Nr 48 z 27 listopada 2013

Piotr Lisiewicz
Do wagonu kolejowego drugiej klasy wkroczył otyły mężczyzna z wielką brodą. Palił fajkę, więc zabrał się do otwierania okna. – To jest wagon dla niepalących. A poza tym pan ma w ręku bilet trzeciej klasy, a tu jest druga! – oburzył się współpasażer, carski oficer. Franc Fiszer zmierzył go wzrokiem. – A szanowny pan masz pysk czwartej klasy, więc dlaczego też pchasz się do drugiej? Pewnego razu do Warszawy przyjechał król Rumunii. Nikomu nie wolno było przechodzić przez wyznaczony odcinek drogi. Nagle policjanci zobaczyli, że jej środkiem najbezczelniej toczy się beczkowaty mężczyzna. Elegancki oficer podbiegł do niego i zaaferowany powiedział: – Tędy nie wolno przechodzić. Oczekujemy na króla. – Król to ja – objaśnił Fiszer, który nie mógł czekać z powodu doskwierającego mu przed...
Maciej Pawlak
Wydłużenie urlopów macierzyńskich do roku to za mało, by powstrzymać rosnącą falę emigracji młodych i z reguły dobrze wykształconych Polaków. Statystyki są nieubłagane. Podczas gdy w Polsce kobieta rodzi jedno dziecko, Polki w Wielkiej Brytanii – więcej niż dwoje. To nad Tamizą rząd prowadzi od lat konsekwentną politykę prorodzinną, której brakuje w naszym kraju Z polityki prorodzinnej korzystają wszyscy Brytyjczycy. Według Eurostatu Wielka Brytania znalazła się wśród krajów Unii Europejskiej na trzecim miejscu pod względem dynamiki urodzeń. W czołówce znajdują się Irlandia i Francja, gdzie na jedną kobietę średnio przypada 2,05 dziecka, nad Tamizą wskaźnik ten wynosi 1,98. Polki w Wielkiej Brytanii w coraz większym stopniu przyczyniają się do jego wysokości. Według cytowanego przez...
Magdalena Piejko
Dane dotyczące polskiego baby boomu na Wyspach ogłoszone w sierpniu przez brytyjski urząd statystyczny wywołały w polskich mediach poruszenie. Czy polskie emigrantki rodzą tak chętnie, bo „ktoś im za to płaci”? Objechałam w wakacje Wielką Brytanię i zobaczyłam, jak bardzo życie emigrantów różni się od ich medialnego obrazu Dziennikarze poruszający temat Polek rodzących na emigracji szukali potwierdzenia dla teorii tzw. łowców benefitów. Zgodnie z nią Polacy na Wyspach nie chcą pracować i kombinują tylko, jak utrzymać się z funduszy pomocy społecznej. Cóż, znacznie trudniej było zrozumieć publicystom motywacje statystycznej polskiej rodziny decydującej się na posiadanie dwójki lub trójki dzieci, gdy wytłumaczono im, że tzw. socjal będzie dostępny dla Polaków dopiero po 7-letnim...
Jarosław Marek Rymkiewicz
Józef Chełmoński mieszkał niedaleko ode mnie, w położonej między Grodziskiem a Radziejowicami posiadłości Kuklówka. Kiedy wychodzę rankiem na taras i patrzę (z przyjemnością) na sosenki i brzózki, za którymi, nisko, chodzi zamglone jesienne słońce, myślę (też z przyjemnością), że nasz wielki malarz, wychodząc rankiem przed dworek w Kuklówce i rozstawiając tam swoje sztalugi, widział mniej więcej to samo, co ja mogę zobaczyć w jesienne dni na skraju mojego ogrodu. Większego malarza polskich pól i łąk (z niejasną mgiełką lasu na horyzoncie), i ptactwa nad łąkami, i polskiego nieba, i polskich obłoków, nie mieliśmy i zapewne (biorąc pod uwagę to nieszczęście – to, co w XX wieku stało się z malarstwem) mieć już nie będziemy. Chełmoński uczy, jak mamy patrzeć na to, co jest wokół nas – moje...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zaprotestowało przeciwko decyzji jury Europejskiego Festiwalu Produkcji Telewizyjnych, Radiowych i Internetowych w Berlinie, które nagrodę Prix Europa w prestiżowej kategorii „Najlepszy europejski telewizyjny serial fabularny” przyznało niemieckiemu serialowi pt. „Nasze matki, nasi ojcowie”, szkalującemu żołnierzy Armii Krajowej. Protest jest słuszny, bo kto jak kto, ale Niemcy za ludobójstwo dokonane na Żydach i Słowianach powinni bić się w piersi swoje, a nie cudze. Jednak nie jest to jedyna produkcja zza Odry, starająca się przerzucić odpowiedzialność za Holokaust z Niemców na Polaków. Wystarczy wspomnieć choćby film „Ostatni pociąg do Auschwitz”, który w skandaliczny sposób ukazuje polskich kolejarzy. Według bujnej fantazji reżysera, wyłudzali...
1. Porozumienie „Informacja życia”; 2. Dariusz Malejonek, Ania Brachaczek & Maleo Reggae Rockers „Noc”; 3. Raz. Dwa.Trzy „Zgodnie z planem”; 4. Luxtorpeda „Hymn”; 5. Armia „Pałacyk Michla”; 6. Monika Kuszyńska „Kiedy jesteś przy mnie”; 7. Fragua „Ciało”; 8. Twoje Niebo „Modlitwa o sens”; 9. Albo i Nie „Nie do wiary”; 10. Elektryczne Gitary „Wielka Solidarność – Historia”; 11. Kanaan „Tato”; 12. PANdamusic „Jesteś”; 13. Bęsiu „Nie opuszczaj ich” (ft. Nikola); 14. Marek Jackowski & The Goodboys „Miłość jak sen, życie jak sen”; 15. Grzegorz Kloc „W tył nie patrzę”; 16. Marcin Styczeń „Spotkanie”; 17. Paweł Kukiz „Koniec końców – Siła i honor”; 18. Arkadio „Jaram się każdą chwilą” (ft. Kinga Kielich); 19. Mietek Szcześniak „Save the best for last” (ft. Basia); 20....
Ryszard Czarnecki
Hagiografia Wałęsy w wersji filmowej autorstwa byłego reżysera, a obecnie propagandysty III RP Andrzeja Wajdy ma być pokazana na Kongresie USA. Zanim to nastąpi, być może warto wysłać do kongresmanów list ze słowami też prezydenta, tyle że USA, skądinąd mojego ulubionego, Abrahama Lincolna: „Nearly all man can stand adversity but if you want to test a mans character give him a power” W rzeczy samej miał rację mecenas Lincoln – prawdziwym testem charakteru jest sprawowanie władzy. Skądinąd ów XIX-wieczny prezydent, dla wielu postać też kontrowersyjna, był stroną prawdziwej, amerykańskiej  „wojny na górze”, tysiąc razy gorszej niż to, w czym uczestniczył Lech Wałęsa na przełomie lat 80. i 90. (wtedy zresztą po słusznej stronie). Ale kto ma taki list do amerykańskich kongresmanów...
Krystyna Grzybowska
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zaprzeczył, jakoby jego resort był przeżarty korupcją. Jego zdaniem, media przeinaczyły jego oświadczenie, bo ono brzmieć powinno, że jego resort jest dotknięty przez korupcję. I zareagował w sejmie na oczach całej Polski, jak należy: „Komórka nowotworowa usunięta, mój skalpel jest ostry”. A tą komórką nowotworową była pewna urzędniczka, zbliżona do funkcjonariusza BOR, z którym kręciła korupcyjne lody. A co z resztą komórek rakowych gnębiących polską politykę zagraniczną? Z nominacjami na ambasadorów i szefów innych placówek? Rak toczy MSZ i wszystkie pozostałe resorty w naszym nierządzie. Wciąż nie mamy wyjaśnienia, co robi w Kancelarii Premiera Tuska pewna panienka lekkich obyczajów. A może lekkie obyczaje są trendy w polityce, wzorem...
Krystyna Grzybowska
Mieszkańcy naszej stolicy nie zauważyli tego epokowego wydarzenia, jakim był szczyt klimatyczny, bo mają własne problemy. Również własne klimaty, zablokowane mosty i ulice, palący się pociąg metra i inne niewygody, które nie mają nic wspólnego z jakimkolwiek ociepleniem, a wręcz przeciwnie Mieliśmy w Warszawie spęd nierobów i cwaniaków, czyli 12 tys. delegatów ze 194 państw, parających się ociepleniem klimatu na kuli ziemskiej. Ten COP 19 odbył się pod patronatem Organizacji Narodów Zjednoczonych, ciała niezdolnego do nadzorowania chaosu globalnego, od wojen plemiennych poczynając na łamaniu praw człowieka kończąc. Tak więc przyjechali do Polski ludzie obdarzeni wiarą, że ocieplenie klimatu bierze się z emisji gazów cieplarnianych, głównie dwutlenku węgla i metanu. Panie i panowie...
Robert Tekieli
Łamiąca karki bolszewia doprowadzała co jakiś czas do buntu. Aksamitny totalitaryzm zatruwa serca i sprawia, że przestajemy widzieć kontury dobra i zła Znajomi kapłani mówią, że po wakacjach zastali w kościołach mniej ludzi. To konsekwencje potężnej fali agresji wobec Kościoła, którą maskowano troską o dzieci. Pedofilia to zbrodnia. Budowanie zaś skojarzenia: kapłan równa się pedofil jest potwornością. Najbardziej poszkodowane będą właśnie dzieci. Jest coraz mniej powołań, coraz mniej dzieci spotka na swojej drodze przewodników duchowych. Coraz mniej dzieci będzie w ogóle szukać w Kościele najważniejszych życiowych odniesień. Ukrywanie przez hierarchów pojedynczych przypadków krzywdzicieli dzieci może zrobić Kościołowi większą szkodę niż 50 lat komunizmu. Media, przedstawiając...
Tomasz Terlikowski
Wiara w to, że ze światopoglądową lewicą możliwy jest jakikolwiek dialog, nieustannie mnie zadziwia. Do dialogu trzeba przecież woli obu stron, a nie tylko dobrych chęci chrześcijan Tak jest w przypadku debaty nad sztuką krytyczną, którą wciąż na nowo próbują podjąć katoliccy teologowie. Ich dobre intencje nie mogą się spotkać z realną odpowiedzią, bo nie mamy wspólnego języka, by rozmawiać z „artystami” pokroju Jakuba Markiewicza czy Doroty Nieznalskiej. A dokładniej: język, którym się posługujemy, choć zawiera te same słowa, to definiuje je zupełnie inaczej. Zacznijmy od spraw oczywistych. Dla nas, chrześcijan, a przynajmniej osób czerpiących z kultury klasycznej, sztuka ma ścisłe związki z rzeczywistością, jest jej afirmacją, zachwytem nad zawartymi w niej logosem, sensem,...
Ryszard Kapuściński
Jak co roku kluby „Gazety Polskiej” wybiorą swojego Człowieka Roku za rok 2013. Przypomnijmy, że naszymi dotychczasowymi laureatami byli: ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, były szef CBA poseł Mariusz Kamiński, śp. Prezydent RP prof. Lech Kaczyński, premier Wielkiej Brytanii David Cameron i poseł Antoni Macierewicz. W ubiegłym roku powołana została kapituła, której zadaniem będzie wybór Człowieka Roku klubów „Gazety Polskiej” z osób nominowanych przez kluby oraz dochowanie szczególnej troski podczas liczenia głosów. W skład kapituły weszli: Katarzyna Gójska-Hejke, Tomasz Sakiewicz, Ryszard Kapuściński i trzech dotychczasowych laureatów: ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, poseł Mariusz Kamiński i poseł Antoni Macierewicz. Wybór Człowieka Roku dokonany zostanie na dotychczasowych...
Tym razem wyjątkowo to nie przenośnia, również wietrzenie nie ma kontekstu politycznego! Wietrzenie i nawilżanie powietrza w pomieszczeniu, w którym przebywamy w ciągu dnia i w nocy, ma bardzo istotny wpływ na nasz organizm, zwłaszcza w rozpoczętym niedawno sezonie grzewczym. Suche i ciepłe powietrze źle wpływa na nasze samopoczucie i zdrowie. Wysychają nadmiernie spojówki, śluzówki nosogardła, zatok, krtani, tchawicy i oskrzeli. Odczuwamy pieczenie oczu, drapanie w gardle. Wysuszone i „przegrzane” błony śluzowe górnych i dolnych dróg oddechowych są bardziej podatne na wnikanie wirusów i bakterii, co sprzyja rozwojowi chorób infekcyjnych. Zbyt suche i zbyt ciepłe powietrze powoduje, że unosi się w nim olbrzymia ilość kurzu i roztoczy. Dodatkowo w ciepłym i niewietrzonym środowisku...
Instytut Jagielloński monitoruje Krajowy System Poboru Opłat od momentu jego budowy. Już wówczas eksperci IJ zwracali uwagę na konieczność szybkiego dokonania określonych zmian w prawie. Informacja pokontrolna NIK, przedstawiona przed miesiącem na konferencji prasowej przez prezesa Izby, potwierdziła zasadność wniosków formułowanych przez ekspertów Instytutu. Znalazły się w niej jednak stwierdzenia, które budzą wątpliwości „Najwyższa Izba Kontroli ocenia pozytywnie, mimo stwierdzonych nieprawidłowości, działalność organów administracji rządowej odpowiedzialnych za uruchomienie KSPO (…). Uruchomienie systemu stworzyło w Polsce warunki do wdrożenia europejskiej usługi opłaty elektronicznej, pozwalającej użytkownikom dróg na korzystanie z jednego urządzenia pokładowego do poboru myta...
Marcin Wolski
I kiedy owładnięci gorączką akcji przewracamy kolejną kartę, okazuje się, że skończył się tom… Podobno nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca, a trylogii przed zamknięciem ostatniego tomu. Zresztą, czy będzie to trylogia? Znając możliwości Tomasza Łysiaka, może to być równie dobrze pięcioksiąg, jak i dylogia. W każdym razie „Cytadelę” – pierwszy tom „Nieśmiertelnych” – przeczytałem jednym tchem, targany wzruszeniami i przedziwnym uczuciem, że autor opowiada mi coś, co doskonale znam, a zarazem nie znam, historię, która w moim mieście rozgrywa się cyklicznie, na Starówce, na Krakowskim Przedmieściu, gdzie każde pokolenie, nawet jeśli nie musi strzelać diamentami do wrogów, to prędzej czy później staje się kamieniami przez Boga rzucanymi na szaniec. Jednocześnie, mimo...
Maciej Parowski
„Igrzyska śmierci…”, adaptacja drugiego tomu katastroficznej trylogii Suzanne Collins spotyka się na ekranach z innym bestsellerem SF, „Grą Endera”. W obu opowieściach gra spełnia rolę decydującą. Jest alegorią świata i lekcją walki dla małolatów. Tytułowy Ender podczas zajęć wyglądających na zabawę wygrywa wojnę z kosmiczną rasą Robali. W „Igrzyskach…” morderczy wyścig – tzw. Igrzyska Głodowe – powtarzany jest co roku w podzielonych na dystrykty totalitarnych USA. Tu gra pacyfikuje buntowników, odwraca uwagę od powszechnej krzywdy, kreuje lalkowatych herosów/celebrytów. Poznaliśmy rok temu jedną z nich, Katnis Everden (Lawrence). Zastąpiła w grze siostrę, ale zagrała przeciw systemowi, bo nie zabijała konkurentów. Wygrał i ocalał też jej partner (Mellark), ale oboje podpadli władzy...
Powstanie listopadowe było przełomowym wydarzeniem w XIX-wiecznej historii Polski. Zakończył się „niewinny” flirt części elit z imperium rosyjskim. Na powstałych wówczas barykadach niemożliwością stało się siedzenie okrakiem Dla właściwego zrozumienia,  w jaki sposób powstanie listopadowe wpłynęło na postawy polityczne Polaków, warto posłużyć się dwoma historycznymi – wymownie kontrastującymi ze sobą – obrazkami. Pierwszy z nich dotyczy wiosny 1829 r. Na mocy postanowień Kongresu Wiedeńskiego car rosyjski, z chwilą wstąpienia na tron w Petersburgu, automatycznie stawał się królem Polski. W 1825 r. jednym i drugim został młodszy brat Aleksandra i Konstantego Romanowów – Mikołaj. Koronacja Jednak zgodnie z artykułem 45. konstytucji Królestwa, nowy imperator powinien koronować...
Metody działania dyplomacji rosyjskiej można scharakteryzować za pomocą dwóch pojęć zaczerpniętych z rosyjskiego slangu: „razwod” i „kidok” Razwod to podjęcie działań w celu uzyskania konkretnych korzyści. Tak było, gdy Kreml przekonał Kijów do wycofania się z negocjacji z UE w zamian za pewne obietnice. Po razwodzie jednak przychodzi czas na kidok – całkowite wycofanie się z danego słowa. Ten proces właśnie zachodzi na Ukrainie, która bez unijnego wsparcia finansowego nie miała żadnych szans, by oderwać się od Rosji. Jak utrzymuje strona ukraińska, gdyby Kijów zdecydował się na podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE, straty finansowe z tego tytułu mogłyby sięgnąć nawet 160 mld dolarów. Najwięcej przegraliby na tym ukraińscy oligarchowie. Według prezydenta Ukrainy, Wiktora Janukowycza...
Wojciech Mucha
„Nie ma pośpiechu, ale powoli i metodycznie musimy uruchamiać maszynerię i przygotowywać wojska do walki – wzywał Orbán podczas Dnia Republiki w końcu października. – Bądźcie gotowi: możemy skończyć to, co zaczęliśmy w 1956 r. – nawoływał. – Czas walki nadchodzi – powtarzał. Data bitwy także jest już znana. Następne wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą pomiędzy 6 kwietnia i 25 maja przyszłego roku Orbán nie jest sam w swoim przeświadczeniu o zbliżającej się bitwie. To samo powtarzają jego bliżsi i dalsi współpracownicy: – Wierzymy w zwycięstwo, ale przy tym bardzo mocno na nie pracujemy – mówił 11 listopada w Krakowie Laszlo Csizmadija, szef delegacji, która na zaproszenie klubów „Gazety Polskiej” wzięła udział w uroczystościach Święta Niepodległości pod patronatem Jarosława...
Antoni Rybczyński
Jego błyskotliwa kariera polityczna musi budzić podejrzenia. Niby wsadzają go za kraty, by zaraz wypuścić. Niby tropi korupcję na szczytach władzy, a zasiada w radzie nadzorczej Aerofłotu. Jest nacjonalistą, a wielbią go rosyjscy liberałowie i zachodnie media. Takich cudów w putinowskiej Rosji nie ma. Nawalny ma wsparcie co najmniej części rządzących elit. I albo jego zadaniem jest skanalizowanie protestów w interesie Putina, albo przeciwnie – ma do upadku Putina doprowadzić. Bynajmniej nie w interesie liberałów i demokratyzacji Rosji Aleksiej Nawalny dla putinowskiej ekipy mógłby być „drugim Żyrinowskim”. Dla obozu chcącego wymienić Putina na „lepszy model” mógłby odegrać rolę katalizatora zmiany. Nacjonaliści widzą w nim nadzieję na „oczyszczenie” Rosji. Liberałowie podchodzą do...
Przemysław Harczuk
Największa jak do tej pory transakcja zrealizowana w ramach głośnego rządowego programu Inwestycje Polskie to zapewnienie aż 1,5 miliarda złotych PKP Polskim Liniom Kolejowym SA (PKP PLK SA). Jednym z ważniejszych kontrahentów obdarowanej tak hojnie firmy jest spółka, w której funkcję wiceprezesa pełni żona polityka PO Aleksandra Grada W ubiegłym roku Donald Tusk ogłosił niespodziewanie plan utworzenia spółki Inwestycje Polskie, która poprzez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) miałaby zarządzać ogromnym majątkiem i wspierać kluczowe projekty inwestycyjne. Firma powstała, ale jeszcze do niedawna nie było wiadomo, do kogo i w jakich ilościach trafią publiczne fundusze. Główny beneficjent pojawił się parę tygodni temu. 31 października 2013 r. umowę dotyczącą emisji obligacji na...
Grzegorz Wierzchołowski
Największa jak do tej pory transakcja zrealizowana w ramach głośnego rządowego programu Inwestycje Polskie to zapewnienie aż 1,5 miliarda złotych PKP Polskim Liniom Kolejowym SA (PKP PLK SA). Jednym z ważniejszych kontrahentów obdarowanej tak hojnie firmy jest spółka, w której funkcję wiceprezesa pełni żona polityka PO Aleksandra Grada W ubiegłym roku Donald Tusk ogłosił niespodziewanie plan utworzenia spółki Inwestycje Polskie, która poprzez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) miałaby zarządzać ogromnym majątkiem i wspierać kluczowe projekty inwestycyjne. Firma powstała, ale jeszcze do niedawna nie było wiadomo, do kogo i w jakich ilościach trafią publiczne fundusze. Główny beneficjent pojawił się parę tygodni temu. 31 października 2013 r. umowę dotyczącą emisji obligacji na...
Joanna Lichocka
Gdzie nie spojrzeć: w sądach czy w mediach – od rozrywki po publicystykę – dzieci stalinowskich prokuratorów, agenci komunistycznych służb. Są! Ja ich widzę. No to „Precz z komuną!” należy się jak najbardziej - z Wojciechem Cejrowskim rozmawia Joanna Lichocka. Śpiewa Pan „Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie”. To o takich jak Pan zatem prezydent Bronisław Komorowski mówił w Dzień Niepodległości, że trzeba śpiewać za nich, za tych, którzy nie zauważyli jeszcze, że mamy wolną Polskę. Przestałem słuchać, co mówi pan Komorowski. Te głupoty słowne i ciągłe wpadki spowodowały, że teraz już nie chcę się denerwować ani wstydzić za niego. A w sprawie niepodległości mam inne zdanie i tyle. Pan Komorowski twierdzi, że oddanie władzy organom unijnym to nie jest utrata suwerenności, ja uważam na...
Dla reżimu Putina jedyną skuteczną drogą odzyskania pozycji międzynarodowej było sięgnięcie po aparat wywiadowczy Przemówienia Putina na spotkaniach z szefostwem FSB i SWR niejednokrotnie łączyły ze sobą politykę energetyczną i aktywność wywiadu, pozyskiwanie nowych technologii i tajne operacje infiltrujące zachodni przemysł. Nie należy zapominać o wzmożonych działaniach wywiadu elektronicznego Rosji. Ich skala jest bagatelizowana tylko w naszych mediach. Dla przykładu: po serii artykułów o totalnej inwigilacji elektronicznej w wydaniu amerykańskiej NSA pojawiła się nieśmiała sugestia, że w rosyjskiej ambasadzie w Warszawie znajduje się aparatura, która pozwala słyszeć treść rozmów telefonicznych w promieniu jednego kilometra. Czy to tylko naiwność, czy też może ktoś chce ukryć...
Andrzej Waśko
Po ostatnich meczach polskiej reprezentacji piłkarskiej temat jej bezustannych porażek po raz kolejny trafił do telewizyjnych programów publicystycznych i na polityczne portale w internecie. Widać dziennikarze wyczuwają, że nie jest to wyłącznie temat sportowy. Ale jeśli nie tylko sportowy, to jaki? Nie polityczny – bo mimo że chodzi tu o emocje narodowe i aktualne nastroje społeczne, to klęski sportowe, np. na Euro, nie mają u nas zauważalnego przełożenia na wyniki partyjnych sondaży. Bystrzejsi obserwatorzy polityki zauważyli jednak, że brak skutecznej reakcji społecznej  na kompromitacje, skandale i afery obecnej władzy ma coś wspólnego z wymyśloną przez naszych kibiców przyśpiewką „Polacy, nic się nie stało”. To dobry trop, bo w tym, co dzieje się na boisku piłkarskim, i w tym...
Tomasz Łysiak
„Władza rządzi przez obsadzanie stanowisk. Władza przestaje być władzą, jeśli nie umie obsadzać stanowisk” – to słowa Nikołaja Jeżowa, jednego z najbardziej bezwzględnych aparatczyków sowieckiego kierownictwa, szefa NKWD w latach 30. Jeżow wiedział, o czym mówi – sam przeszedł długą drogę, pnąc się po kolejnych szczeblach kariery urzędniczej, wykorzystując do własnego awansu system władzy, który opierał się na bezwzględnej lojalności, ślepym posłuszeństwie i trwaniu przy przywódcy. Ci, którzy ośmielali się kroczyć drogą odstępców, reformatorów czy wewnętrznych opozycjonistów w partii, kończyli źle – jak Trocki, Zinowiew, Bucharin etc. Nawet jeśli któryś z akolitów Józefa Stalina stawał się jego zaufanym, mógł bardzo szybko nie tylko pożegnać się ze stanowiskiem, ale też za nadmiar...
Mateusz Matyszkowicz
Choć Tusk w czasie partyjnej konwencji wydawał się być bardzo mocny, to jednak w głębi duszy musi być przerażony. Przecież to inteligentny człowiek Gigantyczna infoafera i aresztowania kolejnych wysoko postawionych urzędników szykowały się od dawna. Od co najmniej kilku lat pojawiały się informacje, że najwięksi gracze na rynku informatycznym wykorzystują skłonność urzędników do przyjmowania korzyści. Premier nie miał wyjścia. Swoje wystąpienie w czasie konwencji PO musiał zacząć od wzmianki o korupcji. Zwłaszcza że przez ostatnie tygodnie przed świętem partyjnym media przekazywały kolejne donosy członków Platformy na swoich kolegów. Załatwianie pracy wydaje się być podstawą całego systemu klientelistycznego w PO. Przy tym wszystkim minister Nowak i jego zegarki wyglądają na...
Katarzyna Pawlak
Ujawniona w zeszłym tygodniu infoafera to tylko wierzchołek góry lodowej. Z informacji, do których dotarła „Gazeta Polska”, wynika, że skala nadużyć jest znacznie większa, niż podają media. Sam Andrzej M., były szef Centrum Projektów Informatycznych, miał wizję wykorzystania przynajmniej 3 mld zł. To taką kwotę chciano rozdzielić pomiędzy znajome firmy. Na początek. Według naszych źródeł, planowano stworzenie grupy przestępczej z udziałem ludzi z największych światowych korporacji, która docelowo opanowałaby inwestycje informatyczne nawet za 12 mld zł „Dobrze znał sprawę tego policyjnego dyrektora. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało go kilka lat temu za przyjmowanie łapówek od wielkich koncernów informatycznych. Koleś wziął parę milionów złotych w gotówce, masę drogiego sprzętu...
Katarzyna Gójska-Hejke
Psychopolityka to rodzaj manipulacji politycznej oddziałującej na emocje ludzi po to, żeby pozostawać na poziomie emocji właśnie, a nie realnych problemów. Mówiąc wprost – psychopolityka to gra na uczuciach obywateli. Wówczas poprzez politykę zarządza się emocjami, a nie pokonuje rzeczywistych trudności czy wyzwań. Tworzy się nadrzeczywistość, którą rządzą emocje. Wtedy można wywoływać emocje negatywne wobec przeciwników czy pozytywne wobec działań władzy. Właśnie na tym poziomie odbywa się rządzenie Polakami - z Krzysztofem Szczerskim rozmawia Katarzyna Gójska-Hejke Przed referendum warszawskim, jak również przed głosowaniem wniosku o referendum w sprawie edukacji politycy partii rządzącej podważali kompetencje obywateli do podejmowania decyzji. Czy takie działanie mieści się w ramach...
Piotr Lisiewicz
Rosyjskie pieniądze na antypolski film „Pokłosie” i prowokacje w czasie Marszu Niepodległości są częścią tego samego scenariusza. Rosja chce, by w Polsce obóz niepodległościowy wyparty został przez skrajnych nacjonalistów, których wyczyny ma z oburzeniem przyjmować Zachód, co doprowadzi do osłabienia naszych związków z nim. Mamy być nie tylko metodycznie osłabiani przez antypolskie rządy PO, ale na dodatek zostać samotni, zdani na łaskę Moskwy To jest tekst, który wielu się nie spodoba. Bo będzie o tym, jak Moskwa i antypolskie władze z PO chcą wykorzystać do walki z Polską nas samych – polskich patriotów. Od tego, czy zrozumiemy, na czym polega ciąg organizowanych przez Moskwę prowokacji i zdołamy się im przeciwstawić, zależy, czy mamy jakiekolwiek szanse na niepodległość. Jeśli...
Dorota Kania
Rosjanie dążą do zwiększenia swoich wpływów w Polsce, a prowokacja przeprowadzona 11 listopada jest tego najlepszym przykładem. To jednak nie koniec – jak się dowiedziała „Gazeta Polska”, jest przygotowywana kolejna, tym razem wymierzona w zespół parlamentarny do spraw wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej, którym kieruje Antoni Macierewicz, wiceprezes PiS Wymiana grupy Tuska wymaga pewnej destabilizacji, by przyszła ekipa, która potępi „błędy i wypaczenia”, mogła zająć miejsce starej i z poparciem ludu nadal gwarantować rodzimej elicie i obcym siłom bezkarne pasożytowanie na Polsce. Dopóki jednak istnieje organizacja niezależna od oligarchii i orientacji prorosyjskiej, nie można dokonać operacji usunięcia „złego” Tuska i zastąpienia go nowym, „dotkniętym przez Boga wielkim...
Jerzy Targalski
Rosjanie dążą do zwiększenia swoich wpływów w Polsce, a prowokacja przeprowadzona 11 listopada jest tego najlepszym przykładem. To jednak nie koniec – jak się dowiedziała „Gazeta Polska”, jest przygotowywana kolejna, tym razem wymierzona w zespół parlamentarny do spraw wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej, którym kieruje Antoni Macierewicz, wiceprezes PiS Wymiana grupy Tuska wymaga pewnej destabilizacji, by przyszła ekipa, która potępi „błędy i wypaczenia”, mogła zająć miejsce starej i z poparciem ludu nadal gwarantować rodzimej elicie i obcym siłom bezkarne pasożytowanie na Polsce. Dopóki jednak istnieje organizacja niezależna od oligarchii i orientacji prorosyjskiej, nie można dokonać operacji usunięcia „złego” Tuska i zastąpienia go nowym, „dotkniętym przez Boga wielkim...
Piotr Lisiewicz
Gdy Roman Giertych został ministrem edukacji w rządach premierów z PiS, media zachwycały się manifestacjami młodzieży z hasłem „Giertych do wora, wór do jeziora”. Chyba wypada, żebyśmy my teraz zainspirowali demonstracje przeciwko nowej minister edukacji pod hasłem „Kluzice na szubienice”. Swoją drogą, mam pytanie do ówczesnej młodzieży, czy transparent „Giertych do wora, wór do jeziora” nie zalega jeszcze w czyjejś piwnicy? Chętnie go weźmiemy, pójdzie w manifestacji w drugim rzędzie, tuż za „Kluzicą”. Ledwo opublikowałem tydzień temu tekst „Bronisław Komorowski jak Michał Wiśniewski”, a wieloletni posiadacz czerwonych włosów ogłosił, że… powodem katastrofy smoleńskiej był błąd pilota. Serio, nie robię sobie jaj. Ni stąd, ni zowąd, po trzech i pół roku stwierdził: „mam nadzieję, że...
Marcin Wolski
Tym razem wcale nie będzie o pośle Niesiołowskim, lecz o jego kolegach, na co dzień mniej skłonnych do zachowań histerycznych. Choć trudno nazwać je normalnymi. Wynikają one z odmienności postępowania w dni powszednie i świąteczne. W dni powszednie nasi bohaterowie „nie klękają przed księdzem”, uznają „polskość za nienormalność”, żartują z postaw patriotycznych, sprzyjają wojnie z krzyżem, usuwają, jak mogą, religię z przestrzeni publicznej, promując różne postnowoczesne dewiacje – od ślubów pederastów po rugowanie najświętszych polskich lektur z kanonu szkolnego. Ich język pełen jest kpin z moherów, smoleńskiego ludu, a zarazem przymilny dla wielkich tego świata... Ale przychodzi dzień świąteczny. I nagle – jakaż cudowna odmiana! Codzienni libertyni stają w pierwszym szeregu...
Tomasz Sakiewicz
W chwili, gdy piszę ten komentarz, trwają starcia policji ukraińskiej z tysiącami ludzi domagających się wstąpienia naszego sąsiada do Unii Europejskiej. Dla Europy decyzja o integracji z Ukrainą oznacza, że Unia staje się największym na świecie rynkiem i producentem oraz strefą demokracji (nie licząc oczywiście Indii, które też są demokratyczne). Dla USA to możliwość znalezienia partnera równoważącego Amerykanom straty w Azji. Stany Zjednoczone z wielkiego importera paliw i wielu wyrobów przemysłowych stają się powoli liczącym się eksporterem. Stąd właśnie pomysły budowy strefy atlantyckiej składającej się z USA i UE. W tej koncepcji im większa Unia, tym większy zysk Ameryki. Ukraina i inne państwa wschodniej części naszego kontynentu mogą powiększyć UE o prawie 100 milionów ludzi...