Maciej Marosz

Maciej Marosz
O tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem i upominali się o prawdę o Katyniu, mówił podczas mszy św. w intencji ofiar katastrofy o. Roman Majewski, przeor z Jasnej Góry. – Tej prawdy boją się nie tylko Rosjanie, tej prawdy boją się także niektórzy Polacy, którym bliżej do Moskwy aniżeli do Warszawy. W przytoczonej w albumie homilii z 11 listopada 2010 r., abp Sławoj Leszek Głódź przeciwstawił wspólnocie Kościoła i narodu, motywowane politycznie kreowanie podziałów. „Można Polskę dzielić. Można z pogardą i lekceważeniem mówić o Polsce moherów, talibów, Polsce radiomaryjnej, wprowadzać pojęcia ideologii smoleńskiej, smoleńskiego zaczadzenia. Można kreować rzeczywistość wirtualną, w której wyrocznią są słupki sondaży. Można sądzić, że do jej poznania i zrozumienia wystarczy wyreżyserowany...
Dorota Kania
Ponad 34 tys. zł zarobiła Anna Bikont, dziennikarka „Gazety Wyborczej”, wynajmując swoje mieszkanie na siedzibę sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego – wynika z dokumentów, do których dotarła „Gazeta Polska”. Z kolei rysownik Marek Raczkowski („Przekrój”, „Polityka”) za trzy rysunki satyryczne wykonane na potrzeby kampanii wyborczej obecnego prezydenta otrzymał 10 tys. zł wynagrodzenia. Raczkowski „zasłynął” wcześniej z tego, że wtykał polską flagę w psie odchody Anna Bikont w marcu 2011 r. z rąk Bronisława Komorowskiego otrzymała Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski jako zasłużona dziennikarka. Obserwujący uroczystości telewizyjni widzowie w większości nie zdawali sobie sprawy, że kilka miesięcy wcześniej w mieszkaniu Anny Bikont mieścił się sztab wyborczy Bronisława...
Maciej Marosz
Na listach wpłat na Platformę znajdujemy m.in. nazwiska Doroty Michalak-Kurzewskiej (ponad 14 tys. zł) i Macieja Grzywaczewskiego (10 tys. zł). Pierwsza była do lutego 2010 r. wiceprezesem ATM Grupa, a dziś jest prokurentem spółki; z kolei Grzywaczewski – notabene dobry znajomy Jana Dworaka, obecnego przewodniczącego KRRiT – jest wiceprezesem firmy ATM. Platformę wspierał finansowo także Paweł Tobiasz (14 tys. zł) – członek zarządu ATM. Zapewne to przypadek, ale w ciągu kilku miesięcy na przełomie lat 2008 i 2009 ATM Grupa w wyniku decyzji urzędników państwowych zyskała gwarancję wielomilionowego zarobku. 9 grudnia 2008 r. spółka podpisała np. wart 13 mln zł kontrakt z TVP na realizację pierwszej serii odcinków serialu „Tancerze”, a w styczniu 2009 r. serwis branżowy mediafm.net...
Grzegorz Wierzchołowski
Na listach wpłat na Platformę znajdujemy m.in. nazwiska Doroty Michalak-Kurzewskiej (ponad 14 tys. zł) i Macieja Grzywaczewskiego (10 tys. zł). Pierwsza była do lutego 2010 r. wiceprezesem ATM Grupa, a dziś jest prokurentem spółki; z kolei Grzywaczewski – notabene dobry znajomy Jana Dworaka, obecnego przewodniczącego KRRiT – jest wiceprezesem firmy ATM. Platformę wspierał finansowo także Paweł Tobiasz (14 tys. zł) – członek zarządu ATM. Zapewne to przypadek, ale w ciągu kilku miesięcy na przełomie lat 2008 i 2009 ATM Grupa w wyniku decyzji urzędników państwowych zyskała gwarancję wielomilionowego zarobku. 9 grudnia 2008 r. spółka podpisała np. wart 13 mln zł kontrakt z TVP na realizację pierwszej serii odcinków serialu „Tancerze”, a w styczniu 2009 r. serwis branżowy mediafm.net...
Maciej Marosz
Jeszcze na pięć dni przed otwarciem nic nie zapowiadało, że wystawa wzbudzi jakiekolwiek kontrowersje: złożyło się na nią kilkadziesiąt zdjęć, które obrazują ogrom tragedii z 10 kwietnia (w tym fotografie wraku wykonane tuż po katastrofie i kilka miesięcy później). Są też dotychczas niepublikowane zdjęcia wykonane w Rosji. Wystawę zorganizowała Fundacja Niezależne Media przy współpracy europosłów frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, a jej autorami są m.in. Katarzyna Gójska-Hejke, Rafał Dzięciołowski, Mariusz Troliński i Andrzej Hrechorowicz. O zaklejeniu podpisów pod zdjęciami zdecydował przewodniczący Jerzy Buzek po zasięgnięciu opinii kolegium kwestorów Parlamentu Europejskiego – twierdzą członkowie tego gremium. Ukrycie podpisów nie wystarczyło. Tuż przed otwarciem...
Grzegorz Wierzchołowski
11 kwietnia warszawscy strażnicy miejscy brutalnie pobili przed Pałacem Prezydenckim współpracownika „Gazety Polskiej” Michała Stróżyka. Dziennikarz doznał wstrząsu mózgu i uszkodzeń kręgosłupa. Dzień wcześniej paru funkcjonariuszy po cywilnemu śledziło przez kilka godzin, a następnie zatrzymało Filipa Rdesińskiego – współorganizatora manifestacji pod ambasadą Rosji w Warszawie W rocznicę katastrofy stowarzyszenie Solidarni 2010 reżyserki Ewy Stankiewicz rozstawiło przed Pałacem Prezydenckim namiot. Był to znak protestu przeciw postawie rządu RP wobec sposobu wyjaśniania śmierci prezydenta Lecha Kaczyńskiego i 95 innych osób pod Smoleńskiem. Protestujący domagali się m.in. dymisji rządu i zdecydowanych działań w sprawie katastrofy. 11 kwietnia po godz. 16 kordon strażników miejskich...
Maciej Marosz
Potem ukonstytuowało się prezydium zjazdu – przewodniczącym został aktualny prezes Oddziału Warszawskiego Grzegorz Cydejko; w skład prezydium weszli także Krystyna Kurczab-Redlich i Krzysztof Czabański. Wybrana została także komisja skrutacyjna (Tomasz Sakiewicz, Halina Bernadetta Górska i Krystyna Bukowczyk) i komisja wyborcza – jednym z jej członków została Teresa Wójcik, która wydawała karty do głosowania. Następnie na sali rozgorzała dyskusja, dotycząca wolności mediów. Redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz poruszył sprawę Michała Stróżyka, dziennikarza pobitego dwa dni wcześniej przez strażników miejskich pod Pałacem Prezydenckim. Wielu dziennikarzy wyraziło oburzenie. W czasie zgłaszania wolnych wniosków została poddana pod głosowanie uchwała dotycząca...
Maciej Marosz
AKO podkreśliło jednak, że polscy prokuratorzy w istocie nie dowiedli istnienia przesłanek wykluczających zamach na Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem. Przedstawiciele stowarzyszenia wskazali, że żadna poważna instytucja powołana do ustalenia przyczyn katastrofy nie może formułować ostatecznych wniosków bez zbadania kluczowych dowodów przez niezależnych ekspertów. Tak jest w przypadku m. in. wraku samolotu czy oryginalnego zapisu z czarnych skrzynek. Decyzja prokuratury zamykająca wątek sprawy została podjęta mimo braku podstaw dowodowych, co wymagało pominięcia wymaganych do tego procedur – podkreślili członkowie stowarzyszenia. „Teza ta ogłoszona została natomiast tak, jakby wszystkie konieczne warunki zostały spełnione. W ten sposób nadużyto autorytetu jednej z...
Maciej Marosz
Do tych nielicznych środowisk, w których można było głosić prawdę na temat przebiegu katastrofy, zaliczają się nieliczni dziennikarze codziennie dążący do wyjaśnienia wszystkich okoliczności katastrofy. Znajdują się oni m.in. w Strefie Wolnego Słowa, którą tworzy „Gazeta Polska” z redaktorem naczelnym Tomaszem Sakiewiczem. Chciałam mu podziękować, ponieważ to właśnie on znalazł środki, by mógł powstać ten film. Jest jeszcze jedna bardzo ważna osoba ze Strefy Wolnego Słowa – pani redaktor naczelna „Nowego Państwa”, Katarzyna Gójska-Hejke, która z codzienną determinacją i bez oczekiwania na poklask dąży do wyjaśnienia pełnej prawdy. Była dobrym duchem tego projektu. Bez niej tego filmu by nie było. Bez niej i bez Rafała Dzięciołowskiego, który wspierał mnie w docieraniu do świadków, a także...
Maciej Marosz
Skandaliczna, cicha podmiana wywołała powszechne oburzenie. Przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS Joachim Brudziński stwierdził, że zamiana tablic nie mogła się odbyć bez wiedzy władz centralnych Rosji, a także, że działanie to ma na celu upokorzenie narodu polskiego. Dodał również, że jeśli nie nastąpi odpowiednia reakcja ze strony Rosji, prezydent Bronisław Komorowski nie powinien jechać do Smoleńska. Za niewłaściwą uważa całą sytuację również Paweł Deresz, mąż posłanki Jolanty Szymanek-Deresz, która zginęła w Smoleńsku. „Odbieram to jako wielki skandal. Nie wiem tylko, czy jest to inicjatywa wyłącznie władz lokalnych, czy też być może odbyło się to za zezwoleniem Moskwy” – powiedział PAP. Zaistniałą sytuacją zaskoczony był także polski MSZ. „Dzisiejsza zamiana jest dla nas...
Maciej Marosz
W tym samym dniu ktoś przeciął oponę w samochodzie Misiewicza. Od tego momentu codziennie pod jego domem zjawia się ciemne bmw, najczęściej z czterema mężczyznami w środku. Mężczyźni wychodzą z samochodu i przez dłuższy czas obserwują dom. Zaniepokojony tym Misiewicz 8 marca powiadomił policję. Ta jednak nie podjęła żadnych widocznych działań. Trzy dni później Misiewicz, który w reakcji na szczekanie swojego psa otworzył drzwi domu, zobaczył intruza, który przedostał się na zamknięty teren jego posesji. Zaalarmowany napastnik przeskoczył przez zamkniętą furtkę i uciekł do ciemnego bmw, które natychmiast odjechało. Misiewicz złożył na komendzie policji w Łomiankach zawiadomienie o naruszeniu miru domowego, zastraszaniu i podejrzeniu próby włamania. Następnego dnia bmw znów zjawiło...
Maciej Marosz
Na nagranym przez Niezależną TV filmie widać, jak służby porządkowe instruowane przez strażników miejskich w pośpiechu usuwają wszystko z miejsca pamięci. Każdy znicz był gaszony i wrzucany do czarnego worka na odpady. Szef firmy porządkowej dopingował swoich pracowników, by robili to szybciej. – To są płonące znicze – wołała Joanna Burzyńska, jedna z osób czuwających na Krakowskim Przedmieściu. Od ekipy uwijającej się przed pałacem usłyszała, że to śmieci. Nadzorujący akcję oznajmił, iż wieniec z szarfą, na której znajdowała się dedykacją dla śp. Lecha i Marii Kaczyńskich, z ich zdjęciem, będzie przeniesiony pod pomnik kard. Stefana Wyszyńskiego. – Uważa pani, że kardynał Wyszyński nie zasłużył? – kpił jeden ze strażników miejskich. Gdy jedna z osób stojących w miejscu pamięci...
Dorota Kania
Jest lato 1990 roku. Polską rządzi premier Tadeusz Mazowiecki. Orłowi przywrócono koronę, państwo przestało nazywać się PRL. Tomasz Nałęcz jest wiceprzewodniczącym SdRP, partii dopiero co powstałej po rozwiązaniu PZPR. Właśnie spędza luksusowy urlop na Krymie na zaproszenie Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. Wyróżnienie to jest dowodem jego rosnącej pozycji wśród sojuszników KPZR. 6 grudnia 2010 r., wizyta w Polsce prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa. Bogdan Rymanowski w TVN 24 przytacza wypowiedź Edmunda Klicha, polskiego akredytowanego przy MAK, który mówi o trudnościach we współpracy z rosyjskimi śledczymi. „Wyżej jednak stawiam w tej sprawie słowo prezydenta Rosji niż płk. Klicha” – odpowiada bez wahania Nałęcz, doradca prezydenta Komorowskiego. Ta niesłychana...
Maciej Marosz
Beata Kozicka i Józef Niekrawiec z Prokuratury Okręgowej w Opolu, którzy dwa dni przed drugą turą wyborów prezydenckich doprowadzili do sformułowania aktu oskarżenia w sprawie rzekomej płatnej protekcji, jakiej miała dopuścić się dziennikarka Dorota Kania, odeszli z pracy w prokuraturze. Odejście Niekrawca zbiegło się ze śledztwem, jakie wszczęła katowicka prokuratura po zawiadomieniu NIK w sprawie nierzetelnego prowadzenia ksiąg rachunkowych w 2009 r. przez Prokuraturę Okręgową w Opolu. – Prokuratura Okręgowa w Katowicach w listopadzie 2010 r. wszczęła śledztwo po zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożonym przez opolską delegaturę Najwyższej Izby Kontroli. Śledztwo prowadzone w tej sprawie zostało ostatnio przedłużone do 18 lipca 2011 r. – poinformowała nas rzecznik...
Maciej Marosz
Jak zaznaczyła, TNSP lokuje swoje cele w obronie interesów zawodowych nauczycieli, a jednocześnie w działaniu w interesie ogólnospołecznym, w trosce o jak najlepsze wykształcenie młodych Polaków. Podczas konferencji uzgodniono deklarację mówiącą o problemach nauczania przedmiotów humanistycznych i ścisłych, realizowanego nieprawidłowo w obecnym systemie szkolnictwa. W deklaracji wyrażono sprzeciw wobec zadekretowanego przez minister Katarzynę Hall dalszego profilowania liceum. Członkowie TNSP opracowali również koncepcję powrotu do czteroletniego cyklu nauczania w szkołach ponadgimnazjalnych. – Deklaracja ta jest próbą wyjścia poza zaklęty krąg narzekań i diagnoz krytycznych w stronę wyobrażenia sobie możliwej zmiany – powiedział „Gazecie Polskiej” wiceprezes TNSP, były wiceminister...
Dorota Kania
Szef BBN gen. Stanisław Koziej w sierpniu 1987 r. był na zabezpieczanym przez GRU kursie Sztabu Generalnego ZSRR. Koziej był w tym czasie również członkiem egzekutywy PZPR. Jako żołnierz I Zarządu Sztabu Generalnego w latach 1978–1981 brał udział w opracowaniach planu ataku wojsk Układu Warszawskiego na państwa Europy Zachodniej. – Polscy wojskowi dzięki sowieckiemu wsparciu i przeszkoleniu w Moskwie mieli zagwarantowane kariery w armii swojego kraju – mówi nam Wiktor Suworow, były oficer wywiadu ZSRR. Gen. Stanisław Koziej jako szef BBN zaprosił na XX-lecie Biura gen. KGB Nikołaja Patruszewa, sekretarza Rady Bezpieczeństwa prezydenta Rosji i przyjaciela Władimira Putina. „Nikołaj Patruszew to przyjaciel Władimira Putina. Patruszew z Putinem zna się od lat 70., pracowali razem w...
Dorota Kania
Na początku lutego 2010 r. przebywający w Moskwie Adam Daniel Rotfeld, współprzewodniczący polsko-rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych, w rosyjskich mediach powiedział, że 10 kwietnia w Smoleńsku odbędzie się specjalne posiedzenie grupy. Kilka dni później Rotfeld poinformował, że termin posiedzenia komisji jednak został zmieniony. Ta sytuacja pokazała, że Rosjanie podjęli grę polegającą na ingerencji w wewnętrzne sprawy Polski. Rosyjskie władze doskonale wiedziały, jakie jest stanowisko prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego w sprawie zbrodni katyńskiej: w sierpniu 2009 r. ukazało się opracowanie Biura Bezpieczeństwa Narodowego podpisane przez jego szefa Aleksandra Szczygło na temat propagandy historycznej Rosji. Jednym z głównych nurtów rosyjskiej propagandy była właśnie sprawa...
Maciej Marosz
Ucieczka z Rosji Wiktor Kałasznikow to były funkcjonariusz KGB, który zajmował się tzw. kierunkiem niemieckim. Oficjalnie pracował jako dyplomata. Po rozwiązaniu KGB w 1991 r. płk Kałasznikow odszedł ze służby i został dyrektorem naukowym w utworzonym przy administracji prezydenta Borysa Jelcyna Rosyjskim Centrum Polityki Społecznej. Później pracował m.in. jako publicysta dziennika „Kommiersant”, tygodnika „Włast” oraz portalu internetowego www.grani.ru. Jego żona Marina jest znaną dziennikarką, pracującą m.in. dla izraelskich mediów. Kremlowi narazili się głównie krytyką Władimira Putina, działań rosyjskiego rządu w Czeczenii i pisaniem o korupcji w kręgach władzy. – Staliśmy się niewygodni dla Kremla, gdy zaczęliśmy krytycznie pisać o rządach Putina – mówił „Gazecie Polskiej”...
Dorota Kania
Ucieczka z Rosji Wiktor Kałasznikow to były funkcjonariusz KGB, który zajmował się tzw. kierunkiem niemieckim. Oficjalnie pracował jako dyplomata. Po rozwiązaniu KGB w 1991 r. płk Kałasznikow odszedł ze służby i został dyrektorem naukowym w utworzonym przy administracji prezydenta Borysa Jelcyna Rosyjskim Centrum Polityki Społecznej. Później pracował m.in. jako publicysta dziennika „Kommiersant”, tygodnika „Włast” oraz portalu internetowego www.grani.ru. Jego żona Marina jest znaną dziennikarką, pracującą m.in. dla izraelskich mediów. Kremlowi narazili się głównie krytyką Władimira Putina, działań rosyjskiego rządu w Czeczenii i pisaniem o korupcji w kręgach władzy. – Staliśmy się niewygodni dla Kremla, gdy zaczęliśmy krytycznie pisać o rządach Putina – mówił „Gazecie Polskiej”...
Maciej Marosz
Czterotomowe wydawnictwo „Krzyż Polski”, które swoim patronatem objęła „Gazeta Polska”, ilustrowane jest zdjęciami Adama Bujaka i opatrzone tekstami kard. prof. Stanisława Nagyego, ks. prof. Waldemara Chrostowskiego, prof. Andrzeja Nowaka i prof. Krzysztofa Ożoga. To nie był ich prezydent Wydawnictwo „Biały Kruk” nie może zrozumieć sytuacji, w której część dystrybutorów odmówiła rozprowadzania tej serii w księgarniach. Odrzucili oni taką możliwość, stwierdzając, iż krzyż jest teraz sprawą polityczną. Postąpili tak zarówno niektórzy właściciele dużych firm, jak i pomniejsi dystrybutorzy. Problemy wydawnictwa z właścicielami hurtowni i księgarń zaczęły się od wcześniej wydanego tytułu „Hołd Katyński”. Właściciele hurtowni i księgarń zakomunikowali wydawcy, że nie będą go...
Maciej Marosz
Transfer z KC do ITI Paweł Kosmala, były pracownik Komitetu Centralnego partii walczącej z kapitalizmem, po przemianach politycznych w 1989 r. wprowadzał na rynek mediów markę ITI, w branży spożywczej chipsy Chio Lilly, a teraz zarządza klubem „wojskowych” – Legią Warszawa. W 1992 r. Kosmala zaczął szefować międzynarodowej firmie spedycyjnej Seabridge Poland. Trzy lata później posiadał już znaczącą pozycję w ITI – koncernie założonym przez Mariusza Waltera i Jana Wejcherta. Przejął tam funkcje prezesa firmy Chio Lilly Snack Foods – znanej w latach 90. z produkcji chipsów. Gdy właściciel spółki Optimus i portalu internetowego Onet. pl Roman Kluska w zadziwiających okolicznościach wyzbył się swoich udziałów w świetnie prosperującej firmie, jego akcje przejęło ITI. To właśnie Paweł...

Pages