie jest dziś w parlamencie? Czy jedynym powodem jest fakt, że jego ojciec działał w zbrodniczej...
Marcin Wolski
Dzień, w którym Nowoczesna Petru przeskoczyła sondażowo zamierającą Platformę i w dodatku nastąpiło to w strefie stanów średnich, oznacza początek nowej epoki. Kres epoki przejściowej, którą rozpoczęła ucieczka „Słońca Peru”, a zakończyły październikowe wybory. Bezprzedmiotowa staje się już dyskusja, kto przejmie ostatecznie schedę po pani Kopacz (a faktycznie po Tusku), tylko dla kogo masa upadłości posłuży jako budulec, bo wątpię, żeby wielu interesował dalszy dryf na topiącej się krze lodowej. Znakomita część platformersów przepłynie zapewne do nowej formacji liberalnej, ale co z resztą? Co z tymi, którzy postawili na lewicę? Będą czekać na nowe wybory? A co z niedobitkami konserwatystów? Czy po wszystkich zaszłościach zakołaczą do drzwi PiS? Można powiedzieć: nie nasz kłopot. Nie...
Tomasz Sakiewicz
Jeżeli ktoś się łudził, że przejęcie władzy przez obóz patriotyczny zakończy walkę o upodobnienie naszego kraju do państw o rozwiniętej kulturze demokratycznej, to właśnie może zostawić złudzenia na boku. System III RP nie odpuszcza i nie zamierza odpuścić. Stracił wprawdzie ośrodki władzy, ale nie stracił armat. Tymi armatami są przede wszystkimi media i sądy. Negatywna selekcja, kreowanie autorytetów na zasadzie całkowitego posłuszeństwa, jeżeli po prostu nie zeszmacenia, spowodowały, że główne ośrodki przekazu kontrolowane są dzisiaj przez ludzi ziejących nienawiścią do jakichkolwiek zmian. Chodzi nie tylko o bardzo intratne posady. Stworzenie realnej alternatywy informacyjnej dla systemu propagandy III RP spowoduje, że z pozycji półbogów wylądują na śmietniku historii. Proszę...