Nr 23 z 5 czerwca 2013

Tomasz Sakiewicz
By podjąć decyzję o zgodzie na przyśpieszone wybory, musimy dokonać – po pierwsze – szerszej oceny sytuacji społecznej, po drugie – mieć pewność, że zapewnimy uczciwość tych wyborów, a po trzecie – wcześniej powinien zostać powołany rząd techniczny, który przez przynajmniej pół roku sprawowałby władzę – z Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Katarzyna Gójska-Hejke i Tomasz Sakiewicz.   Jeszcze trzy miesiące temu mówił Pan w rozmowie z „Gazetą Polską”, że przyśpieszone wybory są niemożliwe. Dziś politycy PiS nie wykluczają tego scenariusza – czy zatem ostatnie tygodnie tak radykalnie zmieniły sytuację polityczną w Polsce?           Rzeczywiście, sytuacja polityczna uległa zmianie. Obóz władzy przeżywa bardzo poważne trudności – jeśli...
Katarzyna Gójska-Hejke
By podjąć decyzję o zgodzie na przyśpieszone wybory, musimy dokonać – po pierwsze – szerszej oceny sytuacji społecznej, po drugie – mieć pewność, że zapewnimy uczciwość tych wyborów, a po trzecie – wcześniej powinien zostać powołany rząd techniczny, który przez przynajmniej pół roku sprawowałby władzę – z Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Katarzyna Gójska-Hejke i Tomasz Sakiewicz.   Jeszcze trzy miesiące temu mówił Pan w rozmowie z „Gazetą Polską”, że przyśpieszone wybory są niemożliwe. Dziś politycy PiS nie wykluczają tego scenariusza – czy zatem ostatnie tygodnie tak radykalnie zmieniły sytuację polityczną w Polsce?           Rzeczywiście, sytuacja polityczna uległa zmianie. Obóz władzy przeżywa bardzo poważne trudności – jeśli...
Piotr Lisiewicz
Władimir Czurow zwany czarodziejem Putina, oszust fałszujący w Rosji wybory na zlecenie ludzi byłej KGB, podjął w Moskwie szefa Państwowej Komisji Wyborczej. Czy to zapowiedź wyborczych fałszerstw w Polsce? Obóz niepodległościowy może im zapobiec. Potrzeba do tego 50 tys. wolontariuszy i zakupu specjalnego systemu komputerowego. Wykonalne. Tyle że podczas poprzednich wyborów się nie udało.   Wybory prezydenckie w Rosji w 2012 r. Władimir Czurow ogłasza zwycięstwo Putina. Opozycja manifestuje na ulicach Moskwy. Według Czurowa najlepszy wynik Putin uzyskał w… Czeczenii – 99,73 proc. głosów przy frekwencji 99 proc. Jak widać, Czeczeni, których za Putina i Jelcyna wymordowano blisko ćwierć miliona, w tym około 40 tys. dzieci, z wdzięczności pokochali rosyjskiego przywódcę. OBWE –...
Grzegorz Wierzchołowski
Organizatorzy zgromadzeń, ludzie „niechętni państwu”, a także pasażerowie wdzierający się do kokpitu podczas ważnych lotów państwowych – to grupy osób zagrażające porządkowi publicznemu według Białej Księgi Bezpieczeństwa Narodowego, przygotowanej na zlecenie prezydenta Bronisława Komorowskiego. Państwu polskiemu grozi wiele niebezpieczeństw, takich jak zapaść demograficzna, kryzys gospodarczy czy terroryści – dowiadujemy się z Białej Księgi. Ale oprócz tych oczywistych zagrożeń eksperci Bronisława Komorowskiego (wśród których znajdujemy takie osobistości, jak: Stefan Niesiołowski, Włodzimierz Cimoszewicz, Tadeusz Mazowiecki i Tomasz Hypki) dostrzegli także inne zjawiska grożące „erozją porządku publicznego, systemu prawnego i systemu wartości”. Warchoły od imprez masowych Biała...
Aleksander Ścios
Od czasu objęcia rządów przez PO–PSL mamy do czynienia ze złowrogą sekwencją zdarzeń: likwidowaniem niewygodnych świadków, próbami zastraszania, niszczeniem dowodów oraz wieloma innymi incydentami świadczącymi, iż mocodawcy zbrodni na Krzysztofie Olewniku czują się całkowicie bezkarni.  „Panie Premierze, nie ulega wątpliwości, że w porwaniu naszego syna, jego okrutnym i zwyrodniałym dręczeniu i w konsekwencji mordzie brały udział osoby z organów państwowych, które powinny służyć obywatelowi do ochrony jego bezpieczeństwa, a które to gwarantuje konstytucja. W tej chwili dzieje się wszystko odwrotnie, pomimo nagłośnienia medialnego naszej sprawy, pomimo wręcz szydzenia mediów oraz społeczeństwa, nawet wpływowych polityków, z naszej sprawy” (z listu Włodzimierza Olewnika do Donalda...
Krystyna Grzybowska
4 czerwca 2014 r. będzie, według oświadczenia Bronisława Komorowskiego, całorocznym świętem wolności w 25. rocznicę wolnych wyborów w PRL-u, to znaczy postPeerelu. Będziemy więc czcić – na dodatek codziennie, przez cały rok – Mazowieckiego, Balcerowicza, Wałęsę, Michnika itd. Będzie to nieustająca feta Salonu i jego dokonań. A na czele tego pochodu stanie sam prezydent. Ta więc za rok będziemy mieli ubaw po pachy, na placach i ulicach będzie się puszczać różowe balony i będą latać czekoladowe orły. Co za radość dla młodzieży szkolnej i przedszkolnej, bo młodzież dorosła już będzie wyjechana na saksy i nie dostąpi radości z przeżywania rocznicy wolności. Będzie to kolosalna piarowska przykrywka dla katastrofalnych rządów Tuska i jego ekipy, choć tej ekipy najprawdopodobniej już nie będzie...
Joanna Lichocka
Ten wielki i dumny Reytanowski krzyk – że nie będziemy niewolnikami dwóch mocarstw, że się na to nie godzimy – ten wielki krzyk nawet z jakimś małym rozlewem krwi połączony, no trudno – mógłby sprawić, że Polska przebudziłaby te wszystkie małe narody, które żyją wokół nas i które chcą wydobyć się spod władzy rosyjskiej albo spod władzy niemieckiej - z Jarosławem Markiem Rymkiewiczem rozmawia Joanna Lichocka.   Zdrada i zdrajcy – to jest główny temat Pana książki „Reytan. Upadek Polski”.  Wstrząsająca jest scena, gdy zdrajca sprzed blisko dwustu pięćdziesięciu lat, Adam Poniński, zmierza do Pałacu Namiestnikowskiego na Krakowskim Przedmieściu. Idzie, stukając kosturem o chodnik. Mija Krzyż i to, co było wokół niego – znicze, kwiaty, fotografie. Idzie między autobusami jadącymi...
Andrzej Waśko
Ktoś powie, że obrona gwałconych i molestowanych kobiet to słuszny cel, a prostackie prowokacje uliczne to tylko środek. Ale w rzeczywistości jest dokładnie na odwrót: szczytne lub na pozór szczytne cele są dla ekshibicjonistów z rozjechaną psychiką tylko pretekstem do robienia tego, co lubią.   Śledziliśmy niedawno dwa głośne wydarzenia. Pierwszym było „przyprawianie gęby” pos. Krystynie Pawłowicz za jej wywiad, w którym po raz kolejny ostro wystąpiła przeciwko paradom niemoralności i nieprzyzwoitości zalewającym naszą przestrzeń publiczną. Drugim – groteskowa kampania handlowa, reklamująca wydane drukiem osobiste zapiski Witolda Gombrowicza o jego życiu seksualnym i chorobach pt. „Kronos”, jako rzekomo największe dzieło literackie naszych czasów. Tylko na pozór oba zdarzenia...
Piotr Ferenc-Chudy
Jej pierwszy numer ukazał się w Warszawie 1 grudnia 1826 r. Miała zaledwie cztery strony, na których codziennie przekazywała informacje z kraju i ze świata. Była dosyć droga. Mimo to od samego początku zyskała liczne grono wiernych odbiorców, co gwarantowało jej przetrwanie na niełatwym rynku w trudnych czasach zaborów.   W artykule redakcyjnym pierwszego numeru „Gazety Polskiej” autorzy pisali: „W ogólności życzeniem jest redakcji, aby »Gazeta Polska« bawić mogła czytelników rozmaitością doniesień o ważniejszych zdarzeniach w stolicy i na prowincji, aby zyskała zaletę wiernego zbioru materiałów do historii społecznej i aby umieszczane w niej wiadomości miały rzeczywisty pożytek na celu”. „Za śmiały bez wątpienia zamiar, gdyby redakcja na własnych tylko siłach polegać chciała; lecz...
Marcin Wolski
Gołym okiem widać, że ktoś przestawił wajchę. Wyraźnie zwinięto parasol ochronny nad Tuskiem i jego drużyną, a ten i ów redaktor, znany dotąd jako pies łańcuchowy, przemawia ludzkim głosem.   Nagle z „Wyborczej” dowiadujemy się o nieudolności władzy, o zdarzeniach kryminalnych dowodzących istnienia „układu” i korupcji. Podawane są coraz liczniejsze przykłady niegospodarności. Mainstreamowe media nie zostawiają suchej nitki na ministrze Nowaku i jego zegarkach. Przyjazna od zawsze „Polityka” krytykuje premiera i jego teorię „ urzędników-zderzaków”. „Wprost” epatuje zdjęciami z bankietów w Magdalence, kompromitującymi „ojców założycieli III RP”, i ujawnia aferę siatkarską na Wybrzeżu, w której grube miliony płynęły z Polskiej Grupy Energetycznej do klubu przez ręce działaczy PO....
Antoni Rybczyński
Rząd Gruzji zaostrza represje wobec opozycji. Aresztowanie byłego premiera i lidera partii UNM Wano Merabiszwilego przypomina niszczenie Julii Tymoszenko na Ukrainie. Choć większy oddźwięk na Zachodzie wywołał sprowokowany przez władze pogrom homoseksualistów w Tbilisi.   Świadoma polityka oligarchy Bidziny Iwaniszwilego konsekwentnie zbliża Gruzję do Rosji, a oddala od Zachodu. 21 maja aresztowany został Wano Merabiszwili, prawa ręka prezydenta Micheila Saakaszwilego. Lider głównej siły opozycyjnej Zjednoczonego Ruchu Narodowego (UNM), typowany na kandydata w jesiennych wyborach prezydenckich. Były wieloletni szef MSW i premier. Jeden z głównych autorów sukcesu reform ery Saakaszwilego. Merabiszwili i zatrzymany w tej samej sprawie Zurab Czaberaszwili, były minister spraw...
Antoni Zambrowski
24 maja zmarł nagle nasz przyjaciel, śp. Wiktor Domuchowski – wybitny bojownik o niepodległość Gruzji.   Choć ród Domuchowskich wywodzi się z polskiego szlacheckiego zaścianka koło Smoleńska, to Wiktor przyszedł na świat (4 lutego 1948 r.) w drugim co do wielkości mieście Gruzji – Kutaisi, gdzie stacjonowała jednostka jego ojca Piotra Domuchowskiego. Tam Wiktor chodził do rosyjskojęzycznej szkoły podstawowej. Szkołę średnią – również rosyjską – ukończył natomiast w porcie Batumi, dokąd przenieśli się jego rodzice. W 1966 r. zaczął studia na wydziale fizyki Uniwersytetu w Tbilisi. Później służył w wojsku sowieckim na terenie NRD. Po zakończeniu służby wojskowej w 1973 r. wrócił do Tbilisi i jako fizyk podjął pracę w Instytucie Hutnictwa Akademii Nauk Gruzji. Tam przepracował 18 lat...
Na początku maja w Kirgistanie rozbił się samolot US AirForce. Ponieważ zarówno maszyna amerykańska, jak i polski Tu-154M miały status samolotów wojskowych, a Kirgistan podlega jurysdykcji MAK-u, warto się przyjrzeć, jak w tej sytuacji zachowali się Amerykanie.   Wojskowy boeing KC-135 Stratotanker (latająca cysterna) zniknął z ekranów radarów 3 maja o g. 14.55 czasu miejscowego, kilka minut po starcie z lotniska Manas w Biszkeku. Szczątki maszyny spadły ok. 80 km na zachód od stolicy Kirgistanu. Przewożący 80 ton paliwa samolot miał wykonywać misję w Afganistanie. Według mieszkańców górskiego rejonu, na który spadły szczątki maszyny, doszło do wybuchu w powietrzu. „Usłyszałem głośną eksplozję – relacjonował Emil Bokoczew. – Dosłownie sześć lub siedem sekund później nastąpiła...
Mateusz Matyszkowicz
Jak to jest z polskim śledztwem smoleńskim? Czy dowody, które są w posiadaniu prokuratury, potwierdzają dotychczas stawiane tezy? Właściwe pytanie jest inne: jakie dowody?   Ujawnienie przez Anitę Gargas w „Zadaniu specjalnym” w Telewizji Republika opinii biegłych FSB, zgodnie z którą nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy nagrania czarnych skrzynek były sfałszowane oraz tego, że nagrania, którymi dysponują Rosjanie, są o ponad 75 sekund krótsze niż te, które badali polscy biegli, stawia naszych śledczych w sporym kłopocie. Polskiego śledztwa na temat Smoleńska nie można bowiem odrywać od politycznego kontekstu trybu wyjaśniania katastrofy. To politycy właśnie zadecydowali o takim, a nie innym trybie wyjaśniania katastrofy. To rządzący właśnie od początku lansowali wybraną przez...
Dorota Kania
Ustalenia ekspertów zespołu parlamentarnego kierowanego przez Antoniego Macierewicza i krytyczne publikacje w sprawie badań dotyczących obecności materiałów wybuchowych na przedmiotach należących do ofiar katastrofy były jednymi z powodów wyjazdu biegłych do Smoleńska jesienią ubiegłego roku – dowiedziała się „Gazeta Polska”.   Kilka dni temu Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie ogłosiła, że wyniki badań próbek pobranych podczas oględzin wraku samolotu i rejonu katastrofy na przełomie września i października 2012 r. w Smoleńsku będą znane pod koniec czerwca. Wcześniej podawano, że będą w maju – zwłoka ma być spowodowana „metodologią badań”. Zeznania świadków O tym, że w Smoleńsku doszło do eksplozji tupolewa, mówili naoczni świadkowie. Ich zeznania są jednoznaczne:...
Maciej Pawlak
Zakończyły się konsultacje społeczne nad projektem nowelizacji prawa geologicznego i górniczego, przygotowanej przez resort środowiska. Wraz z opracowanym przez Ministerstwo Finansów projektem ustawy o podatku węglowodorowym stworzono podstawy nowego systemu prawnego, dotyczącego eksploatacji polskich złóż gazu i ropy.   – Zasadniczym celem nowelizacji prawa geologicznego i górniczego jest ułatwienie i przyspieszenie udostępnienia i wydobywania ropy i gazu, również ze złóż niekonwencjonalnych – podsumował efekt prac nad polskim prawem w tej kwestii wiceminister środowiska Piotr Woźniak, Główny Geolog Kraju. Do 12 czerwca resort środowiska prześle projekt ustawy do Komitetu Stałego rządu. Według Woźniaka, ustawa po zatwierdzeniu przez rząd i przegłosowaniu w parlamencie mogłaby...
Artur Dmochowski
Spośród wielu szkód spowodowanych w kraju nieudolnymi rządami Platformy Obywatelskiej być może najdotkliwszą ze względu na przyszłe konsekwencje jest degrengolada szkolnictwa. Chaos organizacyjny, ideologizacja programów, obniżenie poziomu nauczania – to tylko niektóre widoczne na pierwszy rzut oka efekty działań ministrów Katarzyny Hall i Krystyny Szumilas.   Ponieważ eksperymenty na systemie edukacji dotykają jednej z najwrażliwszych sfer życia – wychowania i przyszłości dzieci – nic dziwnego, że właśnie w tej dziedzinie mamy w ostatnich latach do czynienia z największą chyba liczbą spontanicznych, oddolnych działań społecznych. Co więcej, często okazują się one skuteczne. Od głodówki po referendum Tak było z ubiegłoroczną głodówką protestacyjną przeciwko ograniczaniu...
Maciej Parowski
„Uciekinier” jest przygodą miłosną utrzymaną w konwencji łotrzykowskiej. W scenerii Missisipi dwoje nastolatków spotyka na bezludnej wysepce młodego, tajemniczego mężczyznę Muda (McConaughey) – awanturnika, zbiega, niefortunnego kochanka? Mud, traktowany nieufnie, zwłaszcza że rywalizuje z chłopcami o łódkę zawieszoną na drzewie, zdoła ich oczarować i uzyskać pomoc. Sam bezwiednie da młodym emocjonalną rekompensatę. Ellisowi (Sheridan), którego rodzice się rozchodzą, i Neckbone’owi  (Lofland), sierocie chowanemu przez wuja (Galen), oferuje w dodatku niesamowitą legendę, która okaże się prawdą. Do miasteczka przybywa bowiem piękna Juniper (Witherspon), a za nią łowcy głów, z demonicznym Kingiem na czele (gra go Don Baker, który czterdzieści lat temu polował na „Charleya Varicka...
Marcin Wolski
Pytanie o możliwość przemiany Rosjan w normalne, demokratyczne społeczeństwo, wyzwolone z oparów mocarstwowości, oparte na prawie i wspólnotowych więziach poziomych, autor pozostawia otwarte.   Dla przybysza z Zachodu Imperium (rosyjskie czy sowieckie) jawiło się jako moloch – monolit, związany łańcuchem władzy i propagandy. Trzeba było pobyć dłużej wewnątrz  i zstąpić do głębi, aby poznać bogactwo ludów, ras, języków, wierzeń i kultur. Ludy „od Niemna do Chiwy” były wprawdzie zniewolone, ale wystarczyło, by samodzierżawie zachwiało się, natychmiast z wielką energią ujawniały się aspiracje i dążenia w całym swoim nieprzebranym bogactwie. Tak było po rewolucji 1917 r., którą nazywano niekiedy buntem nierosyjskich narodów przeciw hegemonowi, buntem, który zdusiła dopiero...
Filip Rdesiński
Wyjątkowe dzieło, stworzone pod kierownictwem prof. Andrzeja Nowaka, prof. Krzysztofa Ożoga i prezesa wydawnictwa Biały Kruk Leszka Sosnowskiego. Powstało jako żywy pomnik patriotyzmu z okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski, przypadającej w 2016 r. W przedmowie wydawca nie pozostawia wątpliwości, jaki cel przyświecał jej wydaniu: „W III Rzeczypospolitej walka z patriotyzmem przybrała ostatnio poważne rozmiary, choć toczona jest innymi sposobami niż w dziesięcioleciach i wiekach poprzednich. Patriotyzm znów się jakoby »nie opłaca«! Dzieło nasze stanowić ma oręż w walce z antypolskimi i kosmopolitycznymi postawami”. Pięknie wydana, w twardej oprawie, na kredowym papierze, z licznymi zdjęciami i obrazami, jest pierwszą jak dotąd pozycją poświęconą w całości ludziom, którzy związani byli z...
Filip Rdesiński
KONCERT \ Muzycy Kusturicy „Boban & Marko Marković Orchestra”, zespół znany z muzyki do filmów Kusturicy „Underground” i „Arizona Dream”, zagrają 6 czerwca we wrocławskim klubie Eter. Koncert odbędzie się w ramach Ethno Jazz Festival. Muzyka tego 15-osobowego zespołu, składającego się głównie z instrumentów dętych, inspirowana jest kulturą bałkańskich Cyganów.   WYSTAWA \ Rzeźby Erazmusa W Muzeum Regionalnym w Stalowej Woli do 30 czerwca oglądać można wystawę rzeźb Pawła Erazmusa. Jest to przegląd dorobku artystycznego rzeźbiarza. Zwiedzający zobaczą ponad 100 dzieł autora. Erazmus tworzy głównie refleksyjne przedstawienia zwierząt i ludzi, charakteryzujące się wydłużoną sylwetką i dynamicznym kontekstem.   PŁYTA \ Intense „Intense” , najnowszy album Armina Van...
Ryszard Kapuściński
Klub „GP” w Paryżu razem z francuską Polonią uczestniczył w manifestacji popierającej równe prawa dzieci do posiadania ojca i matki, sprzeciwiającej się tzw. małżeństwom homoseksualnym. Ustawa o „małżeństwach” homoseksualnych została ogłoszona we Francji 18 maja, głosowało za nią 331 członków Zgromadzenia Narodowego, przeciwko było 225 deputowanych. Ponad milion Francuzów, nawiązując do obchodzonego Dnia Matki, szło przez Paryż z transparentami, na których wypisano między innymi: „Ostatni Dzień Matki przed likwidacją”. Ogólnonarodowa manifestacja zorganizowana została przez „La Manif pour tous” i „Instytut Civitas”. Nowa ustawa dopuszcza m.in. „małżeństwa” osób tej samej płci i adopcję przez nie dzieci. Wcześniej paryski klub „GP” uczestniczył w manifestacji popierającej starania TV Trwam...
Piotr Lisiewicz
Adam Michnik ogłosił, że nazywanie Komoruskiego Komoruskim jest „ogromnym grzechem”. Postanowiłem więc poprawić się i już więcej Komoruskiego Komoruskim nie nazywać. Ale przechodząc ostatnio pod pałacem namiestnika nie wytrzymałem, gdy zobaczyłem remontowanego kamiennego lwa opakowanego folią. Wzniosłem okrzyk: „Czego ten cholerny ruski agent chce od biednego lwa, że go do worka zapakował?”. Co wywołało u pilnujących pałacu borowików – zamiast surowego napomnienia grzesznika – wybuch nieopanowanej wesołości.   „Tak, tak, Panie, ty wiesz że Cię kocham” – przy tej piosence napisanej przez samego ojca Jana Górę tańczył na Lednicy wspomniany Komoruski. O dziwo, nie zatańczył z nim Janusz Palikot, którego Komoruski uznawał za przyjaciela w okresie jego najostrzejszych antyklerykalnych...
Antoni Łepkowski
Leming nie idzie do lokalnych wyborów ani na referendum, bo go to fundamentalnie nic nie obchodzi.   Kilkakrotnie wskazywałem w swoich felietonach, że w naszym systemie samorządowym słabo wykorzystywana jest możliwość rozpisywania referendum obywatelskiego, czyli zainicjowanego wnioskiem mieszkańców samorządowej wspólnoty, poprzedzonym akcją zbierania podpisów. Za każdym razem rzecz dotyczyła stolicy, a tak naprawdę to samej Hanny Gronkiewicz-Waltz. Nie robię sobie złudzeń, że akcja zainicjowana w maju w Warszawie, mająca w efekcie doprowadzić do pozbawienia stołecznego prezydenckiego fotela wiceszefowej Biura Politycznego KC PO, czy jak tam się obecnie zwą naczelne organa PRL-bis, jest efektem moich niecnych i wrogich podszeptów, niemniej sam pomysł zaatakowania kierowniczej roli...
WIS
Trybuna jak żywa W Prasowalni gość od kilku lat tu niewidziany i pod nieco zmienioną nazwą, czyli „Trybuna”, z nazwą zmienioną na „Dziennik Trybuna”. Nazwa nowa, treść często zbliżona do dawnej „Trybuny”, a niekiedy można znaleźć i ślady starej „Trybuny Ludu”, jak choćby w tekście Roberta Walenciaka, w którym rozprawia się, a jakże, z pułkownikiem Kuklińskim: „»Mit Ryszarda Kuklińskiego, pierwszego oficera NATO« w polskim wojsku, kruszeje. Kukliński nie był tak krystaliczną postacią, jak przedstawiają go hagiografowie. A kolejne ujawniane materiały stawiają jego postać w dwuznacznej sytuacji. Bo coraz bardziej prawdopodobna jest hipoteza, że służył także Rosjanom. I to byli główni mocodawcy. Jak było naprawdę?” – pyta Robert Walenciak, naczelny „Trybuny”, i dalej, w podobnie...
Tomasz Terlikowski
Nie ma i nie może być moralnego kompromisu w sprawie in vitro. A choć jakieś uzgodnienia polityczne są konieczne, by ograniczyć totalną samowolkę w Polsce, to wzywanie do kompromisów nie jest zadaniem pasterzy, lecz polityków. Zamiana ról nie służy ani wiarygodności Kościoła, ani nawet politycznemu załatwieniu pewnych spraw.   Nie ma wątpliwości, że o moralnym kompromisie – i to mimo zapewnień „Rzeczpospolitej” – w sprawie in vitro nie ma mowy. Arcybiskup Józef Michalik jasno i zdecydowanie wyraził stanowisko Kościoła w tej sprawie w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, a także w kazaniu w uroczystość Bożego Ciała. Nie można patrzeć obojętnie, jeśli dzisiaj czyni się eksperymenty, tzw. in vitro, czyli poczęcie człowieka w probówce, które jest związane z grzechem złamania prawa natury...
Robert Tekieli
Jak możliwe jest, by Alexandrina Maria da Costa obywała się bez jedzenia i picia, żywiąc się tylko Eucharystią?   Człowiekowi uwierzyć jest trudno. Wiara rodzi bowiem w konsekwencji wymagania, którym natura ludzka się sprzeciwia. Na szczęście Bóg o tym wie. Zostawił zatem setki śladów swojej Obecności. Książka Grzegorza Górnego i Janusza Rosikonia „Dowód Tajemnicy”  jest śledztwem w sprawie zjawisk nadprzyrodzonych, dzięki któremu możemy wyrobić sobie własne zdanie co do zostawionych przez Boga śladów. Najmocniejszym z nich jest dla mnie zdjęcie ze strony 42. Na białej tkaninie fragmenty Hostii i czerwona, organiczna materia, o której profesorowie medycyny mówią: to fragmenty mięśnia sercowego. By nie było wątpliwości, fragmenty komunikantu i mięsień są ze sobą pomieszane. Z...
Krystyna Grzybowska
Śmierć frajerom – tak można streścić politykę Platformy Obywatelskiej i jej przystawki, a właściwie przyssawki. Bo jak inaczej można określić rolę PSL w tym nierównym tandemie? Przyssała się ta ponoć ludowa partia z tych samych powodów, dla których Tusk i jego ludzie przyssali się do krzeseł w partii, rządzie i parlamencie.   Wszystkie sondaże pokazują polityczną rzeczywistość III RP, a jest ona następująca: Platforma Obywatelska musi odejść. I nic tego nie zmieni. Nie pomogą zaklęcia redaktorów słusznych telewizji i nie mniej słusznych gazet oraz tygodników. Co się stało, że nagle, wbrew najśmielszym prognozom władzy i jej popleczników, ludzie przestali się bać Kaczyńskiego, wręcz przeciwnie, zaczęli się bać Tuska? Wszak w sposobie rządzenia tej ekipy nic się nie zmieniło, i...
Wojciech Wencel
Czytając najnowszą książkę Jarosława Marka Rymkiewicza, biedny chrześcijanin musi zmierzyć się z tradycją polskiego szaleństwa, które bywało odpowiedzią na doświadczenie narodowej klęski. Zapożyczony od Jana Matejki tytuł „Reytan. Upadek Polski” odsyła do wydarzeń z 21 kwietnia 1773 r., gdy poseł ziemi nowogródzkiej rzucił się na próg izby sejmowej i rozdarłszy koszulę na piersi, zaklinał uczestników sesji na rany Chrystusa, by nie zatwierdzali rozbioru Polski. Bohaterem książki jest jednak tyleż człowiek niezłomny, przepełniony obywatelską troską i wiarą w Boga, co wariat wieziony furmanką do rodzinnej Hruszówki, związany i nakryty słomą, zamknięty przez rodzinę w murowance z zakratowanym oknem, całkiem nagi, połykający rozbite szkło lub wypruwający sobie wnętrzności. Miotany...
Ryszard Czarnecki
Prorok Czesław. Mieszkał na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. A dokładnie − na Grodzieńszczyźnie. Potem przeniósł się do stolicy. O niej śpiewał: „Moje miasto, a w nim...”. Ale przede wszystkim przewidział nadchodzące wariactwa w piosence-proroctwie „Dziwny jest ten świat”. Tak. Czesław Niemen miał rację. Ale ów świat staje się jeszcze bardziej zdziwaczały i zakręcony, niż to było w czasach, gdy żył i tworzył   Piszę te słowa w święto Bożego Ciała. Dla kogo święto − dla tego święto. Oto właśnie w tym dniu obraduje w Polsce, we Wrocławiu, na wyjazdowym posiedzeniu delegacja Komisji Petycji. Zajęła się skargami na gaz łupkowy. Jej prawo. Ale na miłość boską! czemu akurat w to święto? Na ulicach stolicy Dolnego Śląska albo pustki, albo procesje, a europosłowie, chcąc nie chcąc,...
Katarzyna Gójska-Hejke
Mija 70. rocznica ludobójstwa, którego ukraińscy nacjonaliści dopuścili się na swoich polskich sąsiadach. Opisy tych wydarzeń zioną grozą. Rozmowy z tymi, którzy przeszli to niewyobrażalne piekło, pozostają w pamięci na zawsze. Nie mniej od nich boli nierozliczenie tych zbrodni i poczucie osamotnienia ofiar. A ono jest ogromne i powszechne. Szczególnie dotyka tych, którzy pozostali tam, na swojej i już nie swojej ziemi. Mają poczucie, że Polska od nich odeszła – granicami, brakiem zainteresowania czy nawet pamięcią. Niestety, ich oceny są zasadne. Przez niemal ćwierćwiecze wolności nie stanęliśmy na wysokości zadania i nie potrafiliśmy upomnieć się o sprawiedliwość i prawdę o zbrodni wołyńskiej. Dziś jest to o wiele trudniejsze niż na początku powstawania ukraińskiej państwowości....
Rafał Ziemkiewicz
Parę razy pisałem już, że świętowanie 4 czerwca jest pomysłem absolutnie chybionym. Ale ponieważ wciąż ten pomysł wraca, i ja wracam do tego tematu. Otóż świętem narodowym powinna zostać ogłoszona rocznica strajku sierpniowego. Wszystko, czego dowiadujemy się z czasem o esbeckiej grze prowadzonej wokół niego i agenturach, które zdołali komuniści wewnątrz rodzącego się ruchu uruchomić, nie zmienia faktu, że było to wielkie polskie zwycięstwo i początek końca komunizmu. Natomiast czym były „kontraktowe” wybory? Efektem szemranego dilu, do dziś właśnie nie wiadomo, przez kogo ostatecznie zawartego i jak dokładnie brzmiącego. Że była jakaś umowa, to wszyscy wiedzą, choćby stąd, że uczestnicy magdalenkowych narad wielokrotnie deklarowali, że trzeba jej dotrzymać. Ale gdzie jest jej...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Niech politykierzy z warszawki uczą się od samorządowców z kresów zachodnich III RP.   Po Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego, zbudowanej na sojuszu „różowych” z „czerwonymi”, niewiele można było się spodziewać. Niektórzy jednak liczyli, że w najważniejszych sprawach, poprzez okowy ideologiczne skuwające owo grono, przebije się duch patriotyzmu, a sam Komorowski stanie się rzeczywiście, jak to gromko zapowiadał w czasie kampanii wyborczej, „prezydentem wszystkich Polaków”. Oczekiwania te w ubiegłym tygodniu nie zostały spełnione, zresztą po raz kolejny.   Min. Tomasz Nałęcz, który był wreszcie łaskaw przyjąć na audiencji przedstawicieli środowisk kresowych,  oznajmił im bowiem, że prezydent nie obejmie patronatem uroczystości społecznych, które 11 lipca br....
Marcin Wolski
Jest źle, a nawet jeszcze gorzej. Wydawało mi się, że problem bezradności państw Zachodu wobec kwestii rosnącej mniejszości (jeszcze ciągle mniejszości) muzułmańskiej wynika głównie z uwikłania w ideologię poprawności politycznej, że jest to strach elit przed utratą choćby skrawka elektoratu. Nie wziąłem pod uwagę, że może to być zwyczajny strach fizyczny – strach o siebie, własne dzieci, którym po prostu pewnego dnia ktoś może poderżnąć gardło. Strach jest tak ogromny, że w Wielkiej Brytanii zakazuje się wojsku chodzić po mieście w mundurach, a  85-letnia staruszka, która przed meczetem wykrzyczała do zbierających się tam beżowych oczywistą oczywistość: „Wracajcie do domu!”, została aresztowana i wsadzona do pudła.   Takiej kapitulacji nie znały dzieje. Wygląda na to, że...
Tomasz Sakiewicz
Na pewno nie zrobi tego obecny przewodniczący Piotr Duda. Upewnił mnie co do tego 10 kwietnia br., kiedy razem z wieloma osobami z kierownictwa związku został w domu, żeby nie wspierać uroczystości, które w opinii analityków wzmacniały PiS. Piotr Duda ma pełne prawo nie wspierać PiS-u i zakładać własną partię. Problem w tym, że organizacja, którą kieruje, ma w nazwie bardzo zobowiązujące słowo. Już sam fakt, że dziesiątego mijała rocznica śmierci matki chrzestnej „Solidarności” Anny Walentynowicz i jej wiceprzewodniczącego Lecha Kaczyńskiego oraz wielu ludzi mocno z tym ruchem związanych, zobowiązywał go do obecności w Warszawie. Ale „Solidarność” to coś więcej – to niezgoda na kłamstwo, na poniżenie Polaków, na brak suwerenności. Uroczystości każdego dziesiątego są jawną...