Nr 17 z 23 kwietnia 2014

Wojciech Mucha
Brak zdecydowanych działań, wojskowy sprzęt oddawany bez walki, chaos informacyjny. Tak rysowała się w połowie ubiegłego tygodnia sytuacja na Ukrainie. Jeśli połączyć to z biernością Zachodu i bezczelnością Kremla, który działa metodą faktów dokonanych, wnioski nie napawają optymizmem Będąc z początkiem kwietnia w Kijowie, rozmawiałem z obecnymi na Majdanie protestującymi. Słyszałem historię o tych, którzy po wydarzeniach w Kijowie i innych miastach kraju wracali do swoich domów i rodzin. – Po co ci to było? Nie lepiej było jechać do Moskwy na budowę? – takimi słowami witani byli przez żony najaktywniejsi uczestnicy protestów na Majdanie. Bo gorycz dominuje również na samym placu Niepodległości. Niepokoją informacje ze wschodniej granicy, ogarnia poczucie bezradności z powodu działań...
Magdalena Piejko
Wieszam swoje plakaty po to, żeby odbiorca stwierdził: „Patrz, nie jesteśmy sami”, „Są inni, którzy jeszcze nie do końca zwariowali”. W tym samym celu, w czasach okupacji, malowano na murach znak Polski Walczącej – z Wojciechem Korkuciem, artystą grafikiem z Ruchu Higieny Moralnej, rozmawia Magdalena Piejko Jesteś z pokolenia, które zdążyło załapać się na protesty przeciwko stanowi wojennemu. To, co wbiło mi się szczególnie w pamięć z tych mroźnych miesięcy, to gablota ogłoszeń NSZZ „Solidarność”. Krótko przed ogłoszeniem stanu wojennego stanęła w centrum Mińska Mazowieckiego, z którego pochodzę. W stanie wojennym ktoś ją ukradł, po prostu wykopał całość. To zrobiło na mnie duże wrażenie. Chodziłem wtedy do podstawówki i brałem udział niemal we wszystkich konkursach na plakaty, jakie...
Jarosław Marek Rymkiewicz
Chcąc się dowiedzieć, skąd wzięła się tajemnicza nazwa osobowa „Moskal”, zajrzałem do „Słownika etymologicznego języka polskiego” Aleksandra Brücknera (wydanego po raz pierwszy w roku 1927). Brückner często się myli, ale często też można znaleźć w jego hasłach różne ciekawe informacje, takie, których nie posiadali inni, mniej pilni badacze naszego piśmiennictwa. Z hasła „Moskwa” dowiadujemy się, po pierwsze, że obok formy „Moskal” używana też była u nas forma „Moch”, zapewne obelżywa, a utworzona na podobieństwo „Lacha” – Moch „jak Lach”; po drugie zaś, że „moskal” to jest „placek owsiany”. Według Brücknera, nazwa ta pochodzi „od miejscowości fińskiej, wymienionej po raz pierwszy w r. 1147”, a moskale pieczono nie tylko z owsa, lecz także, zwłaszcza „w czasie głodowym”, z mąki lipowej...
Katarzyna Gójska-Hejke
Premier Tusk niby spontanicznie odczytał opinii publicznej SMS-y z groźbami, jakie rzekomo otrzymuje jego córka. Miało wyglądać jak zwyczajny gest zaniepokojonego ojca i uzasadnić przyznanie państwowej ochrony nękanej latorośli. Zwracam jednak uwagę na treść konferencyjnych SMS-ów ujawnionych przez szefa rządu. Dziwnym trafem korespondowała ona z rozpoczętym przed czwartą rocznicą katastrofy smoleńskiej festiwalem typowania wariatów – w SMS-ach szaleńcy mieli zapowiadać atak na premiera i jego najbliższych jako karę za tragedię z 10 kwietnia 2010 r., autorytety uczestniczące w festiwalu wieszczyły, iż wszyscy niedający wiary oficjalnej rosyjsko-polskiej wersji katastrofy są co najmniej owładnięci szaleństwem. A jak wiadomo, tacy są nieprzewidywalni. SMS-y Tuska mają to udowadniać....
Wojciech Mucha
Lista poległych za wolną Ukrainę obrońców Majdanu wciąż jest niepełna. Cały czas nieznany jest los osób, o których słuch zaginął w tragicznych dniach pogromu protestu. „Gazeta Polska” przybliża sylwetki bohaterskich powstańców. Różni ich wiele, łączy jedno. Wszyscy chcieli innej Ukrainy niż ta, którą na spółkę z Władimirem Putinem „zafundował” im Wiktor Janukowycz Igor Kostenko (31 grudnia 1991 – 20 lutego 2014) Urodzony w Zubrzecu w obwodzie tarnopolskim. Dziennikarz czasopisma „Sportanalityka”, studiował na 5. roku na wydziale geografii Uniwersytetu Iwana Franki we Lwowie. Wolontariusz ukraińskiej encyklopedii Wikipedia. Zastrzelony 20 lutego podczas starć na ulicy Instytuckiej. Mychajło Kostyszyn (1971 – 26 lutego 2014) Mieszkał w miejscowości Strutyń Niżny w pobliżu...
Ryszard Czarnecki
Aaaa.... Ziewam świątecznie, bo PO dalej straszy PiS-em. Jak osiem lat temu, jak pięć lat temu, jak przed rokiem. Nudy na pudy. Zdarta płyta z adapteru Bambino. Nawet za tym Bambino tęsknię czasem, ale za Platformą tęsknić nie sposób Związek zawodowy kadry kierowniczej szczebla centralnego, wojewódzkiego i lokalnego o nazwie Puste Obietnice czy jakoś podobnie. Łatwiej spamiętać skrót: PO. Teraz związkowcy-kierownicy od kierownika Tuska odgrzewają znów stare kotlety, twarde niczym podeszwa w bucie byłego rzecznika rządu Pawła Grasia. Niektórzy liderzy związku zawodowego ministrów i dyrektorów jeszcze trzeźwieją po 50. urodzinach eksrzecznika. Był na nich też pewien wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, wyszedł następnego dnia o 7 rano, a po następnych dwóch dniach pogłębiał...
Robert Tekieli
Niedziela, która jest przed nami, jest wyjątkowa nie tylko z powodu kanonizacji Jana Pawła II. To Niedziela Miłosierdzia. Zupełnie wyjątkowy dzień w liturgii całego roku W pierwszą Niedzielę Miłosierdzia, którą przeżywałem jako człowiek nawrócony, poszedłem się modlić do kościoła o 15. Postanowiłem na kolanach odmawiać koronkę i Różaniec przez całą Godzinę Miłosierdzia. Po kilku minutach pusty i cichy kościół wypełnił się skrzypieniem mojej skórzanej kurtki. Wierciłem się i skrzypiałem, z trudem klęcząc każdą kolejną minutę. I po jakimś czasie ze zdziwieniem uświadomiłem sobie, że w kościele panuje cisza. Klęczało mi się bez większego trudu. Dopiero kiedy wracałem do domu, zrozumiałem, że doświadczyłem ingerencji, że świat duchowy zamanifestował mi swoją władzę nad światem materialnym...
Tomasz Terlikowski
Awantura wokół księdza Wojciecha Lemańskiego to nie jest spór między Kościołem otwartym a zamkniętym. To w istocie spór o to, czym jest i czym ma być Kościół Ksiądz Wojciech Lemański znowu jest na czołówkach mediów. I znowu uchodzi, wraz z niewielką częścią swoich parafian, za wielkiego męczennika, wzór kapłana otwartego, a nawet przykład tego, jaki powinien być ksiądz według papieża Franciszka. A wszystko dlatego, że nie tylko nie podporządkował się decyzjom biskupa i Stolicy Apostolskiej, ale też nadal odprawiał msze święte w Jasienicy i wciąż udawał duszpasterza, i to w sytuacji, gdy abp Henryk Hoser powołał już administratora, któremu powierzył opiekę nad zwodzonymi przez dawnego proboszcza i media parafianami. Po ponad pół roku takich harców ordynariusz warszawsko-praski...
Anita Czerwińska
Testament Lecha Kaczyńskiego, jego program polityczny, przesłanie jest niepodważalną wartością – i jest podstawą do budowania nowoczesnej, wolnej, sprawiedliwej i naprawdę demokratycznej Polski. Dlatego tu jesteśmy Jesteśmy tu od czterech lat. Upominamy się o godność dla ofiar tragedii smoleńskiej i prawdę dla Polski. Przychodzimy, by wszystkim bliskim ofiar nieść wsparcie i modlitwę. Od czterech lat jesteśmy w tych wysiłkach spotwarzani i obrażani, spotykamy się z szyderstwem, drwiną rządzących i służących im dziennikarzy i publicystów. Ta przemoc medialna jest jednak bezsilna. Po tych czterech latach widać to jasno. Udaje się nam bronić, udaje nam się dobitnie i głośno żądać prawdy, dzięki determinacji tych tysięcy ludzi, którzy są tu i w wielu polskich miastach co miesiąc każdego...
Ryszard Kapuściński
W licznych miastach w Polsce i na świecie, wszędzie tam, gdzie działają kluby „GP”, uroczyście obchodzono IV rocznicę tragedii smoleńskiej. W apelu klubów, który co miesiąc odczytywany jest na uroczystościach, znalazły się m.in. słowa: „Od czterech lat, każdego dziesiątego dnia miesiąca, tysiące Polaków w Warszawie, ale także w setkach miejsc w Polsce i na świecie, zbierają się przed symbolicznymi miejscami upamiętniającymi smoleńską tragedię. Wielki ciężar organizacji tych spotkań przyjęły na siebie kluby „Gazety Polskiej”, lecz dołączyło do nas także wiele innych organizacji patriotycznych, przede wszystkim Prawo i Sprawiedliwość. W wielu miejscach razem z nami obecni byli zawsze Solidarni 2010, Rodziny Radia Maryja czy, tak jak w Warszawie, obrońcy Krzyża na Krakowskim Przedmieściu....
Maciej Parowski
Po wielu miesiącach przepychanek między ministerstwami, związanych ze zbieraniem funduszy na udział Polski w przyszłorocznej wystawie Expo w Mediolanie „Wyżywienie planety, energia dla życia”, na rok przed jej otwarciem Polska podpisała umowę uczestnictwa. Odpowiedzialni za nasz udział w tym wydarzeniu pracowali na tyle opieszale, że możemy nie zdążyć ze wszystkimi przygotowaniami Targi Expo we Włoszech to wielka szansa na pokazanie możliwości gospodarczych naszego kraju, zwłaszcza rolnictwa, bo prezentowane tam będą m.in. najnowsze trendy w promowaniu zdrowej żywności. Trudno jednak będzie powtórzyć sukces sprzed czterech lat. Na poprzedniej edycji wystawy, w Szanghaju w 2010 r., polski pawilon dostał srebrny medal. Odwiedziło go ponad 8 mln osób. Wiele miesięcy opóźnień Tyle że...
Marcin Wolski
Wprawdzie daleko naszym monarchom do Tudorów czy Iwana Groźnego, ale nawet najwybitniejsi władcy mieli niemało grzechów na koncie Określenie „bawiąc – uczyć” znakomicie sprawdza się w do twórczości Iwony Kienzler. Ta płodna autorka z Wybrzeża ma w dorobku ok. 80 tomów – zajmuje się głównie historią widzianą od strony alkowy, choć nie ogranicza się do plotek i romansów koronowanych głów. Nie traci z oczu szerszego kontekstu polityczno-obyczajowego i choć prezentuje informacje z drugiej ręki, czyni to w sposób interesujący i przystępny. Niekiedy łamiąc obowiązujące schematy – jak w dwutomowym cyklu „Miłości polskich królowych i księżniczek”, gdzie udowadnia, że koronowani władcy nie mieli monopolu na niewierność, zdradę czy długotrwałe romanse. Z kolei w „Mrocznych kartach historii...
Maciej Parowski
„Medicus” – niemiecki przebój ubiegłego sezonu – opowiada o zderzeniu i wzajemnym uczeniu się cywilizacji. Nakręcił rzecz Stolz, autor „Zakochanego Goethego”, podług pierwszej części trójksięgu Amerykanina Noaha Gordona („Medicus”, „Szaman”, „Spadkobiercy Medicusa”). Kobiety i mężczyźni ze zwaśnionych kultur lgną tam do siebie mimo zakazów, w średniowiecznej i nowożytnej scenerii. Stawiany obok „Pachnidła”, nie ma film tamtej przewrotności. To bryk kręcony ze szkolnym rozmachem. Anglia, XI wiek, mały Robe Cole (Wright) pracuje w kopalni, zostaje sierotą, oskubie go ksiądz, ale weźmie na pomocnika cyrulik i balwierz. Ów kuglarz i bawidamek (Skarsgård) nauczy Roba swoich sztuczek i odkryje jego dar dostrzegania bliskiej śmierci. Ten talent pomoże im obu, lecz dorosły Robe (Payne)...
Filip Rdesiński
PŁYTA \ Futbolowe hity Już 13 maja ukaże się specjalny album, wydany z okazji zbliżających się mistrzostw świata w piłce nożnej. „One Love One Rythm – The Officjal 2014 FIFA World Cup Album” zawiera zarówno oficjalny hymn imprezy „Dar Um Jeito („We Will Find A Way”), nagrany przez skład Santana, Wyclef feat, Avicci, Alexandre Pires, jak i oficjalną piosenkę „We Are One” („Ole Ola” ), nagraną przez Pitbulla, Jennifer Lopez i Claudie Leitte oraz wiele innych gorących kawałków. PŁYTA \ Koncert Celine Dion „Celine Dion. Une Seule Fois/ Live 2013” to najnowsze wydanie DVD i Blue-Ray z zapisem koncertu Celine Dion, który odbył się w kanadyjskim Quebeku. Koncert ten został zorganizowany w ramach przygotowań do trasy koncertowej artystki i zgromadził 40 tys. widzów. Płyta zawiera...
Filip Rdesiński
Kanonizacja Ojca Świętego Jana Pawła II odbędzie się już za kilka dni. Ten dzień powinien łączyć Polaków i budować poczucie wspólnoty. W sposób szczególny to wydarzenie powinni obchodzić ludzie związani mocno z wiarą i Kościołem. Do takich osób pragnie zaliczać się prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Przez wiele lat była związana z uczelniami katolickimi i należała do katolickich wspólnot. Dziś, w czasie głębokiego przeżywania wyniesienia na ołtarze papieża Polaka, postanowiła zafundować mieszkańcom Warszawy festiwal nienawiści. Nie inaczej należy bowiem nazwać odbudowę w tym samym czasie instalacji „Tęcza” autorstwa Julity Wójcik na stołecznym pl. Zbawiciela. „Tęcza”, która w zamierzeniu artystki miała być „uniwersalnym symbolem przymierza, miłości, pokoju, nadziei”, stała...
Śmierć szła za nim krok w krok. Gdy czekał na wykonanie wyroku, zjawiła się we śnie jako panna młoda. Zamiast bukietu trzymała pogrzebowy wieniec. Powiedziała: jestem twoim najwierniejszym przyjacielem. Ale tym razem nie przychodzę po ciebie Tadeusza Płużańskiego (1920–2002) wielu studentów i pasjonatów filozofii poznało jako znakomitego Profesora i autora podręczników; człowieka, dla którego głównym celem było wychowanie młodzieży. Nie musieli wiedzieć, że przeszedł przez oba koszmary wojny: niemiecki obóz Stutthof i gorsze jeszcze więzienie sowieckie, że działał w konspiracji, był kurierem Witolda Pileckiego. On sam przez kilkadziesiąt lat nie chciał mówić o przeszłości. Dopiero podjęta przez Naczelną Prokuraturę Wojskową w 1990 r. rewizja procesu grupy rotmistrza Pileckiego sprawiła...
Joanna Lichocka
Jestem ciekaw, co ta kanonizacja zrobi nie z nim, bo on jest święty, lecz z nami. Może jednak stanie się coś takiego, że będzie nam bliżej do przeprośnej górki? Miał Pan okazję poznać Jana Pawła II? Miałem, ale myślę, że z okazji kanonizacji powinna być rozmowa z kimś, kto znał go dobrze, rozumiał, był świadkiem, jak on został tym niezwykłym papieżem. A pani rozmawia z kimś, kto przez długie lata – gdy Karol Wojtyła był biskupem Krakowa, ale też czynnym poetą – choć nie miał nic przeciw, owszem, miał szacunek – nie czuł potrzeby, by się z nim zaznajomić. Ludzie opisują długie z nim rozmowy, wspólne wycieczki czy wędrówki. Ja nie mam takich wspomnień. Mimo że w mojej rodzinie są ludzie, którzy byli z nim blisko i opowiadają o nim jako o otwartym myślicielu, poecie, teologu. Nim...
Tomasz Łysiak
Rzeź oszmiańska stała się jednym ze „składników” polskiej Golgoty – świadectwem okrucieństwa i dzikości Rosjan, a także przykładem chwalebnych postaw rodaków, którzy nie poddawali się w wysiłkach zmierzających do odzyskania Ojczyzny Oszmiana zapisała się w naszej pamięci jako jedno z tych miejsc narodowej kaźni, której męczeński wymiar tradycja narodowa, poezja i pieśń przeniosły w wymiar symboliczny. Ofiara nabiera wtedy głębszego sensu, gdy pamięć ludzka przywraca jej godność. A także wtedy, kiedy z uczynionego przez innych zła można – nawet po długim czasie – wykuć dobro. Dobrem ofiary życia wielu pokoleń Polaków była Niepodległość. Strzelać kartaczami W kwietniu 1831 r., po kilku bitwach i potyczkach na Litwie, powstańcy listopadowi pod dowództwem Karola hr. Przeździeckiego,...
Aleksander Ścios
Udział rosyjskich instytucji rządowych oraz zaangażowanie postaci o jednoznacznej proweniencji politycznej wskazują, że projekt „Rok Rosji w Polsce” ma stać się narzędziem propagandowym i zostanie wykorzystany w interesie Putina i jego polskich przyjaciół Przygotowania do organizacji Roku Rosji w Polsce trwają od kilkunastu miesięcy, lecz dopiero po napaści Moskwy na Ukrainę temat ten stał się przedmiotem zainteresowania mediów i opozycji. „Będzie to megaprojekt” – ogłosił w styczniu 2013 r. w Warszawie Siergiej Naryszkin, przewodniczący Dumy Państwowej. W obecności marszałka Bogdana Borusewicza Naryszkin zapewniał wówczas, że Polacy uwielbiają rosyjską kulturę, i obiecywał, że już nigdy nie będzie 10-letniej przerwy w kontaktach polsko-rosyjskich. Ponieważ rodzimi „przyjaciele Moskwy...
Tomasz Mysłek
Krytyka unii walutowej Były komisarz UE ds. rynku wewnętrznego w latach 1994–2005, holenderski polityk Frits Bolkestein, uważa, że unia walutowa okazała się porażką. Podczas swojego wystąpienia na konferencji w Rzymie („Europa bez €”) zwrócił uwagę, że porozumienie z Maastricht z 1992 r. nie spowodowało wzrostu integracji politycznej i solidarności, a ustalonej wówczas granicy deficytu budżetowego niemal od początku nie przestrzegała ani Francja, ani Niemcy. Dziś kraje z deficytem nie są w stanie samodzielnie rozwiązać swoich problemów, w związku z czym należy rozważyć wycofanie się z euro – stwierdził  Bolkestein. Deklaracje oszczędności i reform Nowy premier Francji Manuel Valls przedstawił w parlamencie plan zaoszczędzenia przez państwo w ciągu dwóch lat 50 mld euro – m.in....
Wojciech Mucha
Dynamika europejskiego, proputinowskiego nacjonalizmu jest bardzo zbliżona do tej, która niegdyś charakteryzowała prosowiecką lewicę zachodnią. W obu wypadkach główny wróg polityczny jest ten sam – to największy konkurent Moskwy, czyli Stany Zjednoczone, oraz NATO Niezależnie od tego, jakiej części globu dotyczą przekonania geopolityczne narodowców z Francji, Wielkiej Brytanii, Grecji, Anglii czy Węgier – tak się składa, że są one na rękę interesom rosyjskim. Wykazują oni bezwarunkowe poparcie dla krwawego dyktatora Syrii Baszara al-Asada, zachwycają się ruchami islamskimi (szef Jobbiku Gabor Vona nazwał nawet islam „ostatnią nadzieją świata”, postrzegając tę religię jako bastion tradycji zdolnej przeciwstawić się amerykańskiemu imperializmowi i zgniliźnie). Popierają Wiktora...
Dawid Wildstein
Dynamika europejskiego, proputinowskiego nacjonalizmu jest bardzo zbliżona do tej, która niegdyś charakteryzowała prosowiecką lewicę zachodnią. W obu wypadkach główny wróg polityczny jest ten sam – to największy konkurent Moskwy, czyli Stany Zjednoczone, oraz NATO Niezależnie od tego, jakiej części globu dotyczą przekonania geopolityczne narodowców z Francji, Wielkiej Brytanii, Grecji, Anglii czy Węgier – tak się składa, że są one na rękę interesom rosyjskim. Wykazują oni bezwarunkowe poparcie dla krwawego dyktatora Syrii Baszara al-Asada, zachwycają się ruchami islamskimi (szef Jobbiku Gabor Vona nazwał nawet islam „ostatnią nadzieją świata”, postrzegając tę religię jako bastion tradycji zdolnej przeciwstawić się amerykańskiemu imperializmowi i zgniliźnie). Popierają Wiktora...
Antoni Rybczyński
Krym był początkiem agresji na Ukrainę, agresja na Ukrainę to początek ekspansji Rosji w Europie Wschodniej. Wystarczyło posłuchać Władimira Putina podczas ceremonii anektowania Krymu. Mołdawia, Gruzja, kraje bałtyckie i Kazachstan, a potem Finlandia i Polska – te kraje zaatakuje Kreml, jeśli wystarczająco wcześnie nie zostanie powstrzymany Niedawno na łamach „Foreign Policy” były prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili ostrzegł, że ustępstwa i brak mocnej reakcji na Anschluss Krymu spowodują, że „wojna może ogarnąć Mołdawię, Łotwę, a może i część Polski”. W całym artykule, od ilustracji i tytułu poczynając, dużo jest nawiązań do kultowego cyklu fantasy „Gra o tron”. Saakaszwili nazywa Putina „szalonym królem”, nawiązując do książkowego Aerysa, który oszalał i palił żywcem prawdziwych i...
Mateusz Matyszkowicz
W roku 1990 wciąż miała w Polsce obowiązywać cenzura. Dbali o to przedstawiciele rządu solidarnościowego. Dorastali do demokracji chyba najdłużej ze wszystkich obywateli Sens całości zwykle nadaje to, co wydarzyło się na początku. O charakterze III RP zadecydował rząd Tadeusza Mazowieckiego. Dziś pamięta mu się przede wszystkim grubą kreskę – sformułowanie mało szczęśliwe, ale samo w sobie niegroźne. Naprawdę groźne było natomiast to, co działo się wtedy w realnej polityce. Mówiono czasem, że rząd Mazowieckiego przeprowadzał radykalne zmiany m.in. dzięki spokojowi samego premiera, że jego flegmatyczność była tak naprawdę pozorna, a za wszystkim stała stanowcza wola zmian. Rzeczywiście w ciągu kilku miesięcy znowelizowano konstytucję. Jeśli jednak przyjrzymy się poszczególnym zapisom,...
Magdalena Michalska
„Polska to dziki kraj, dzisiaj już gardzę polityką” – twierdził w lutym 2010 r. Mirosław Drzewiecki, pierwszy minister sportu w rządzie Donalda Tuska, główny bohater afery hazardowej. Czas leczy rany, a w ostatnich miesiącach „Miro” zaczął pojawiać się w otoczeniu premiera. – Jeśli chodzi o Platformę Obywatelską, nic nie jest mnie w stanie zdziwić – komentuje Grzegorz Schreiber, poseł PiS z województwa łódzkiego Mirosław Drzewiecki coraz częściej jest widywany w mediach. Były minister sportu pojawił się w stacji TVN24, ale również udzielił wywiadu tygodnikowi „Wprost”, w którym opowiadał, jak stęsknił się za Donaldem Tuskiem i kolegami z Platformy. „Brak mi na co dzień przyjaciół z tych wszystkich lat spędzonych wspólnie” – powiedział Drzewiecki. Przyznał także, że spotyka się z...
Jacek Liziniewicz
„Polska to dziki kraj, dzisiaj już gardzę polityką” – twierdził w lutym 2010 r. Mirosław Drzewiecki, pierwszy minister sportu w rządzie Donalda Tuska, główny bohater afery hazardowej. Czas leczy rany, a w ostatnich miesiącach „Miro” zaczął pojawiać się w otoczeniu premiera. – Jeśli chodzi o Platformę Obywatelską, nic nie jest mnie w stanie zdziwić – komentuje Grzegorz Schreiber, poseł PiS z województwa łódzkiego Mirosław Drzewiecki coraz częściej jest widywany w mediach. Były minister sportu pojawił się w stacji TVN24, ale również udzielił wywiadu tygodnikowi „Wprost”, w którym opowiadał, jak stęsknił się za Donaldem Tuskiem i kolegami z Platformy. „Brak mi na co dzień przyjaciół z tych wszystkich lat spędzonych wspólnie” – powiedział Drzewiecki. Przyznał także, że spotyka się z...
Dorota Kania
Sędzia skazujący opozycjonistów w latach 80. i broniący ubeków w III RP oraz właściciel lokalu kontaktowego SB zadecydowali o losach jednego z najważniejszych śledztw dotyczących katastrofy smoleńskiej. Chodzi o sprawę niedopełnienia obowiązków przez wojskowych prokuratorów. Szefem tych sędziów jest b. oficer śledczy służb specjalnych PRL Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu umorzyła postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez śledczych z Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, którzy m.in. nie byli przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Na tę decyzję zażaliła się część rodzin, których bliscy zginęli 10 kwietnia 2010 r. Kilka tygodni temu sędziowie Izby Wojskowej Sądu Najwyższego podjęli decyzję, by sprawę przekazać do… Sądu Okręgowego w Poznaniu „z uwagi...
Piotr Ferenc-Chudy
Miał zaledwie 21 lat, gdy zabił człowieka. W wieku 23 lat chciał zabić po raz drugi. Pierwszą jego śmiertelną ofiarą był turecki dziennikarz Abdi Ipekci. Drugą miał być Jan Paweł II. W środę 13 maja 1981 r. na placu św. Piotra w Rzymie, kilkanaście minut po godz. 17, oddał do papieża dwa strzały. Nie zabił. Mehmet Ali Agca, przemytnik, terrorysta, płatny zabójca na usługach komunistycznych służb, niemal 20 lat spędził we włoskich więzieniach. Za wstawiennictwem Jana Pawła II zwolniony przed upływem kary przez premiera Ciampi w 2000 r., został deportowany do Turcji, gdzie z niewielką przerwą spędził za kratami kolejne 9 lat. Wojskowo przeszkolony został w Syrii. Przeszedł tam kurs z zakresu międzynarodowego terroryzmu i działań w warunkach wojny domowej. Instruktorami byli...
Tomasz Terlikowski
Kanonizacja Jana Pawła II to świetna okazja, by przypomnieć, że wciąż jest do wzięcia wielki, Wojtyliański, metapolityczny projekt budowy „Rzeczypospolitej wartości”. Projekt, który – choć został sformułowany ponad 20 lat temu – jest coraz bardziej aktualny „Demokracja bez wartości przeradza się w jawny lub lekko zakamuflowany totalitaryzm” – przestrzegał w encyklice „Centesimus annus” Jan Paweł II. A te jego słowa powinny być czytane w kontekście wielkiego metapolitycznego projektu, jakiego realizację zaproponował Polakom Ojciec Święty podczas pierwszej pielgrzymki do wolnej Polski. To właśnie wtedy, w roku 1991, mieliśmy niepowtarzalną szansę wejścia na inną od liberalnej demokracji ścieżkę budowania państwa. Miała to być demokracja wartości, zakorzeniona w chrześcijańskiej tradycji...
Olga Doleśniak-Harczuk
To, co mnie tak bardzo w Janie Pawle II zawsze urzekało – nie był „formalistą kościelnym”, nie działał rutynowo. Podejrzewam, że ta zdolność wynikała z faktu, że został księdzem nie jako młodziutki chłopak, ale już dojrzały, ukształtowany w pełni człowiek. I kiedy patrzyłem na Ojca Świętego, to najpierw widziałem w nim mężczyznę, a dopiero potem wielkiego pasterza - Z Andreą Torniellim, pisarzem, watykanistą, publicystą związanym z redakcją „Vatican Insider”, rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk W 2005 r. okrzyki „Santo Subito”, a dziewięć lat później kanonizacja. Jan Paweł II 27 kwietnia oficjalnie zostanie włączony w poczet świętych Kościoła katolickiego, ale miliony ludzi na całym świecie od razu po jego odejściu do domu Ojca uznały go za świętego. Jak Pan to tłumaczy? To prawda, ludzie...
Piotr Lisiewicz
Jan Paweł II podjął się szaleńczego zadania. W księżycowy krajobraz blokowisk, zamieszkany przez ofiary komunistycznego eksperymentu, który trwał przez kilka dziesięcioleci, postanowił wszczepić na nowo historyczną Polskę. Wierzył, jak Zbigniew Herbert, że choć nie ma już  „Miasta”, po którym zostało „puste miejsce”, to „wciąż ponad nim drży powietrze po tamtych głosach” Kraków, rok 1999. Ulica Smoleńsk niedaleko papieskiego okna w Kurii. Wita ona przechodniów namalowanym na murze sprayem napisem: „Witamy na Smoleńsku, zapraszamy na klapsa”. Dalej – setki biało-czerwonych flag i zdjęć Ojca Świętego – taki obrazek opisałem na łamach „Gazety Polskiej” 15 lat temu. Jeżdżąc za Janem Pawłem II po Polsce w czasie jego trzech pielgrzymek, dostrzegłem tę prawidłowość: najpiękniej...
Stefan Czerniecki
Tu przyjechał, tu żył, tutaj się modlił. Tutaj powstawały Jego wiersze, tu pisał encykliki. Tutaj przeżywał, tutaj chorował, tutaj cierpiał. Ale i tutaj się śmiał, tutaj żartował, na tutejsze słońce patrzył, gdy rankiem otwierał okno sypialni. Tutaj wreszcie uczył się, jak być rzymianinem. Ale tym zza Murów Leoniańskich Nie znam chyba nikogo, kto stojąc tutaj, nie spojrzałby w tamtą stronę. Niezależnie od tego, czy jest tu po raz pierwszy, po raz czwarty czy nawet dziesiąty. Ilekroć znajdzie się na placu Świętego Piotra, zawsze zadziera głowę w prawo. Na północ. Na tamto okno. To samo, gdzie zwykle stawał i błogosławił światu. To samo, w którym zapadła decyzja, aby nie zatrzymywać swojego cierpienia wyłącznie dla siebie. Aby pokazać je innym, pokazać światu. Jako świadectwo, jako...
Piotr Lisiewicz
Zapowiedziana przez ministra Sienkiewicza bezwzględna walka ze stadionowymi bandytami się nasila. Do dyrekcji gimnazjum w wielkopolskim Wolsztynie wpłynęło pismo z komendy policji zarzucające uczniom przygotowanie oprawy zachęcającej do odpalania rac na stadionie Lecha Poznań. Ponoć Sienkiewicz ma już na oku dwa przedszkola w Krotoszynie, w których powstały antyrządowe kolorowanki. A także żłobek w Owińskach, w którym czworo niemowlaków zorganizowało kibolską ustawkę, podczas której wyrwano lalce nogę, rozdeptano grzechotkę, a przyszły następca Litara oślinił przewijak. Sadysta Ostachowicz w ramach kampanii wizerunkowej kazał Tuskowi ogłosić, że w SMS-ach nazywany jest przez wdzięczny naród „Ryżym Kundlem” (małymi literami napisać bym się tego nie odważył). Przypomnę, że Tusk to ten...
Marcin Wolski
Nie wiem, czy Putin umie grać w szachy albo w pokera (choć pewnie umiejętność stosowania odpowiednich technik przy zachowaniu kamiennej twarzy wchodziła w skład szkoleń w KGB), w każdym razie zachowuje się tak, jakby umiał. Przewiduje kilka ruchów naprzód, trzyma karty przy orderach i blefuje na potęgę, co rusz zaskakując zarówno swoich przeciwników, jak i obserwatorów. Ci zresztą mają poważne kłopoty ze zdefiniowaniem własnej roli – czy grają w tę grę, czy tylko jej kibicują. I w ogóle co to za gra? Proste bierki, „Wilk i owce”, „Karambol”, a może już „Wojna”? Do rozgrywki w „Chińczyka” dojdzie zapewne w dalszej kolejności. Wspomniana sytuacja rodzi bolesne konsekwencje – nie da się wygrać ani nawet zremisować, nie wiedząc, w co się gra. A w dodatku nie chcąc grać na serio. W każdej...
Tomasz Sakiewicz
Nie miałem okazji osobiście poznać Jana Pawła II. Trudno za taką okazję uznać krótką audiencję w Watykanie, jakiej udzielił pod koniec lat 90. Piotrowi Wierzbickiemu, Elżbiecie Isakiewicz i mnie. Przekazaliśmy mu wtedy cały dorobek „Gazety Polskiej”. To był epizod, ale podobnie jak większość Polaków pilnie śledziłem jego życie, a szczególnie to, co mówił. Nie nadawał się na lukrowanego świętego. Wchodził w ostre kontrowersje w Kościele, a także w życiu publicznym Polski i świata. Był zdecydowanym przeciwnikiem komunizmu, choć czasem ludzi dotkniętych tym trądem traktował z dużą pobłażliwością. Komuniści i postkomuniści wykorzystywali to bezwzględnie dla uspokojenia nastrojów w krajach katolickich. Prywatnie albo bali się go, albo...