Nr 13 z 26 marca 2014

Hanna Shen
Na przełomie lutego i marca doszło w Chinach i w kontrolowanym przez nie Hongkongu do wydarzeń, które pokazują, jak napięta sytuacja panuje w Państwie Środka. Konflikty na tle etnicznym przybierają coraz bardziej dramatyczne formy. Pozbawieni wolności obywatele protestują na ulicach, a władza, aby ich zastraszyć, stosuje przemoc A wszystko to dzieje się w drażliwym politycznie okresie. 5 marca rozpoczęło obrady Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych, czyli chiński parlament. Trwają też wydarzenia na Ukrainie, które komunistyczna władza w ChRL przedstawiła w lokalnej prasie jako „wystąpienia tłumu, prowadzące do chaosu i dezintegracji kraju”. Atak nożowników 1 marca wieczorem dziesięciu ubranych na czarno napastników wtargnęło na główną stację kolejową w mieście...
Być może już w niedalekiej przyszłości nowy gadżet, jakim są Google Glass, będzie równie popularny jak obecnie smartfony. I rzeczywiście, w zamierzeniu twórców okulary te mają przejąć ich funkcje, a co ważniejsze – stworzyć nowe możliwości dla ich posiadaczy Już obecnie planuje się zastosować w nich mnóstwo aplikacji, które teoretycznie mają ułatwić funkcjonowanie we współczesnym świecie. Czy będzie to wynalazek, który ugruntuje obecną rewolucję komunikacyjną zapoczątkowaną przez portale społecznościowe – okaże się już niebawem. Urządzenie o „rozszerzonej rzeczywistości” Rzadko który produkt wywołał tyle komentarzy i sprzecznych ocen przed wprowadzeniem na rynek, co właśnie te niepozorne okulary. Jak reklamuje je Google, nie są to zwykłe szkiełka, ale urządzenie o „rozszerzonej...
Jarosław Marek Rymkiewicz
Kiedy któraś z dwóch wielkich murzyńskich sopranistek, Jessye Norman albo Leontyne Price, śpiewa arię Ariadny „Es gibt ein Reich, wo alles rein ist” – „Jest takie królestwo, gdzie wszystko jest czyste” – z opery Richarda Straussa i Hugo von Hofmannsthala „Ariadne auf Naxos”, mały jeż, który spacerował po trawniku w naszym ogrodzie, zatrzymuje się i podnosi do góry swój wąski ryjek, wiewiórka, która skakała między gałęziami świerku, zastyga i wypuszcza z łapek długą szyszkę, a liście dwóch dębów i dziewięciu brzóz przestają się poruszać – nie chcąc swoim jesiennym szelestem zagłuszyć czystego krzyku, czystego jęku – sopranowego lamentu Ariadny. Nie wiem, nie potrafię tego ocenić, która z dwóch murzyńskich sopranistek śpiewa piękniej – i która z nich pojęła lepiej, o czym na skalistej...
Wojciech Mucha
Lista poległych za wolną Ukrainę obrońców Majdanu wciąż jest niepełna. Cały czas nieznany jest los osób, o których słuch zaginął w tragicznych dniach pogromu protestu. „Gazeta Polska” przybliża sylwetki bohaterskich powstańców. Wszyscy chcieli innej Ukrainy niż ta, którą na spółkę z Władimirem Putinem „zafundował” im Wiktor Janukowycz. Ivan Pantelieiev (1 grudnia 1981 – 20 lutego 2014) Mieszkaniec miasta Kramatorsk. Poeta, muzyk, lider zespołu Nebo Minusa. Ostatnio mieszkał w wiosce Dmytrivka, gdzie zajmował się swoją 90-letnią babcią. Na Majdanie przebywał około dwóch miesięcy, był członkiem Pierwszej Sotni Samoobrony o pseudonimie „Kreman”. Zamordowany w pobliżu hotelu Ukraina na ul. Instytuckiej po otrzymaniu ran postrzałowych. Pozostawił matkę i siostrę. Pochowany w miejscowości...
Ryszard Czarnecki
Tradycyjnie, jak co roku, przyznaję Antynagrody Czarneckiego osobom czy instytucjom życia publicznego, którzy zgrzeszyli wobec własnego kraju, którzy swój udział w życiu publicznym zaakcentowali od najgorszej strony „Laureatami” poprzednich edycji (przed 2011 r.) byli: „menedżer” Michał Tusk, Jan Grzechowiak (redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” na Pomorzu), aktor Andrzej Chyra, aktor Daniel Olbrychski, reżyser Jan Kidawa-Błoński, reżyser Roman Polański, szołmen Kuba Wojewódzki, celebryta Krzysztof Materna, celebryta Wojciech Fibak, trener Franciszek Smuda, były reżyser Kazimierz Kutz, były aktor i reżyser Stanisław Tym, biskup Tadeusz Pieronek, generał Mieczysław Cieniuch (szef Sztabu Generalnego WP). W sumie 14 osób. Z kolei za rok 2011 niechlubnie wyróżnieni zostali: Polski Związek...
Robert Tekieli
Jeśli obserwujesz u siebie taki właśnie mechanizm ucieczkowy – trwa okres liturgiczny, sprzyjający odzyskaniu wolności Trzydziestosiedmioletni mężczyzna po powrocie z pracy zapada się przed swoim komputerem. Jego siedemnastoletni syn mówi mi, że ostatnim obrazem, jaki ma przed oczyma, gdy zasypia, jest obraz rozemocjonowanego ojca pochylonego z wypiekami na twarzy nad klawiaturą. Sześćdziesięcioparoletnia babcia całkowicie straciła zainteresowanie swoim trzyletnim wnuczkiem. Gdy tylko się budzi, wchodzi do internetu i zajmuje się swoją Farmą. Grą, w której człowiekowi nieuzależnionemu trudno znaleźć cokolwiek interesującego. Jeden z zakonów kobiecych, i furta zamknięta na głucho w porze nadawania najpopularniejszego serialu telewizyjnego. Większość sióstr zbliża się do...
Tomasz Terlikowski
Wielki Post to dobry moment, by wrócić do myślenia o istocie naszej religijności. A u jej podstaw leży uświadomienie sobie, że Bóg jest naszym Ojcem To, że jesteśmy chrześcijanami, oznacza bowiem ni mniej, ni więcej, że Bóg jest naszym Ojcem, że mamy prawo i obowiązek mówić do niego „Ojcze”, „Abba”, „tatusiu”. Można powiedzieć za papieżem Benedyktem XVI, że to słowo, to określenie Boga w pewnym sensie wyczerpuje, streszcza całą historię zbawienia, całe objawienie. „W tym jednym słowie mieści się cała historia zbawienia. Możemy mówić: Ojcze, ponieważ Syn stał się naszym bratem i objawił nam Ojca: ponieważ przez czyn Chrystusa staliśmy się na powrót dziećmi Bożymi” – cytuje Reinholda Schneidera Benedykt XVI. A powód jest niezmiernie prosty. W żadnej innej religii człowiek nie może...
Maciej Pawlak
Rząd pochwalił się przyjęciem – po sześciu latach prac – projektu nowelizacji prawa geologicznego i górniczego. Uginając się pod presją inwestorów posiadających koncesje wydobywcze, rząd pominął ostatecznie instytucjonalną możliwość wpływu państwa na przebieg prac poszukiwawczo-wydobywczych oraz ich kontrolowanie poprzez spółkę NOKE. Czy w tych warunkach poszukiwanie gazu z łupków faktycznie przyspieszy, a rząd będzie mógł ogłosić sukces? W marcu rząd Tuska przyjął projekt nowelizacji prawa geologicznego i górniczego. Ma ona otwierać drogę do przyspieszenia poszukiwań, a następnie wydobywania w Polsce na przemysłową skalę gazu ze złóż łupkowych. Ślamazarne tempo rozpoznawania złóż Tymczasem, według danych Ministerstwa Środowiska, stale zmniejsza się liczba przyznanych koncesji na...
Ryszard Kapuściński
Dziękujemy za wspaniałe przyjęcie, jakie zgotowano w Budapeszcie uczestnikom III Wielkiego Wyjazdu na Węgry. Jesteśmy wdzięczni za wszystkie oznaki przyjaźni, z jakimi spotykaliśmy się podczas całego pobytu na Węgrzech. Dziękujemy za słowa wypowiedziane przed pomnikiem gen. Józefa Bema, przed pomnikiem Męczenników Katyńskich, i za wspólną modlitwę za Polskę, Węgry i Ukrainę podczas polsko-węgierskiej mszy św. w kościele Nagyboldogasszony. Dziękujemy za Waszą przyjaźń. Wszystkim członkom klubów „GP” i wszystkim, którzy uczestniczyli w III Wielkim Wyjeździe na Węgry, dziękujemy za godne reprezentowanie Polski i Polaków, i że było Was tak wielu. Szczególne podziękowania składamy: dr. László Csizmadii – prezesowi CÖKA-CET, dr. Annamárii Pethő z Fundacji Obrony Wolności, Nórze Kas z...
Marcin Wolski
Polemizując z nadgorliwymi feministkami, zwraca Lisicki uwagę na rzeczywiste, rewolucyjne zmiany, które wprowadziła nauka Jezusa w odniesieniu do kobiet Niewiele jest postaci z Nowego Testamentu, które w równym stopniu fascynują potomnych co Maria Magdalena. Przez wieki obraz pokutującej jawnogrzesznicy zapładniał wyobraźnię malarzy i moralistów. W czasach współczesnych Maria z Magdali stała się ikoną feministek, które uczyniły z niej patronkę walki o prawa kobiet. W tym ujęciu miała być najważniejszą uczennicą i interpretatorką Jezusa, która przegrała w konflikcie z „samcami alfa” – świętymi Piotrem i Pawłem. Literatura popularna (Dan Brown i inni) kreuje ją na żonę bądź kochankę Mistrza, korzystając z antychrześcijańskich inwektyw Talmudu, a także nieuznawanych przez chrześcijaństwo...
Maciej Parowski
Wolę poprzedni film Andersona „Kochankowie z księżyca”, gdzie kibicowało się bohaterom bez zastrzeżeń. Pocieszne, zakochane istoty znosiły młodzieńczą miłością wszelkie przeszkody, uwodząc widownię i przeciwników. W „Grand Budapest Hotel” bryluje osobnik szemrany, choć pokazuje go Anderson jako postać godną uwagi. Może tak uczynić, bo opowieść retro traktuje o Mitteleuropie. A w CK Monarchii, wiadomo, szary kieszonkowiec miał więcej klasy niż dzisiejszy polityk czy biznesman. Toteż i andersonowski pan Gustaw, konsjerż tytułowego hotelu (dobry Fiennes, obsadzony tu wbrew melancholijnemu emploi), okaże się osobnikiem zdolnym wzbudzić sympatię i nawet uznanie. Mimo że na pierwszy rzut oka to wyperfumowany łajdak, wkradający się w łaski bogatych dam łowca spadków i posagów. Poznajemy go z...
Filip Rdesiński
WYSTAWA \ Obrazy Lebensteina W Muzeum Narodowym we Wrocławiu od 2 kwietnia zwiedzać będzie można wystawę „Jan Lebenstein. Obrazy i gwasze”. Jest to wystawa retrospektywna, prezentująca prace jednego z najbardziej znanych i cenionych polskich artystów współczesnych. Na wystawie pokazane zostaną m.in. cykle „Pejzaże” (1954–1955), „Potworne zwierzęta” (1964–1965) oraz ilustracje do „Folwarku zwierzęcego” Orwella. WYDARZENIE \ Kryptonim „Pożoga” Muzeum Podkarpackie w Krośnie i rzeszowski oddział IPN organizują 27 marca o godz. 17, w salach Pałacu Biskupiego w Krośnie, spotkanie muzealne i projekcję filmu „Kryptonim »Pożoga«. Dramat wołyński 1939–1945.”. Film Wincentego Ronisza, prezentujący złożone stosunki polsko-ukraińskie w okresie międzywojnia i II wojny światowej, poprzedzi...
Filip Rdesiński
Inspirował całe muzyczne pokolenia. Z lubością słuchali go członkowie grupy The Beatles. Wzorowali się na nim Elton John, Bruce Springsteen i Chris Isaak. Jego muzyka obecna jest w wielu współczesnych filmach i wykonywana w nowych aranżacjach przez muzyków młodego pokolenia Roy Orbison to jedna z ikon muzyki rock and rollowej. Swój okres sławy przeżywał na początku lat 60. Stworzył wówczas niepowtarzalny styl amanta, schowanego za wielkimi, ciemnymi okularami, z perfekcyjnie ułożonymi włosami i delikatnym uśmiechem. Swoim mocnym głosem śpiewał głównie piosenki o miłości. Utwory te zawsze były dopracowane muzycznie i miały niebanalną warstwę tekstową. Największym hitem Orbisona był kawałek „Oh, Pretty Woman”. Z innych znanych piosenek amanta z Vernon w Teksasie można wyróżnić „Candy Man...
Bohdan Urbankowski
Szukam informacji o obchodach zbliżającej się rocznicy 13 kwietnia. Po wystukaniu słowa „Gardelegen” wyskakują na ekranie komputera najpierw oferty pracy, następnie reklama hoteli, potem hasło encyklopedyczne po angielsku. Zjawia się wreszcie tekst w języku polskim. „Szukam pracy w restauracji jako kucharz lub pomoc kuchenna. Mam 31 lat, 8 lat doświadczenia w kuchni polskiej. Bez nałogów”. Autorem jest zapewne ktoś, kto chce się zaczepić w Gardelegen. Na pewno warto Piękne, kolorowe miasteczko, ratusz porośnięty winoroślą, zabytkowa rzeźba Rolanda. Niepokój wnosi notka z jego XX-wiecznej historii. Po angielskiej zjawia się także polska. Teksty różnią się minimalnie – mówią o tym samym wydarzeniu. „15 kwietnia 1945 żołnierze posuwającej się na wschód 102. Dywizji Piechoty IX Armii...
Jacek Liziniewicz
Wystawę „Bodies Revealed” otwarto 12 marca w Instytucie Chemii Przemysłowej. Jej organizatorem jest firma JVS Group, która w Europie organizuje dwie podobne makabryczne wystawy: jedną na Słowacji, a drugą w Czechach.  – Pokażcie zgodę zmarłych na wykorzystanie zwłok. Pozwólcie zweryfikować, że to nie więźniowie sumienia – z takim transparentami manifestowali w Polsce Chińczycy Należy zacząć od tego, że na „Bodies Revealed” wystawiono ponad 200 eksponatów, wśród których znajdują się zarówno całe ludzkie ciała, jak i oddzielne narządy i układy.  Wszystkie poddano tzw. procesowi konserwacji polimerem. Najpierw pokrywa się zwłoki środkami chemicznymi, które hamują ich rozkład. Następnie usuwa się z nich wodę i zastępuje ją acetonem. Potem, w wyniku skomplikowanej procedury,...
Hanna Shen
Pierwsze informacje o tym, że Gunther von Hagens wykorzystuje w swoich wystawach na całym świecie ciała chińskich skazańców, opublikował w 2004 r. niemiecki tygodnik „Der Spiegel”. Hagens, zwany Doktorem Śmierć, zaprzeczył tym zarzutom twierdząc, że ciała pozyskuje legalnie Tymczasem oświadczenie, jakie opublikował organizator wystaw Hagensa, firma Body World Exhibtions, którą kieruje żona doktora Angelina Whalley, przyznała, że zwłoki Chińczyków wydała policja. „Możliwe, że chińska policja otrzymała te ciała z chińskich więzień” – napisano w oświadczeniu. Wkrótce media ujawniły, że niektóre wykorzystane przez Hagensa zwłoki miały w czaszkach otwory po kulach (w Chinach karę śmierci wykonuje się przez strzał w tył głowy). Von Hagens nie miał wyjścia – musiał potwierdzić, że były to...
Antoni Rybczyński
Agresja Moskwy przeciwko Ukrainie i konflikt na linii Rosja–Zachód wywołały w krajach bałtyckich niepokój, jakiego nie było od momentu ich wejścia do NATO i UE. Szczególnie zagrożone czują się Estonia i Łotwa, mające dużą mniejszość rosyjską. Zwłaszcza że putinowskie państwo od lat nie kryje swoich zaborczych planów w stosunku do państw bałtyckich. Zaniepokojone są również Finlandia i Szwecja 19 marca przedstawiciel Rosji w Radzie Praw Człowieka ONZ w Genewie ostro zaatakował Estonię za politykę wobec mniejszości rosyjskiej. – Język nie powinien być używany do segregowania i izolowania grup – grzmiał dyplomata, nawiązując też do rzekomych represji wobec Rosjan na Ukrainie. Tego samego dnia lotnictwo rosyjskiego Zachodniego Okręgu Wojskowego rozpoczęło ćwiczenia w regionie graniczącym z...
Z ukraińską parlamentarzystką Łesią Orobeć rozmawia Jan Matkowski Jakie reformy na Ukrainie należałoby przeprowadzić w pierwszej kolejności? Lista priorytetów została już przedstawiona przez tzw. ekspercką sotnię wyłonioną na Majdanie. Chodzi o „reanimacyjny pakiet reform” zawierający projekt trzynastu kierunków, w których należy zreformować ukraińską gospodarkę i zasady życia publicznego. Tak naprawdę musimy jednak zreformować wszystkie gałęzie naszego życia. Od prokuratury i MSW począwszy, przez system administracyjny, po media. Do wymiany jest system oświaty i szkolnictwa wyższego, służba zdrowia, biuro antykorupcyjne, system podatkowy, struktury samorządowe i ich relacje z centrum władzy. 13 marca 2014 r. w parlamencie powstała dwudziestosześcioosobowa grupa posłów należących do...
Antoni Rybczyński
Amerykanie wreszcie zagrali z rosyjskim reżimem ostro. Ogłoszone sankcje boleśnie odczuje sam Władimir Putin, gdyż objęły jego najbliższych biznesowych wspólników i „osobisty” Bank Rossija. Za bandycką politykę prezydenta i jego kolegów odpowie też cała Rosja. Sankcje – a może być ich jeszcze więcej – już przyspieszyły spadek rosyjskiej gospodarki w otchłań kryzysu Jakże inna była twarz Putina we wtorek 18 marca, gdy triumfalnie ogłaszał przyłączenie Krymu do „matuszki Rossiji” i groził podpaleniem całego świata, i w piątek 21 marca, po nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. We wtorek kpił sobie z pierwszej tury sankcji nałożonych przez USA i UE po „referendum” krymskim. W piątek jego ironiczna uwaga o otwarciu rachunku w Banku Rossija brzmiała żałośnie (...
Tadeusz Święchowicz
Aneksją Krymu Rosja rozpoczęła nową zimną wojnę. Tym razem Moskwa nie ma już za sobą ani bratnich republik sowieckich, ani satelickich państw komunistycznych. Jest sama przeciw światu. W tej konfrontacji druga strona ma nad nią przewagę we wszystkich dziedzinach – od wojska przez gospodarkę i technologię, aż po racje moralne i prawne. Skutki gwałtu na Krymie poniesie więc wcześniej czy później Rosja, która dziś tak głośno oklaskuje mocarstwowe ambicje swojego cara Władimir Putin przygotowywał się do tego konfliktu od lat, tyle że przywódcy zachodni nie chcieli tego dostrzec. Pod jego panowaniem Rosja zbroi się nieprzerwanie. Wydatki na ten cel od 2000 r. potroiły się.  Według ostatniego raportu Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI), w  2012 r....
Prof. Zdzisław Krasnodębski
Nie tylko byliśmy i ciągle jesteśmy członkiem NATO drugiej kategorii, ale także nasza wolność jest miernej jakości, krucha i nietrwała. W ostatnich latach nastąpił jej daleko idący regres. Choć z ukraińskiej perspektywy wygląda to może inaczej, Polska jest gdzieś między putinowską Rosją a krajami, w których wolność i zasady demokratyczne są rzeczywiście respektowane Często przedstawia się wybór, przed którym stanęła Ukraina, jako wybór między „wolnym światem” a posowieckim światem rządów despotycznych, w którym nie szanuje się prawa jednostek, gdzie media – kontrolowane przez obóz władzy – są posłusznym narzędziem jego propagandy, gdzie możliwości działań opozycji są ograniczone, gdzie rządzą ciemne interesy, panuje korupcja i nepotyzm, gdzie ludzie są inwigilowani i zastraszani, a ci...
Mateusz Matyszkowicz
Partie inteligenckie zawsze miały się dobrze w polskiej polityce. Problem w tym, że były to przede wszystkim partie inteligencji aspirującej, wyjątkowo podatnej na obiegowe opinie i myślowe kalki. To w tej umysłowej niesuwerenności znacznej części polskiej elity ma swoje źródło brak podmiotowego myślenia o polskim państwie w ogóle Opisany przeze mnie tydzień temu Stefan Niesiołowski znakomicie nadaje się do diagnozowania negatywnych cech polskiej inteligencji, która miała od lat problem z działaniem praktycznym i albo oddawała się całkowicie egzaltacji i pięknoduchostwu, albo traciła całkowicie kontakt ze swoim wykształceniem. Bardzo często jednak działo się jedno i drugie. Projekt III RP był ich własnością – to oni go zaplanowali i to oni sprowadzili go do postpolitycznej papki....
Dawid Wildstein
Kilka lat temu Bronisław Komorowski wypowiedział słowa: „Polska jest bezpieczna, bo ze wszystkimi sąsiadami prowadzi dialog”. Kilka dni temu posłanka PO Iwona Śledzińska-Katarasińska stwierdziła na antenie telewizji Republika: „Prędzej bym umarła, niż niepełnosprawne dziecko przyprowadziła do Sejmu”, by potem rozwodzić się nad tym, że nie wolno robić polityki na krzywdzie ludzkiej. Co łączy obie te wypowiedzi? Odsłaniają one istotę rządów Platformy Obywatelskiej. Są bowiem mutacją słynnego hasła „Nie róbmy polityki, budujmy stadiony”. Wieloletnie działania partyjne obecnego obozu rządzącego doprowadziły w końcu do realizacji hasła. W Polsce zinstytucjonalizowano dążenie do pozbawienia narodu i obywatela jakiejkolwiek ochrony ze strony państwa. I widzimy dziś tego konsekwencje. Jako...
Jan Pospieszalski
Postanowiłem dotrzeć do tekstu orędzia Putina. Od środy przeszukiwałem internet. Oryginał po rosyjsku – wraz z angielskim tłumaczeniem – jest na stronie rosyjskiego MSZ. Jednak żadna polska instytucja nie uznała za stosowne przetłumaczyć tekstu i udostępnić go obywatelom. A jest to przecież oficjalna wykładnia najważniejszego wydarzenia politycznego ostatnich lat Mija tydzień od dnia, kiedy Putin uroczyście podpisał akt potwierdzający aneksję Krymu. Władza na Kremlu zadbała, by nadać temu wydarzeniu wyjątkową rangę. Scenariusz łączył elementy carskiej imperialnej celebracji z atmosferą imprez Politbiura KPZR. Także reakcja zgromadzonych, przerywających przemówienie owacjami na stojąco, bardziej przypominała partyjne spędy z czasów Stalina niż jakikolwiek znany współcześnie obraz...
Marcin Wolski
Spośród wielu argumentów najczęściej przedstawianych przez zwolenników „zwykłej katastrofy” szczególnie częsty był ten, że Rosjanie nie mogli być winowajcami tragedii – niezależnie od tego, czy za powód defragmentacji tupolewa uznamy zamach, czy jedynie celowe doprowadzenie do katastrofy; że  ludzie Putina nie byli zdolni tego zrobić, bo nie mieli interesu, bo ponieśliby zbyt wielkie koszty polityczne. Tuż przed 4. rocznicą tragedii pod Smoleńskiem ta nowa cywilizowana Rosja dostarczyła wątpiącym takiego dowodu Imperium Zła powróciło z właściwą sobie bezczelnością, łamiąc wszelkie zasady współżycia i prawa międzynarodowego, bez liczenia kosztów, bez bilansowania zysków i strat. Car nakazał – czynowniki wykonały! A świat zobaczył znowu prawdziwą twarz zda się pogrzebanego na...
Wojciech Kamiński
Syn pani Anety cierpi na mózgowe porażenie dziecięce, niedosłyszy, niedowidzi. Ma 15 lat, a walka o niego trwa od początku. – Politycznie wykorzystujecie chore dzieci – usłyszała zdesperowana mama chłopca od Stefana Niesiołowskiego na sejmowym korytarzu Główny korytarz sejmowy. Zwykle pełen dostojnie przechadzających się posłów, umizgujących się do dziennikarzy, spoglądających z nadzieją w kierunku telewizyjnych kamer. Tym razem trudno ich tu spotkać. Wybierają inne przejścia. Nie chcą się natknąć na rodziców z niepełnosprawnymi dziećmi, którzy okupują budynek i domagają się takiego wsparcia ze strony państwa, które zapewni dzieciom godne życie. Niefotogeniczny problem – Politykom przeszkadzamy. Nie jesteśmy fajnym obrazkiem w kadrze. Matki i dzieci na podłodze, niektóre...
Samuel Pereira
Syn pani Anety cierpi na mózgowe porażenie dziecięce, niedosłyszy, niedowidzi. Ma 15 lat, a walka o niego trwa od początku. – Politycznie wykorzystujecie chore dzieci – usłyszała zdesperowana mama chłopca od Stefana Niesiołowskiego na sejmowym korytarzu Główny korytarz sejmowy. Zwykle pełen dostojnie przechadzających się posłów, umizgujących się do dziennikarzy, spoglądających z nadzieją w kierunku telewizyjnych kamer. Tym razem trudno ich tu spotkać. Wybierają inne przejścia. Nie chcą się natknąć na rodziców z niepełnosprawnymi dziećmi, którzy okupują budynek i domagają się takiego wsparcia ze strony państwa, które zapewni dzieciom godne życie. Niefotogeniczny problem – Politykom przeszkadzamy. Nie jesteśmy fajnym obrazkiem w kadrze. Matki i dzieci na podłodze, niektóre...
Samuel Pereira
Gdyby nie solidarna reakcja niezależnych mediów, Paweł Miter – dziennikarz ujawniający na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu Niezależna.pl prowokację pokazującą uwikłania polityczne gdańskich sędziów – wciąż tkwiłby w zielonogórskim areszcie  „Rozumiem i za sekundę wyznaczam na dwunastego termin”, „Czekam na telefon”, „Zbieram materiały i przekażę” – te i inne skandaliczne wypowiedzi sędziego Ryszarda Milewskiego, który rozmawiał we wrześniu 2012 r. z rzekomym urzędnikiem kancelarii premiera, trafiły do opinii publicznej za sprawą prowokacji dziennikarskiej Pawła Mitera. Milewski w trakcie rozmowy z dziennikarzem, podającym się za urzędnika Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, przekazał datę posiedzenia sądu, na którym miała zapaść decyzja o przedłużeniu aresztu prezesowi...
Magdalena Piejko
Gdyby nie solidarna reakcja niezależnych mediów, Paweł Miter – dziennikarz ujawniający na łamach „Gazety Polskiej Codziennie” i portalu Niezależna.pl prowokację pokazującą uwikłania polityczne gdańskich sędziów – wciąż tkwiłby w zielonogórskim areszcie  „Rozumiem i za sekundę wyznaczam na dwunastego termin”, „Czekam na telefon”, „Zbieram materiały i przekażę” – te i inne skandaliczne wypowiedzi sędziego Ryszarda Milewskiego, który rozmawiał we wrześniu 2012 r. z rzekomym urzędnikiem kancelarii premiera, trafiły do opinii publicznej za sprawą prowokacji dziennikarskiej Pawła Mitera. Milewski w trakcie rozmowy z dziennikarzem, podającym się za urzędnika Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, przekazał datę posiedzenia sądu, na którym miała zapaść decyzja o przedłużeniu aresztu prezesowi...
Piotr Lisiewicz
„Te wybory, być może, są o tym, czy dzieci 1 września w ogóle pójdą do szkoły” – ogłosił Donald Tusk, sugerując, że Rosja może zaatakować Polskę. Eksperci nie mają wątpliwości, iż w najbliższym czasie prawdopodobieństwo takiego ataku jest zerowe. A ryzyko napaści w przyszłości możemy obniżyć tylko w jeden sposób – jak najszybciej odsuwając od władzy spolegliwą wobec Rosji PO Tymczasem kryzys na Ukrainie, a w szczególności zaatakowanie Krymu, nie pogorszyły, a przynajmniej na krótki czas polepszyły notowania PO w sondażach. Dlaczego? – Każde ugrupowanie, będąc u władzy, stara się zarządzać strachem, ale PO robi to najskuteczniej – uważa dr hab. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, który podkreśla, że w sytuacji domniemanego zagrożenia społeczeństwa zawsze jednoczą...
Dawid Wildstein
Donald Tusk i Radosław Sikorski w pełni świadomie chcieli osłabić więzi Polski z USA i odciąć nasze państwo od polityki budowy porozumienia środkowej i wschodniej Europy. Trzeba to wyraźnie powiedzieć. Radosław Sikorski i Donald Tusk są pośrednio odpowiedzialni za to, że Polska jest dziś zagrożona - z Antonim Macierewiczem rozmawiają Dawid Wildstein i Jakub Pilarek Jak powinniśmy patrzeć na obecną sytuację na Ukrainie? Jak poważny jest to kryzys? Mamy do czynienia z bezpośrednią agresją na Ukrainę i pośrednią na Europę, a zwłaszcza na NATO. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Inaczej będziemy tworzyć wirtualny świat słów, pod którymi będziemy ukrywać niewygodną dla nas rzeczywistość. Ta praktyka już wiele nas kosztowała. Chociażby nazywanie zamachu wypadkiem. Jeśli ta praktyka trwa...
Donald Tusk i Radosław Sikorski w pełni świadomie chcieli osłabić więzi Polski z USA i odciąć nasze państwo od polityki budowy porozumienia środkowej i wschodniej Europy. Trzeba to wyraźnie powiedzieć. Radosław Sikorski i Donald Tusk są pośrednio odpowiedzialni za to, że Polska jest dziś zagrożona - z Antonim Macierewiczem rozmawiają Dawid Wildstein i Jakub Pilarek Jak powinniśmy patrzeć na obecną sytuację na Ukrainie? Jak poważny jest to kryzys? Mamy do czynienia z bezpośrednią agresją na Ukrainę i pośrednią na Europę, a zwłaszcza na NATO. Nazywajmy rzeczy po imieniu. Inaczej będziemy tworzyć wirtualny świat słów, pod którymi będziemy ukrywać niewygodną dla nas rzeczywistość. Ta praktyka już wiele nas kosztowała. Chociażby nazywanie zamachu wypadkiem. Jeśli ta praktyka trwa...
Grzegorz Wierzchołowski
Cztery lata trwał dramat rodziny generała Andrzeja Błasika, oskarżonego przez Rosjan o picie alkoholu na pokładzie Tu-154 i doprowadzenie do katastrofy smoleńskiej. Dziś, gdy prokuratura obaliła ostatecznie rosyjskie kłamstwa, ci Polacy, bez których haniebna prowokacja Moskwy byłaby niemożliwa, nie poczuwają się do winy Generał Andrzej Błasik i członkowie załogi Tu-154M podczas lotu do Smoleńska byli trzeźwi – wykazały badania toksykologiczne, wykonane na zlecenie prokuratury wojskowej. Ogłoszenie tych rezultatów kończy czteroletni dramat najbliższych gen. Błasika, którzy przez ten czas musieli zmagać się z nagonką prowadzoną przez urzędników państwowych i mainstreamowe media. Prym w atakowaniu gen. Błasika wiodła „Gazeta Wyborcza”. W jednym z artykułów dziennik Michnika pisał: „Jest...
Piotr Lisiewicz
Twój Ruch ma na swoich listach wyborczych do Parlamentu Europejskiego nową transseksualistkę. W przeciwieństwie do Anny Grodzkiej, przed zmianą płci, jeszcze w PRL-u, nie była ona działaczem komunistycznym, lecz zasłużonym konspiratorem. Ewa Hołuszko była wówczas Markiem Hołuszką i – jak wspominają ówcześni znajomi – gnębiła innych działaczy opozycji za… noszenie długich włosów. Tłumaczyła, że to niepoważne, niemęskie i grozi dekonspiracją. Wśród gnębionych był hipis Mirosław Smoleński oraz Konstanty Radziwiłł, późniejszy prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Tego ostatniego gnębiła chyba skutecznie, bo obecnie jest całkiem łysy. No a z kolei Hołuszko zdekonspirował się sam – jako kobieta. Hołuszko kandydować ma z województwa warmińsko-mazurskiego, gdzie zawsze dużo głosów na komunę padało...
Marcin Wolski
Są na świecie rzeczy, o których wiadomo, że są, choć bardzo trudno dotknąć je palcem. Zwłaszcza gdy się nie chce! Do takich zjawisk należy agentura wpływu. Normalnego szpiega czy agenta teoretycznie można złapać, kiedy fotografuje strategiczny dworzec w Mławie lub na zacisznym cmentarzu przekazuje mikrofilm ze ściśle tajnym rozkładem biurek w kancelarii premiera. Inna sprawa, że coś takiego od dawna się naszym służbom nie udało. Może szpiedzy przestali się nami interesować? Z agenturą wpływu jest sprawa po stokroć trudniejsza. Ludzie miewają najdziwniejsze poglądy i jak tu poznać, że jakiś poczciwy ekscentryk głosi poglądy toczka w toczkę jak Putin, ale wynika to jedynie z defektu jego mózgu, a nie zależności od obcego mocarstwa? Inna sprawa, że kiedy taki dziwak wypływa co jakiś...
Tomasz Sakiewicz
Pamiętam, jak kilka lat temu Donald Tusk przekonywał w programie Moniki Olejnik, że Polska nie musi ponosić jakichś specjalnych wydatków na unowocześnienie armii, bo w najbliższej przyszłości nikt nam militarnie nie zagraża. Wyśmiewał się wręcz z tych, którzy dostrzegali zagrożenie wojną. O ślepocie urzędującego premiera Polski na niebezpieczeństwo rosyjskiej ekspansji nie trzeba chyba nikogo z czytelników „Gazety Polskiej” przekonywać. W czasie gdy Lech Kaczyński organizował pomoc dla napadniętej przez Rosję Gruzji, Tusk i jego fircykowaty minister spraw zagranicznych próbowali, jak mogli, tę pomoc zablokować. Wkrótce też porzucono wsparcie prozachodniej polityki Ukrainy. Ten trend w polityce polskiego rządu był na tyle istotny, że kiedy Jarosław Kaczyński wybierał się na Majdan,...