Nr 29 z 17 lipca 2013

Dorota Kania
W Prokuraturze Apelacyjnej w Łodzi trwa śledztwo w sprawie nieprawidłowości, do jakich miało dojść w latach 1998–2009 w trakcie prowadzenia postępowania dotyczącego zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały. Prokuratorem nadzorującym to postępowanie był w tym czasie Jerzy Mierzewski, któremu cztery lata temu odebrano sprawę i który na temat zabójstwa Marka Papały wypowiadał się wielokrotnie na łamach „Gazety Wyborczej”.   W czerwcu tego roku, w 15. rocznicę zabójstwa gen. Marka Papały, media przypomniały kolejne etapy śledztwa dotyczącego zabójstwa szefa polskiej policji. Należy ono do najdłużej trwających w całej historii polskiego wymiaru sprawiedliwości. Przesłuchano w nim setki osób, sprawdzono dziesiątki hipotez, a w wyjaśnienie sprawy zaangażowano...
Tomasz Łysiak
Co pewien czas w telewizji pokazywany jest słodki, kojący obraz. Premier polskiego rządu wchodzi na posiedzenie Rady Ministrów. Wokół długiego stołu, wyprężeni jak oficerowie mający powitać dowódcę, stoją ministrowie. Uśmiechnięci, eleganccy, uładzeni. Premier po kolei każdemu z nich podaje rękę. To także skwapliwie wychwytują kamery. Ukłon za ukłonem. Zgięcie się w pas. Trzy zdawkowe słowa dla tych, co akurat w łasce, zimny uścisk dłoni dla tych, którzy ośmielili się dać choćby cień podejrzenia o wewnętrzny spisek i knowania.   Rytuał jest ciągle powtarzany i przedstawiany narodowi tak, by ten miał poczucie bezpieczeństwa, spoglądając na swojego władcę i otaczający go dwór. W jednej z ostatnich takich krzepiących serce scen dziennikarze wychwycili pewien dialog, jaki odbył się...
Mateusz Matyszkowicz
SLD przeżywa drugą młodość. Znów rozdaje karty i odzyskuje utracone terytoria. Niestety, swój udział mają w tym postsolidarnościowe elity.   Jeszcze niedawno się wydawało, że po SLD wkrótce nie będzie śladu. Coraz gorsze wyniki, niebezpieczne zbliżanie się do granicy progu wyborczego i brak wiary w nową formułę partii. Wybranie Leszka Millera na lidera wydawało się asekuranckim ruchem. Działacze stwierdzili, że partii najlepiej było za jego rządów, że eksperyment z młodszymi przywódcami się nie sprawdził, jeśli więc tonąć, to z Leszkiem. Może pod koniec kariery zawodowej jeszcze coś pokaże. To zadziwiające, ale działacze, którzy wybrali Millera, mieli rację. Galwanizacja trupa, jaką przeprowadził dawny sekretarz wojewódzki PZPR ze Skierniewic, powiodła się. Dziś SLD jest...
Przemysław Harczuk
Świadek niewiarygodny, bo reprezentuje media niepodległościowe. Śpiewanie hymnu dowodem przestępstwa. To nie sowiecka agitka, ale uzasadnienie wyroku w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, wydanego w 2013 r., skazującego Mirosława Gębskiego, opozycjonistę w czasów PRL, za udział w manifestacji przeciwko gejowskiej ideologii.   Mirosław Gębski był w PRL działaczem antykomunistycznej opozycji, członkiem Federacji Młodzieży Walczącej. Dwukrotnie pobity przez nieznanych sprawców. W latach 90. działał w Lidze Republikańskiej. Dziś jest radnym PiS powiatu kieleckiego. Teraz został skazany za rzekome kierowanie gróźb karalnych podczas manifestacji przeciwników gejowskiej ideologii. Ową groźbą miał być okrzyk: „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę”. Skazujący go wyrok jest...
Z kurortu, który po wojnie był jedną z wysp kultury i ośrodkiem, gdzie polskim elitom wypadało „bywać”, Sopot powoli staje się prowincjonalnym grajdołem. Na co dzień dominuje tu młodzież z podmiejskich blokowisk, popijająca piwo kupione w czynnych całą dobę sklepach monopolowych, jakich na słynnym Monciaku coraz więcej   Mieszkańcy bocznych uliczek odchodzących od ul. Bohaterów Monte Cassino wieczorami przygotowują butelki z wodą, żeby odganiać nią pijanych imprezowiczów, którzy – z braku toalet – korzystają z ogródków okolicznych kamienic. Rdzenni sopocianie unikają przechodzenia główną ulicą miasta. Obawiają się zaplątać w grupy Brytyjczyków, świętujących pijaństwem wieczór kawalerski, lub nagabywania przez dziewczyny w lateksowych spódniczkach, namawiających do zabawy w klubach...
Krystyna Grzybowska
To epokowe zdanie wyraził przywódca Rewolucji Październikowej, Włodzimierz Iljicz Lenin. I niestety, miał rację. Dzięki kontroli połączonej z represjami Związek Sowiecki przetrwał 75 lat, a bez nich istniałby najwyżej 10. Wzorująca się na geniuszu rewolucji władza postkomunistycznej RP otoczyła troskliwą kontrolą obywateli, którzy szkodzą lub mogą szkodzić jej panowaniu. I zorganizowała na wzór Kremla siatkę tajnych współpracowników, zajmujących się dezinformacją, kompromitacją ludzi z opozycji albo tylko takich, którzy domagają się sprawiedliwości przysługującej im z mocy prawa, czyli każdego niepewnego elementu społecznego. Do tego grona należy zaliczyć lwią część mediów. One posługują się leninowską zasadą, że zaufanie jest dobre, ale kontrola lepsza. Co jakiś czas jakiś poseł czy...
Artur Dmochowski
 „Gazeta Wyborcza” liczyła, że obyty w świecie abp Henryk Hoser stanie się jednym z filarów „Kościoła otwartego”. Nie wyszło. Jako szef zespołu bioetyki stał się głosem Kościoła w sprawach aborcji, eutanazji czy in vitro. I naturalnym następcą abp. Józefa Michalika. Postanowiono zdusić w zarodku to zagrożenie.   Arcybiskup Hoser to pod wieloma względami postać niezwykła i wybitna. Wyróżnia go już sam fakt, że jest nie tylko duchownym, ale i lekarzem z wieloletnią praktyką. Pracował przez dziewięć lat we Francji i w Brukseli. Aż przez 21 lat był misjonarzem w Rwandzie, w sercu czarnej Afryki. W jego przypadku przypadający biskupom zaszczytny tytuł „następcy apostołów” nabiera więc rzeczywiście pełnej treści. W 2008 r. papież Benedykt XVI postawił go na czele diecezji...
Grzegorz Wierzchołowski
Konflikt ks. Wojciecha Lemańskiego z jego kościelnymi przełożonymi – bo pamiętać warto, że nie tylko z abp. Hoserem – stał się w ostatnich dniach najważniejszym newsem. Zbuntowany kapłan praktycznie nie opuszcza pierwszych stron gazet. Jak doszło do tej osłabiającej jedność Kościoła sytuacji?   53-letni duchowny od dawna już aktywnie prezentuje linię tzw. otwartego Kościoła, wspieraną przez redakcje „Tygodnika Powszechnego” czy „Gazety Wyborczej”. Jak sam twierdzi, jego problemy rozpoczęły się w latach 90., gdy zaczął domagać się, by Kościół jednoznacznie uznał „polską winę” wobec Żydów, m.in. odpowiedzialność za zbrodnię w Jedwabnem. Jego zdaniem, polskich win wobec nich „w czasie wojny i po niej” było tak wiele, że podziwia ich za to, że w ogóle jeszcze „chcą się z nami spotykać...
Artur Dmochowski
Konflikt ks. Wojciecha Lemańskiego z jego kościelnymi przełożonymi – bo pamiętać warto, że nie tylko z abp. Hoserem – stał się w ostatnich dniach najważniejszym newsem. Zbuntowany kapłan praktycznie nie opuszcza pierwszych stron gazet. Jak doszło do tej osłabiającej jedność Kościoła sytuacji?   53-letni duchowny od dawna już aktywnie prezentuje linię tzw. otwartego Kościoła, wspieraną przez redakcje „Tygodnika Powszechnego” czy „Gazety Wyborczej”. Jak sam twierdzi, jego problemy rozpoczęły się w latach 90., gdy zaczął domagać się, by Kościół jednoznacznie uznał „polską winę” wobec Żydów, m.in. odpowiedzialność za zbrodnię w Jedwabnem. Jego zdaniem, polskich win wobec nich „w czasie wojny i po niej” było tak wiele, że podziwia ich za to, że w ogóle jeszcze „chcą się z nami spotykać...
– Jako politolog muszę z bólem stwierdzić, że słowo „faszyzm” jest używane bez znajomości jego historycznych realiów. Faszyzm zawsze był produktem elit miejscowego biznesu, armii i co najwyżej wynajmował sobie ulicznych pałkarzy. Był wspierany przez te warstwy społeczne, które – gdybym koniecznie miał szukać analogii współczesnych – można określić mianem dawnych lemingów – z politologiem dr. hab. Rafałem Chwedorukiem rozmawia Jakub Pilarek.   W ostatnich miesiącach opinia publiczna jest świadkiem inicjatyw lokalnych, zmierzających do odwołania władz samorządowych poprzez referenda w tej sprawie. Wydarzenia te pozwalają mówić o trendzie w skali całego kraju. Ostatnio dokonała się zmiana władzy samorządowej w Elblągu i Trzciance, przed nami prawdopodobnie wybory w Warszawie, we...
Jacek Liziniewicz
– Niezbędne jest stworzenie planu gospodarczego dla Polski, który doprowadziłby do głębszych zmian w kraju. Od kilku lat mamy do czynienia z szorowaniem brzuchem o dno – o sytuacji w PO, gospodarce i protestach Solidarności z senatorem Janem Rulewskim rozmawia Jacek Liziniewicz. PO traci poparcie… Zacznijmy od tego, że zaufanie do Platformy na wszystkich szczeblach państwa było i jest nadal wysokie. Nie chodzi tylko o społeczeństwo, ale również o sądy, tzw. mainstreamowe media i urzędy. Na samym początku PO była postrzegana nie tylko jako bezpiecznik przed PiS-em, ale również jako nowa myśl. Pojawiały się hasła o wyzwoleniu energii wszystkich Polaków. Przekazaniu władzy w dół: samorządom i zwykłym obywatelom. Miał być nowy, inny styl funkcjonowania partii oparty na fachowcach...
Dorota Kania
W maju Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie śmierci chorążego Remigiusza Musia, technika pokładowego Jaka-40, który wylądował w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. tuż przed katastrofą. Śledczy uznali, że Remigiusz Muś sam odebrał sobie życie i nikt go do tego nie namawiał. Z zeznań rodziny wynika jednak coś zupełnie innego. Opisuje ona też dziwne zdarzenia, które miały miejsce przed jego śmiercią.    „Gazeta Polska” i TV Republika dotarły do uzasadnienia umorzenia śledztwa w sprawie nakłaniania Remigiusza Musia przez inne osoby do targnięcia się na własne życie lub udzielenia pomocy w samobójstwie. Śledczy uznali, że takiego czynu nie popełniono i sprawa trafiła do archiwum. Tymczasem lektura dokumentów nie rozwiewa wątpliwości, a wręcz je pogłębia. Z...
Jarosław Kaczyński
Szanowni Państwo, idziemy w tym marszu już 39 miesięcy. Przez te 39 miesięcy ciągle zbliżamy się do naszych celów, do prawdy, do tego momentu, w którym ci, którzy polegli, w tym prezydent RP, zostaną odpowiednio uczczeni i zostanie zrobione to wszystko, co powinno być zrobione od razu, a zrobione nie zostało. Dziś w kościele w kazaniu słyszeliśmy słowa pocieszenia, słowa, w których była mowa o tym, że dobro zwycięża, że dobrych jest więcej niż złych i że trzeba tylko doprowadzić do tego, by mogli oni być górą. Tak, musimy być górą. Górą muszą być dobrzy Polacy, ci, którzy chcą dobra ojczyzny, którzy chcą Polski niepodległej, wolnej, godnej. A tej Polski wolnej, godnej, niepodległej nie będzie bez prawdy, o tym też była mowa. Nie będzie bez uczczenia pamięci tych, którzy oddali życie w...
Krzysztof Głowacki
Jamal-Europa II Szef Gazpromu, Aleksiej Miller, uznał, że budowa gazociągu z Białorusi przez Polskę na Słowację jest możliwa dzięki międzyrządowemu porozumieniu z Warszawą, które  przewiduje dwunitkowy gazociąg. Jest tylko jeden problem – w umowie jest zapis o dwunitkowym gazociągu do… Niemiec. Niedoszły agent Andrej Hajdukou został skazany przez białoruski sąd na 1,5 roku kolonii karnej. Oficjalny powód? „Próba nawiązania kontaktów z agentami obcych służb specjalnych”. Nieoficjalna przyczyna? Działanie w opozycyjnych strukturach, aktywne uczestnictwo w „milczących protestach” i czynne popieranie konkurentów Aleksandra Łukaszenki. Prawybory Zjednoczony Ruch Narodowy, partia Michaiła Saakaszwilego, rozpoczął proces mający na celu wyłonienie kandydata na przyszłego...
Tomasz Mysłek
Minister radzi unikać serwerów z USA Minister spraw wewnętrznych Niemiec Hans-Peter Friedrich oświadczył 3 lipca, że jeśli ktoś obawia się, że jego telekomunikacja jest w jakiś sposób przechwytywana i kontrolowana, powinien „korzystać z tych usług internetowych, które nie przechodzą przez serwery działające w USA”. Friedrich powiedział dziennikarzom, że niemiecka delegacja uda się do Waszyngtonu, aby rozmawiać na temat doniesień, według których amerykańskie służby bezpieczeństwa szpiegują obywateli i dyplomatów państw UE. Francuzi nie gorsi? Według dziennika „Le Monde” francuski wywiad DGSE, dzięki sieci stacji kontrolujących komunikację internetową i telefoniczną, zbiera informacje o niemal wszystkich rozmowach telefonicznych, e-mailach i SMS-ach krążących po Francji. Paryski...
W atmosferze braku wiary w sukces odbyło się tegoroczne walne zgromadzenie akcjonariuszy Gazpromu. Koncern, którego wartość rynkowa – według zapowiedzi sprzed sześciu lat – miała osiągnąć w przyszłym roku wartość biliona dolarów, jest wart obecnie mniej niż 10 proc. tej kwoty. Przyczyną problemów Gazpromu jest rewolucja łupkowa.   Zoya Danilina, która jest właścicielem około 700 akcji Gazpromu, mówi, że inwestorzy nie muszą się wysilać, aby zrozumieć, że najpotężniejsza firma w Rosji zeszła z drogi dynamicznego rozwoju. Danilina pamięta, kiedy jej akcje były warte ponad 300 rubli każda, a becnie można je sprzedać za ok. 100 rubli. – Były dużo lepsze dni, kiedy stoły były zastawione czarnym i czerwonym kawiorem – powiedziała w kuluarach odbywającego się w Moskwie dorocznego walnego...
Krzysztof Zielke
Prezydent Władimir Putin uważa, że Stany Zjednoczone są głównym wrogiem na arenie międzynarodowej i w polityce wewnętrznej Rosji. Putin boi się już nie tylko inspirowanej przez USA zmiany reżimu. Ostatnio twierdzi, że w ramach przygotowań do konfliktu zbrojnego Amerykanie chcą zabić jego i wyższych dowódców wojskowych Rosji. Zniszczenia tego mają dokonać rakiety wystrzelone z Polski.   Również Amerykanie, choć z ociąganiem, zaczynają postrzegać Rosję Putina tak jak w czasach zimnej wojny. Pewnie było to nieuniknione, od kiedy antyamerykanizm stał się filarem ideologii reżimu Putina po jego powrocie na Kreml w zeszłym roku. Według ostatnich badań 38 proc. Rosjan uważa Stany Zjednoczone za wroga. USA przegoniły tym samym Gruzję i kraje bałtyckie. Celem obecnego gigantycznego programu...
Maciej Pawlak
Ostatnie prognozy OECD mówią, że tempo wzrostu PKB dla Polski w 2013 r. wyniesie 0,9 proc. Nieco tylko większy poziom tego wskaźnika przewiduje Komisja Europejska, NBP i MFW. Najnowszy raport o inflacji NBP i Rady Polityki Pieniężnej ocenia, że tempo wzrostu gospodarczego w 2013 r. będzie najniższe od 1991 r.   Rząd na razie zapowiedział prace nad nowelizacją budżetu, zakładającego tegoroczny wzrost na poziomie ponad dwukrotnie wyższym (2,2 proc.). Tymczasem powiększa się deficyt. Na koniec maja osiągnął niemal 90 proc. jego zaplanowanej wielkości na cały 2013 r., głównie z powodu źle ściągalnych podatków (VAT i akcyzy), wskutek stojącej w miejscu gospodarki i wysokiego bezrobocia. Kto stoi w miejscu, ten się cofa – Wzrost PKB w granicach 1 proc. rocznie jest na tragicznym...
Piotr Lisiewicz
Puste wystawowe okna, odkręcanie błyszczących szyldów, zwały kurzu, miesiącami wisząca kartka „do wynajęcia” – te obrazki widać w całym kraju. Eksperci na podstawie danych potwierdzają: masowo padają małe sklepiki rodzinne, ale kłopoty mają też luksusowe warszawskie galerie dla elity.   Ulica Święty Marcin w Poznaniu w PRL przemianowana została na Armii Czerwonej. Po przywróceniu starej nazwy w 1989 r. stała się najbardziej reprezentacyjną ulicą Poznania. To tędy chodziły miejskie parady w „urodziny ulicy”, tu kupowano świętomarcińskie rogale. W okolicy zaroiło się od sklepów i pasaży. To przeszłość. Dziś na ulicy Święty Marcin dominują dwa rodzaje interesów: banki i ciucholandy, do których wybiegają w czasie pracy urzędniczki na wieść, że rzucili towar. Centrum miasta wyglądem...
Maciej Pawlak
Puste wystawowe okna, odkręcanie błyszczących szyldów, zwały kurzu, miesiącami wisząca kartka „do wynajęcia” – te obrazki widać w całym kraju. Eksperci na podstawie danych potwierdzają: masowo padają małe sklepiki rodzinne, ale kłopoty mają też luksusowe warszawskie galerie dla elity.   Ulica Święty Marcin w Poznaniu w PRL przemianowana została na Armii Czerwonej. Po przywróceniu starej nazwy w 1989 r. stała się najbardziej reprezentacyjną ulicą Poznania. To tędy chodziły miejskie parady w „urodziny ulicy”, tu kupowano świętomarcińskie rogale. W okolicy zaroiło się od sklepów i pasaży. To przeszłość. Dziś na ulicy Święty Marcin dominują dwa rodzaje interesów: banki i ciucholandy, do których wybiegają w czasie pracy urzędniczki na wieść, że rzucili towar. Centrum miasta wyglądem...
1.                            Grzegorz Kloc „Naprawdę jesteś”         2.                            Luxtorpeda „Hymn”               3.                            Grażyna Łobaszewska „Już drogę znasz” 4.             ...
Robert Tekieli
Realizowany jest globalny Projekt, w którym nie ma miejsca dla chrześcijan.   Nowy światowy porządek. Ilu ludzi śmiało się z nawiedzonych prawicowców głoszących go? I okazało się, że to nawiedzeni mieli rację. Oczywiście sporo ich twierdzeń opartych było na przesłankach nieprawdziwych, sam sposób, w jaki o tym zagrożeniu mówili, łatwo wywoływał śmiech. Ale dziś nikt, kto nie ucieka od faktów, nie może zaprzeczyć. Rozpoczęty w czasach tak zwanego renesansu projekt przemiany kultury i cywilizacji zachodniej finalizuje się. Zakwestionowano obiektywizm prawdy, wyrugowano chrześcijaństwo z życia zachodnich społeczeństw, zaburzono procesy identyfikacji płciowej. W centrum Warszawy trudno z tyłu odróżnić, kto idzie: chłopak czy dziewczyna? Ktoś powie: to naturalne, nieodwracalne procesy...
Grzegorz Wierzchołowski
Ministerstwo Edukacji Narodowej i warszawski Ratusz dofinansowały projekt warsztatów dla uczniów gimnazjów i liceów oraz nauczycieli, zawierający scenariusz zajęć, w których dzieci wcielają się w rolę homoseksualistów, biseksualistów i transseksualistów. Jak ustaliła „GP”, podatnicy zapłacili za warsztaty co najmniej 12 tysięcy złotych.   Scenariusz zajęć pt. „Warsztaty antyhomo- i antytransfobiczne” to część szerszego projektu zatytułowanego „Warsztaty antydyskryminacyjne dla uczniów gimnazjów i szkół średnich”. Jest on prowadzony od września 2010 r. w gimnazjach i szkołach podgimnazjalnych, głównie na terenie Warszawy. Autorką scenariusza warsztatów jest Marta Konarzewska. Na internetowej stronie lewackiej „Krytyki Politycznej” Konarzewska przedstawia się następująco: „...
Bohdan Urbankowski
A jednak 6 lipca 2013 r. przejdzie do historii jako sobota cudów. Tego dnia miały miejsce dwa wydarzenia. Jedno jawne, nawet biletowane, drugie tajne, i to tak bardzo, że nikt nie wiedział, gdzie się odbywa i jakie siły za tym stoją.   Pierwsze z wydarzeń to zbiorowe modlitwy na Stadionie Narodowym pod przewodnictwem ks. Johna Bashobory z Ugandy. Jego przyjazd poprzedziła fama o licznych uzdrowieniach, wskrzeszeniach, a nawet o wygnaniu z ludzi paru demonów. Ktoś złośliwy, a niezbyt lotny w zaświatowych subtelnościach przerwie mi, mówiąc, że uzdrowień ani innych cudów nie było. Egzorcyści uruchomili kilka punktów usługowych – nie zgłosił się żaden demon ani jego właściciel. I co z tego?! Na Stadionie cudów nie było, bo nawet być nie mogło. Powody były aż trzy: po pierwsze, za...
Marcin Wolski
Wszechobecność kłamstwa – wbrew oficjalnym wersjom, do największych masakr nie dochodziło wcale podczas szturmowania więzień czy linczowania funkcjonariuszy.   Huczna feta, związana z 90-leciem gen. Jaruzelskiego, zbiegła się u mnie z lekturą książki Jerzego Eislera „Grudzień 1970” – pracy wybitnej i arcyważnej. Niepozostawiającej wątpliwości co do roli „towarzysza generała” w ówczesnej masakrze. Przy okazji zostaje rozbity mit o tym, że Jaruzelski znajdował się na uboczu ówczesnych zdarzeń, był w działaniach ubezwłasnowolniony. Niektóre z wersji „białej legendy” mówią o areszcie domowym, w co społeczeństwo przez lata wierzyło. Prawda jest inna – jako członek najwyższego kierownictwa brał udział w posiedzeniach, na których podejmowano zbrodnicze decyzje, i realizował je bez...
Maciej Parowski
Duńczyka Windinga Refna znamy z dynamicznego kina samochodowego „Drive”  (2011 r.) i filmu noir „Pusher” (1996 r.) o narkotykowym dilerze. Poznaliśmy też jego wcześniejszą „Valhallę”. Symboliczna skandynawska przypowieść traktowała o bitwie mitycznego jednookiego bohatera gladiatora z siłami ciemności. Z zamglonych wzgórz schodziliśmy z nim w doliny, ze świata brutalnych pogan do – też pogubionych – wczesnych chrześcijan, by ruszyć do Ziemi Świętej. Ale w filmie dominowały duchowe ciemności. Trochę więcej jasności jest w mrocznej opowieści o dwu braciach Amerykanach w Bangkoku. Dobrze usadowieni w branży narkotyków prowadzą walki tajskiego boksu, zachowując bezpieczne kontakty w mafii i policji. Niestety, starszy, sadystyczny Bill (Burke) zabija prostytutkę, jej ojciec mści się i...
Filip Rdesiński
MUZYKA \ Ciara Wyczekiwany przez fanów krążek Ciary właśnie ukazał się na sklepowych półkach. Nazywa się tak jak wokalistka i jest równie seksowny jak ona. Od kilku tygodni singiel „I’m Out” robi furorę na światowych listach przebojów. Niemałą tego zasługą jest gościnny występ w utworze znanej raperki Nicki Minaj.   MUZYKA \ Platyna dla Podsiadło Debiutancki album Dawida Podsiadło „Comfor and Happiness” w błyskawicznym tempie osiągnął status Platynowej Płyty. Jego sprzedaż wciąż rośnie, a utwory Dawida okupują czołówki krajowych list przebojów. Takiego debiutu nie było w Polsce już dawno i trzeba przyznać, że sukces młodego wokalisty jest w pełni zasłużony.    WYSTAWA \ Historia czcionki „Kształty polskiej litery” to najnowsza wystawa Muzeum Narodowego we...
Filip Rdesiński
Zaistnieli na muzycznej scenie w 2008 r. Wydali wówczas swój pierwszy długogrający album „Oracular Spectacular”. Ich muzyka jednych krytyków denerwowała, inni twierdzili, że jest tanią podróbką podobnych projektów muzycznych jak Caribou czy Dungen, a były i takie głosy, jak w kultowym magazynie „Rolling Stone”, że zespół jest ciekawy i warto mu się przyglądać. Pomimo dość kontrowersyjnego i niszowego brzmienia udało mu się pozostać dłużej na rynku muzycznym i odnosić duże sukcesy. MGMT, bo o tym zespole mowa, z całą pewnością wykracza poza granice jednego gatunku muzycznego, tworzy nowoczesne, oryginalne brzmienia. Jego muzyka znajduje się gdzieś na pograniczu rocka progresywnego, synth popu i indie. To, co zdecydowanie go wyróżnia, to psychodeliczny klimat. Z płyty na płytę muzycy MGMT...
Ryszard Kapuściński
W Budapeszcie odbyła się międzynarodowa konferencja prasowa, podczas której zostało przedstawione sprawozdanie o planach zainicjowanej na Węgrzech akcji Ruchu Duchowej Obrony Ojczyzny. Kluby „Gazety Polskiej” reprezentowała przewodnicząca klubu w Budapeszcie Joanna Urbańska.   Ruch Duchowej Obrony Ojczyzny powstał w reakcji na zmasowaną nagonkę, jaka w europejskiej prasie lewicowo-liberalnej oraz na forum PE została rozpętana przeciwko Węgrom. Celem tych niewybrednych ataków jest nie tylko zdyskredytowanie legalnych władz państwowych, ale też upokorzenie całego narodu węgierskiego jako rzekomo faszystowskiego, antysemickiego, ksenofobicznego i niedemokratycznego. Bezpośrednim impulsem do powołania ruchu stał się apel pięćdziesięciu austriackich i niemieckich intelektualistów,...
Piotr Lisiewicz
Kluby „Gazety Polskiej” są popularniejsze od klubów Go Go! Obiektywnie pokazuje to wyszukiwarka Google. Jak wiadomo, gdy wpiszemy w nią określony ciąg znaków, podpowiada ona dalsze, wskazując na najpopularniejsze wyszukania. Gdy wpiszemy „kluby g…”, na pierwszym miejscu proponuje nam ona „kluby »Gazety Polskiej«”, a dopiero na drugim „kluby Go Go”. Naga prawda ekscytuje internautów bardziej od tańca na rurze? A może to kwestia kryzysu – udział w spotkaniach klubów „GP” jest nie tylko podniecający, ale i bezpłatny, więc część bywalców klubów Go Go przerzuciła się do nas.   W minionym tygodniu okazało się, że istnieją też kluby „Tygodnika Powszechnego”. Objawiły one swoje istnienie światu, ogłaszając, że bronią księdza Lemańskiego. Sprawdziłem i okazało się, że jest ich aż…...
Antoni Łepkowski
Wydaje mi się, że prezentowanie symboliki totalitarnej jest prezentowaniem skrajnej głupoty i niczym więcej.   Ostatnio postępowcy znowu dmą w surmy walki z faszyzmem. Tropione i piętnowane zatem są wszelkie objawy każdej myśli prawicowej, która – równie bez sensu co bez wyjątku – zwana jest przez salonowców faszyzmem. Atakowani są prokuratorzy niepodejmujący śledztwa za namalowanie na murze swastyki lub za demonstrowanie w uniwersyteckiej auli niezadowolenia z fetowania tam byłego enkawudzisty. Historyczny już tekst skandowany przez – na zmianę i naraz – gazowane i pałowane tłumy w czasie demonstracji stanu wojennego i powojennego: „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!” staje się pretekstem do zadawania głupawych pytań o przyczynę jego skandowania akurat na wykładzie Baumana...
Tomasz Terlikowski
Ksiądz Lemański zajął się biciem w Kościół w antykatolickich mediach. Nie wiem, czy oskarżenia, jakie wysuwa ks. Wojciech Lemański wobec swojego arcybiskupa, są prawdziwe. Nie mam pojęcia, co stoi za emocjonalnymi tyradami byłego już proboszcza z Jasienicy, ale wiem, że jego działania – i to od jakiegoś czasu – szkodzą nie tylko Kościołowi, ale i samemu ks. Lemańskiemu. Żal patrzeć na to, co dzieje się z kapłanem. Od jakiegoś czasu robi on wszystko, by abp Henryk Hoser obłożył go w końcu kościelnymi karami i pozbawił możliwości sprawowania funkcji kapłańskich. Na razie – czego warto mieć świadomość – żadnych kar na niego jeszcze nie nałożono. Nie jest karą (w sensie ścisłym) zdjęcie księdza z funkcji proboszcza. Takich decyzji podejmuje się w diecezjach dziesiątki, i choć czasem są...
Krystyna Grzybowska
Narody Europy właśnie są na etapie odzyskiwania świadomości, a nawet samodzielnego myślenia, bo byt skrzeczy. I nie jest tak, jak do niedawna bywało. Sypie się integracja, której nie uratuje nawet hasło o pojednaniu. Bo pojednać się można z wrogiem. Ale jak się jednać z przyjaciółmi?   Jakoś nikogo nie poruszyła epokowa wizyta przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso w Warszawie oraz jego rozmowy z premierem Tuskiem i prezydentem Komorowskim. Ważniejsze media potraktowały to wydarzenie per noga, wychodząc z założenia, że ksiądz Lemański i ubój rytualny są ważniejsze od Barroso. Podobnie jak spór wokół rzezi wołyńskiej – czy należy ją zakwalifikować jako ludobójstwo czy rzeź o znamionach ludobójstwa. Sejm uznał, że to tylko znamiona, a nie jakieś ludobójstwo, bo...
Wojciech Wencel
W zachodniej Polsce masowo giną bociany. W niektórych gminach śmiertelność młodych sięga podobno 80 proc. Według ornitologów, zdecydowały o tym niekorzystne warunki atmosferyczne w maju i czerwcu. Niskie temperatury i ulewne deszcze zatrzymały ogólny rozwój ptaków i wychłodziły ich organizmy, a wysoki poziom wód gruntowych odciął je od podstawowego pokarmu, jakim są dżdżownice. Według mnie, wytłumaczenie jest inne: bociany wymierają z rozpaczy. Dawniej nosiły rodzicom dzieci. Teraz nie mają czego nosić, bo młode Polki wolą biegać na castingi, niż spełniać się w macierzyństwie. Zanik przyrostu naturalnego wśród ludzi zburzył równowagę w przyrodzie. Może komuś, kto żyje w wielkim mieście, los bocianów jest obojętny. Mnie nie jest, bo od dzieciństwa obserwuję białe ptaki przez okno....
Ryszard Czarnecki
Kiedyś imć Donald zarzucał premierowi Kaczyńskiemu, że rzekomo ma za dużo BOR-owików, dziś lokuje siebie i swoich ludzi za pancernymi szybami.   Książę Paweł Sanguszko, potomek wielkiego rodu, czterdziestoparolatek mieszkający w Brazylii, przyjechał niedawno do Polski między innymi po to, aby przywrócić rodzinie nie tyle nieruchomości – o tym nie myślał − ile kilka pamiątkowych przedmiotów: meble i obrazy. Przed sądem w Tarnowie, w pobliżu dawnej posiadłości jego rodziny, toczyła się rozprawa sądowa. W pewnym momencie pani w todze spytała, czy pan Sanguszko dysponuje fakturami VAT-owskimi dotyczącymi owych przedmiotów. Kompletnie zbity z pantałyku ów dziedzic zacnego rodu odparł, że według jego wiedzy w XVIII-wiecznej Polsce nie pobierano jeszcze podatku VAT! Historia jak z filmu?...
Katarzyna Gójska-Hejke
Złośliwi mogliby powiedzieć, że podczas pobytu w Łucku do Bronisława Komorowskiego w bolesny sposób powróciły jego własne słowa, którymi szydził ze śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego po incydencie gruzińskim. Obecna głowa państwa mówiła wówczas prześmiewczo o tym, iż jakość zamachu jest wprost proporcjonalna do rangi polityka, przeciw któremu jest on skierowany. Dziś ta wypowiedź Komorowskiego może być najbardziej krytyczną oceną jego znaczenia. Prawda jest jednak taka, iż prezydent padł ofiarą przede wszystkim swojej antypaństwowej walki politycznej. Czy może być zdziwiony bezładem BOR-u, skoro sam osobiście promował jego nieudolność i wynosił ją do rangi największego profesjonalizmu? Jakie konsekwencje wyciągną po incydencie w Łucku minister spraw wewnętrznych czy sam szef rządu wobec...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Pomimo porażek w sejmie i senacie Rodziny Kresowe w tych dniach odniosły wielki sukces. Ministrowie Tomasz Nałęcz i Andrzej Kunert robili, co mogli, aby zneutralizować społeczne obchody 70. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Na szczęście to im się nie udało. Na rządowo-partyjną „oficjałkę” na ogródkach Żoliborza przybyła zaledwie garstka osób. Zresztą starannie wyselekcjonowana, bo bano się wysłać zaproszenia dla wielu Rodzin Kresowych. Natomiast na uroczystości społeczne, zorganizowane w centrum stolicy, przyjechało kilka tysięcy osób. Jest to ważny sygnał dla wszystkich, którzy wciąż wierzą, że poprzez prymitywne manipulacje da się cokolwiek osiągnąć. Również strona ukraińska (oczywiście chodzi o postkomunistyczny rząd i faszystowską Swobodę, a nie o większość społeczeństwa)...
Strefa Wolnego Słowa (m.in. „Gazeta Polska”, „Codzienna”, „Nowe Państwo”, Niezalezna.pl) rozpoczyna akcję mającą otworzyć lemingom dostęp do niezależnych mediów.   Polacy, którzy dali się wciągnąć w nagonkę antypisowską, coraz częściej zdają sobie sprawę, że zostali oszukani przez Donalda Tuska i jego ekipę. Do osób zwanych potocznie lemingami warto jednak wyciągnąć rękę i pomóc im w zrozumieniu mechanizmów manipulacji, jakiej zostali poddani. Strefa Wolnego Słowa rozpoczyna akcję, która ma przekonać nieprzekonanych. Znasz leminga, który uświadomił sobie, że został nabrany? Uważasz, że ukrywane przez mainstreamowe media fakty dotyczące katastrofalnych efektów obecnych rządów mogą trafić do osoby, która jeszcze kilka lat temu wierzyła w zapewnienia o zielonej...
Marcin Wolski
Chyba już nic nie jest w staniu uratować Tuska i jego drużyny. Można spierać się, czy Elbląg to już Stalingrad, czy dopiero Al-Alamajn, ale dla mnie jest jasne – zaczyna się odwrót. Może już tylko stawać się coraz szybszy, coraz bardziej chaotyczny – choć nie wiadomo, czy oblężony wódz zdecyduje się na wojnę totalną, czy ucieknie ze swojego bunkra jeszcze przed terminem. Przerabialiśmy to parokrotnie, choć analogie nie muszą być dokładne – Gowin może się okazać dla Tuska tym, kim Borowski dla Millera, Kania dla Gierka czy sam Tusk dla Geremka. Można też się spierać, czy odnowione PO przetrwa jako liberalna partia, nie zyskując więcej niż 10 proc. w wyborach, czy zniknie jak AWS. Czy też trwać będzie do końca przy Donaldzie, czy odda się jakiemuś Sikorskiemu, który potępi błędy i...
Tomasz Sakiewicz
Mam za złe ks. Lemańskiemu, że dał się wykorzystać do ataków na Kościół. Każda publiczna awantura, która może być użyta przez coraz bardziej zajadłych wrogów Kościoła, to niszczenie wspólnego domu. Arcybiskup Henryk Hoser próbował w tym wszystkim zachować maksymalną powściągliwość i dopóki się dało, nie upubliczniać sporu. Tymczasem ks. Lemański rozpętując wojnę i dzieląc katolików, dał niesamowitą pożywkę mediom wrogim chrześcijaństwu jako takiemu. Po oskarżeniach rzuconych przez rozgorączkowanego księdza na swojego biskupa można było stracić cierpliwość, tymczasem pasterz do końca zachował zimną krew. Postawa pewnej powściągliwości w sporach i otwartości do pojednania zawsze charakteryzowała chrześcijaństwo i  wyróżniała  je spośród innych wspólnot. Kiedy duchowny o tym...