Nr 33 z 15 sierpnia 2012

Antoni Łepkowski
Przypomnijmy, że matka Madzi, podejrzana najpierw o nieumyślne spowodowanie śmierci córki, została zatrzymana, ale szybko wyszła na wolność. Niedawno jednak prokuratura zmieniła zarzut na zabójstwo i podejrzaną aresztowano. Zażalenie wniesione przez obronę spowodowało jednak uchylenie postanowienia o areszcie. Podstawą wniosku o zastosowanie tego środka była opinia biegłych, z której wedle prokuratorów miało niezbicie wynikać, iż matka była świadomą sprawczynią śmierci córki. Jednak ani obrona, ani – co znacznie ważniejsze – sąd odwoławczy nie podzielili tej opinii. Jakie wnioski bez lektury akt może wyciągnąć z tego w miarę doświadczony prawnik? Otóż takie, że w sprawie zarówno prokuratura, jak i przede wszystkim policja nie zgromadziły zapewne dostatecznych dowodów winy umyślnego...
Robert Tekieli
Dwa lata temu proponowałem zakaz produkowania gier komputerowych z przemocą. Wiele wskazuje na to, że masowi mordercy wchodzący do szkół z bronią automatyczną i dokonujący masakr mają zaburzoną recepcję rzeczywistości. Grając w „strzelanki” bardzo intensywnie, przez wiele lat, zagłuszyli w sobie naturalną u ssaków niechęć do mordowania osobników tego samego gatunku. Zatarli też w sobie granicę oddzielającą świat realny od wirtualnego. Ta zdolność do rozróżniania świata wyobraźni od rzeczywistości kształtuje się w wieku pięciu, sześciu lat. Ale można ją zaburzyć na przykład poprzez techniki „świadomego śnienia” czy kompulsywne korzystanie z gier komputerowych lub RPG. Ograniczenie przemocy w produktach przemysłu produkującego gry komputerowe mogłoby być podobne do cenzury filmów, która...
Tomasz Terlikowski
Benedykt XV w orędziu do biskupów świata podkreślił, że polscy żołnierze walczący z bolszewią są chrześcijańskimi rycerzami broniącymi Europy przed zalewem barbarzyństwa. I tak rzeczywiście było. Gdyby nie tamto zwycięstwo, wsparte modlitwą i cudem, świat po I wojnie światowej wyglądałby zupełnie inaczej, komuniści dotarliby bowiem do Berlina, a być może i do Paryża, i tam proklamowali Republikę Rad. 24 lata później wielka ofiara Powstania Warszawskiego także zatrzymała marsz bolszewików na Zachód i prawdopodobnie uchroniła Francję przed zajęciem jej przez sowiecką armię. I znowu, jak w przypadku Bitwy nad Wisłą, trudno przecenić znaczenie tego faktu dla dalszych dziejów Europy, i trudno nie dostrzec, że to Polska stała się obrońcą zachodniej cywilizacji przed bolszewicką nawałą....
Krystyna Grzybowska
O ironio! Z Bitwą Warszawską na zawsze związane jest nazwisko Józefa Piłsudskiego, z tym niekwestionowanym zwycięstwem świata zachodniego nad sowiecką nawałnicą zagrażającą Europie, jej kulturze i cywilizacji. Piłsudski i jego armia wraz z rzeszą ochotników, w tym młodzieży gimnazjalnej, odniosła druzgocące zwycięstwo nad sowieckimi oddziałami, a nad tym zwycięstwem czuwała Matka Boska w święto Jej Wniebowzięcia. To są fakty z historii heroizmu i patriotyzmu Polaków, o których kazano im zapomnieć w czasach dyktatury komunistycznej i które skrzętnie wymazywano z europejskiej pamięci historycznej. Jak dalece perfidna była to działalność, dowodzi fakt, że w niemieckich podręcznikach szkolnych i książkach historycznych, zresztą nie tylko niemieckich, w zachodnioeuropejskich, określa się...
Krzysztof Wyszkowski
Przykładem niech będzie brak zainteresowania dla okoliczności wybuchu strajku sprzed 32 lat. Nauka polska poprzestaje na przyjęciu do wiadomości oświadczenia Bogdana Borusewicza, który na stronie marszałka Sejmu umieścił zdanie: „To on wyznaczył osoby, które rozpoczęły strajk, przygotował ulotki i ustalił datę”. Jestem ostatnim, który by chciał podważać zasługi Bogdana dla Wielkiego Strajku czy w ogóle dla ruchu Wolnych Związków Zawodowych. On (historyk z wykształcenia) napisał, co napisał, a obowiązkiem naukowców jest fachowe zbadanie tych wszystkich okoliczności, które notka opisuje, oraz tych, które pomija. Państwo polskie łoży idące w setki milionów sumy na finansowanie instytucji mających obowiązek prowadzenia badań nad ruchem Solidarności. Ale czy naukowcy z Instytutu Pamięci...
Wojciech Wencel
Wierzyński nie szyfrował swoich uczuć. Miesiąc po wybuchu Powstania Warszawskiego pisał: „Jeśli padnie Warszawa, to nie miasto padnie, / I nie polska stolica w podziemiach swych skona, / Lecz wolność wszystkich ludzi, zdeptana gdzieś na dnie, / I prawda wszystkich czasów, przez wszystkich zdradzona”. Głęboko wierzył w sens zrywu warszawskiej Nike, która „umiera pokonana, umiera zwycięska”. I zamiast rozliczać dowódców Armii Krajowej, przysięgał generałowi, co „przezwał się dla innych Borem, / A dla nas – o Lwim Sercu pozostał legendą”, nieustającą pamięć narodu. Aby „Śród grobów, z których łuna nad światem wyrasta / Szedł nie regiment ruski, nie marszałek Żukow, / Lecz aby tam powstała, wierna do ostatka, / I, jak duch niewidzialny, szła pokoleniami / Miłość nasza raniona, wieczna nasza...
Rafał Ziemkiewicz
Otóż uprzejmie odpowiadam (i wszystkim radzę, żeby odpowiadali tak samo): walcie się. Mogę to ewentualnie sformułować jeszcze bardziej dosadnie, ale mam nadzieję, że tak wystarczy. Mam gdzieś autorytety, które oburzają się „buczeniem” na Powązkach, ale nigdy nie oburzały się na zbydlęcenie „młodych wykształconych” pod warszawskim Krzyżem Pamięci. Ba, nie dość, że się nie oburzały, ale piały z zachwytem, że zobaczyły tam nowoczesną, europejską młodzież, „Polskę jasną”. Mam głęboko intelektualistów, którzy po najbardziej chamskich zagraniach Palikota bredzili o „ożywczej roli błazna w życiu publicznym”. Mam centralnie z tyłu „starą inteligencję”, która potrafi miesiącami tokować z oburzeniem, jaki to cham z tego Kaczyńskiego, że całując kobietę w rękę, ośmiela się podnieść jej dłoń o...
Ryszard Czarnecki
Zakochani w Donaldzie Oczywiście kocham Polskę, ale denerwują mnie Polacy, których spotykam w kraju. Jedni mają wszystko w nosie, chcą się dorobić, są identyczni jak nasi koledzy i sąsiedzi tam, gdzie mieszkamy. Mówią po polsku, ale mentalnie są jak Niemcy czy Holendrzy, jakby byli wyprani z polskości. Może się ona w nich odezwie na stare lata. Inni nasi rodacy z kolei cały czas kupują propagandę rządu. Śmieszni goście, bez odrobiny autorefleksji, ale jest ich całe stado. Narzekają na władzę, ale potem i tak na tę władzę głosują. Wypisz, wymaluj jak w PRL. Jeszcze inni, np. rodzina żony, wieszają psy na Tusku, ale i tak na niego głosują. A jak im tłumaczę, że to tym z Platformy wystarczy, to się obrażają. Ale jest też coraz więcej ludzi takich jak my. Oni chcą zmian, coś tam robią, są...
Filip Rdesiński
LUDOWE KLIMATY Matki Boskiej Zielnej – obchody tego posiadającego głęboką ludową tradycję święta będą uroczyście obchodzone 15 sierpnia w Muzeum – Kaszubskim Parku Etnograficznym we Wdzydzach Kiszewskich. O g. 8 rozpocznie się msza św., w trakcie której poświęcone zostaną zioła, kwiaty i zboża. Następnie zostaną uwite wianki, „kruty” i ułożone bukiety. O g. 12 rozpocznie się widowisko dożynkowe „Rośnie byliczka na odłogu…”, a zaraz po nim targ produktów rolnych, zielnych i pszczelarskich oraz leczniczych pochodzenia naturalnego. WĘDRUJĄCA WYSTAWA „Materia Prima Forma – maska” – Międzynarodowy Festiwal Teatru Formy odbędzie się w Krakowie w dniach 17–24 listopada. Zanim jednak wybierzemy się na unikatowe spektakle, warto zobaczyć wystawę prezentującą najwybitniejsze dzieła...
Maciej Parowski
W filmie mamy grupkę młodych bohaterów, którym przewodzi Zyga (Gierszał), kinoman i romantyk, dotknięty beznadzieją bytowania w nadodrzańskim miasteczku. Podkochuje się w nim Bajadera (Sujecka), on sam romantycznie marzy o Majce (Chapko). Akurat wieje wiatr przemian, co potrafi wykorzystać rozerotyzowana ciotka Zygi (Figura), prowadząca agencję towarzyską, do której zagląda sam burmistrz. I to ciotka wypycha Zygę na niemieckie rabacje. Miłe złego początki, posterunek graniczny jest zblatowany, rządzi tam Zygiego chrzestny (Grąbka). Nawet ci po drugiej stronie patrzą zrazu na wyczyny młodych Polaków przez palce. Przywożone z Niemiec fanty zdają się otwierać przed Zygą i bliskimi nowe życie. „Yuma” pokazuje rozwój i apogeum procederu, ale także jego moralną cenę. Rzecz poprzedziły...
Marcin Wolski
Żaden historyk nie zaneguje epok ciemnych, okresów, w których Rzymem rządziły kurtyzany i ich dzieci, gdy na porządku dziennym były symonia i nepotyzm. Obok Leona Wielkiego czy Grzegorza VII był przecież występny Rodrigo Borgia (Aleksander VI), choć to jego decyzji o podziale świata zawdzięczamy to, że Meksykanie i Filipińczycy mówią po hiszpańsku, a Brazylijczycy po portugalsku. Trudno jednak opierać się przekonaniu, że dzięki wsparciu Ducha Świętego, Kościół stale się odradzał, naprawiał, wychodził z największych opresji, a nawet wtedy, kiedy wydawało się, że ponosił klęskę, ta stawała się początkiem nowych sukcesów. Tak było w roku 1870, kiedy garibaldczycy zdobyli Rzym, a papież ogłosił się więźniem Watykanu. Okazało się, że bez państwa, z armią, podatkami, korupcją itp. papiestwu...
Tomasz Terlikowski
Takim właśnie obrazem świata (a konkretniej – jego wycinka w Skandynawii) są znakomite powieści Jo NesbŅ z policjantem Harrym Holem w roli głównej. Akcja każdej z nich (a jest ich dziewięć) to nieodmiennie majstersztyk. Morderstwa, choć wymyślne, są prawdopodobne, autor umiejętnie zwodzi czytelnika, ukrywając przed nim zarówno sprawcę, jak i przyczyny, dla których ten zdecydował się na swoje działania. Akcja trzyma w napięciu, a umiejętnie dozowane wątki obyczajowe, miłosne czy związane z problemami mężczyzn po czterdziestce sprawiają, że można się w tych książkach naprawdę rozsmakować, a wieczór z nimi mija błyskawicznie. NesbŅ umie pisać i nawet to, że przy siódmej czy ósmej książce dostrzec już można powracające chwyty pisarskie, nie razi tak bardzo. Tacy jak my Ale najmocniejszą...
Krystyna Grzybowska
Żeby było śmieszniej, lekceważenie zasad i wartości, które ulęgło się w Rosji Sowieckiej, rozlało się na Europę i cały świat zachodni. Po upadku żelaznej kurtyny rozpoczęła się nowa inwazja Rosji i jej myśli politycznej na Europę. Za Europy zgodą. Autorytarny reżim kremlowski został powszechnie zaakceptowany, a hasła sprawiedliwości, a właściwie niesprawiedliwości społecznej zaniedbane na Zachodzie przez lata dobrobytu okazały się wielce pożyteczne i godne upowszechniania, pod warunkiem jednak, że obywatele będą je stosować na polecenie władz. Otóż władza wie, czego chce naród, zwłaszcza w dobie kryzysu finansowego i gospodarczego. I dlatego władza domaga się ograniczenia kontrolnej funkcji parlamentu krajowego w dziedzinie polityki europejskiej. W tym tonie wypowiedział się premier Włoch...
Tomasz Terlikowski
Krucjata modlitewna Gdy Armia Czerwona szykowała się do „wyzwolenia” Polski spod „szlachecko-burżuazyjnej” okupacji, a władze sowieckie na gwałt poszukiwały działaczy o polskich korzeniach, którzy mieli zostać użyci (wraz z Julianem Marchlewskim) do tworzenia pozorów lokalnej władzy, Kościół rozpoczął wielką akcję modlitewną, która miała uchronić Polskę przed kolejną niewolą. Już 19 czerwca 1920 r. w Warszawie na Rynku Starego Miasta Polska została w obecności władz kościelnych i państwowych, a także Naczelnika Państwa, zawierzona Najświętszemu Sercu Jezusowemu. W lipcu tego samego roku Konferencja Episkopatu Polski ponownie zawierzyła Polskę Sercu Jezusowemu, a także ponownie wybrała Maryję na Królową Polski. Jednocześnie duchowni i świeccy katolicy rozpoczęli wielką krucjatę...
Rafał Kotomski
Patriota z Ponidzia Janusz Zakrzeński pochodził z tradycyjnej, ziemiańskiej rodziny. Urodził się 8 marca 1936 r. w rodzinnym majątku Podedworze na Kielecczyźnie. Mawiał, że z domu wyniósł przeświadczenie o trzech najważniejszych powinnościach Polaka i obywatela. Wierze w Boga, oddaniu rodzinie i służbie dla Ojczyzny. Ksiądz prałat Józef Maj, proboszcz warszawskiej parafii św. Katarzyny na Służewie i jeden z legendarnych kapłanów pierwszej Solidarności, zna doskonale region, w którym artysta dorastał. – Miałem tam wielu krewnych. O Januszu moja ciocia mówiła „Niuniuś” i znakomicie go pamiętała. Na Ponidziu, gdzie się urodził, panuje specyficzny typ polskiego patriotyzmu. Spokojny, bez demonstracji i nie na pokaz. Za to bardzo głęboko zakorzeniony w ludzkich duszach i sercach – mówi...
Teresa Wójcik
Obroniła nas fuzja Dlatego trzeba zastanowić się nad całościową strategią rosyjskiego kapitału. Wprawdzie dotychczas w tej strategii Polska była pozornie nieobecna, ale atak Acronu na Tarnowskie Azoty świadczy o czymś przeciwnym. Przed atakiem obroniła nasz sektor chemiczny fuzja zakładów w Tarnowie i w Puławach. Acron musiał się obejść mizernym, kilkuprocentowym pakietem akcji, ale czekają nas kolejne ataki. Rosyjski państwowy operator kolejowy ubiega się o pakiet kontrolny PKP Cargo. Polska Żubrówka, a także Luksusowa, Absolwent i kilka innych wódek zapewne będą produkowane pod kontrolą koncernu alkoholowego Russian Standard. Pojawiły się zasadne przypuszczenia, że Sbierbank jest mocno zainteresowany bankiem Pekao SA. Zainteresowane naszym rynkiem są wspomniane największe...
Lustracja utopiona we krwi Po upadku komunizmu część duchownych podjęła próby odrodzenia Cerkwi i oczyszczenia jej z sowieckich funkcjonariuszy. Prześladowany w czasach sowieckich o. Aleksander Mień, uważany za przewodnika duchowego ruchu dysydenckiego, zaczął się pojawiać w niezależnych wówczas mediach i mówić o potrzebie nawrócenia i odnowy moralnej. O. Gleb Jakunin, który jako członek komisji parlamentarnej dotarł do dokumentów KGB dotyczących Cerkwi, był współautorem rezolucji, w której uznał za niedopuszczalne werbowanie agentury wśród duchownych, i wzywał do przeprowadzenia w Cerkwi lustracji. W dokumencie z 1992 r. czytamy m.in.: „Komisja zwraca uwagę na antykonstytucyjne wykorzystywanie w swoich celach przez KC KPZR i organy KGB szeregu cerkiewnych instytucji drogą werbunku i...
Pod adresem Enrigua Pena Niety padły oskarżenia nie tylko o kupowanie głosów, lecz również o pranie brudnych pieniędzy, z których miał sfinansować swoją kampanię prezydencką. Jak w demokratycznym państwie prawa, którym mieni się być Meksyk, mogło dojść do takich nadużyć? Nie istnieje demokracja doskonała ani idealny system polityczny, wszystko się może zdarzyć. Nie po raz pierwszy w historii świata mieliśmy do czynienia z korupcją na najwyższych szczeblach władzy i praniem brudnych pieniędzy. Nawet w państwach stawianych częstokroć za wzór praworządności, jak chociażby Stany Zjednoczone, dochodzi do nadużyć. Kiedy w grę wchodzą miliony dolarów, trudno o przejrzystość. Abstrahujac od postępowania w sprawie ewentualnych nadużyć, czy uważa Pan, że Nieta mógł o własnych siłach, bez...
Aleksandra Rybińska
– Jestem katoliczką, wierzę w tę religię, są w niej wspaniałe moralne nauki, którym jestem wierna. Ale muszę też myśleć o tym, jak ratować życie kobiet. Nie wolno pozwolić, by kobiety i  dzieci umierały – podkreśliła Melinda Gates podczas londyńskiej konferencji. – Kobiety wiedzą, że jedyną drogą do tego, by wyżywić i wyedukować dzieci, to nie mieć ich aż tyle – dodała. Antykoncepcja to nowy konik Gatesów, którzy w ostatnich latach swojej działalności charytatywnej skoncentrowali się na rozwoju i dystrybucji szczepionek oraz wprowadzeniu genetycznie modyfikowanej kukurydzy i soi na rynki w Afryce i Azji. W 2010 r. para miliarderów (ich majątek szacuje się na ok. 60 mld dolarów) kupiła pakiet udziałów o wartości 23 mln  dolarów w międzynarodowym  koncernie Monsanto, ...
Maciej Marosz
Zwracając się do wiernych podczas homilii, ks. kan. Bogdan Bartołd, proboszcz katedry, zwrócił uwagę na szczególne znaczenie sierpnia w historii Polski, na najwyższą ofiarę uczestników Powstania Warszawskiego. – Warszawa padła, ale zwyciężyła. Powstanie stało się niezniszczalną legendą, z której wyrósł kanon wartości – powiedział duchowny. Dodał, że Polacy walczyli wówczas za wolność, która jest dla narodu polskiego „jak powietrze, jak wartość, którą należy kupić za najwyższą cenę, za cenę życia”. – Słyszymy czasami, iż patriotyzm to przeżytek, który odchodzi do przeszłości. Ale są dwie wspólnoty, bez których człowiek nie może żyć normalnie i się rozwijać – bez rodziny i bez wspólnoty narodowej. Nie ma dobrej przyszłości takie społeczeństwo, które nie zadba o rodzinę i ojczyznę –...
Andrzej Nowak
Nie zapominać o Traugutcie 5 sierpnia 1864 r. na stokach warszawskiej Cytadeli Rosjanie przeprowadzili publiczną egzekucję Romualda Traugutta wraz z czterema innymi członkami władz Polski Podziemnej tamtego czasu – to był symboliczny koniec powstania styczniowego. Traugutt, dyktator powstania, niezwykle umiejętnie organizujący jego poczynania od października 1863 r. do chwili aresztowania w kwietniu 1864 r., w czasie wielomiesięcznego przesłuchania w warszawskiej Cytadeli nie wymienił ani jednego nazwiska. Swoje zeznania podsumował tymi słowami: „Celem jedynym i rzeczywistym powstania naszego jest odzyskanie niepodległości i ustalenie w kraju naszym porządku opartego na miłości chrześcijańskiej, na poszanowaniu prawa i wszelkiej sprawiedliwości (…). Idea narodowości jest tak potężną i...
Andrzej Zybertowicz
Pan Stefan jest funkcjonalny Funkcjonalny dla systemu władzy III RP. A dokładniej – funkcjonalny dla motywowania i dyscyplinowania najbardziej bezinteresownych i gorliwych wielbicieli tego systemu. Nie idzie bowiem tylko o klientelistyczny (kolesiowy) elektorat partii obecnie rządzących: Platformy oraz PSL. Idzie o elektorat systemu III RP jako pewnej rozciągniętej już w czasie całości, jako o pewny splot kulturowo-układzikowy. O dzisiejszym elektoracie systemu III RP mówiłem już w TV Trwam i pisałem też w „Gazecie Polskiej” (z 16 maja 2012 r.) w tekście „Zdrowy elektorat chorego systemu”. Ale wtedy uchwyciłem tylko część obrazu. Teraz pora na dodatkowe elementy układanki. Na… …chory elektorat chorego systemu Elektorat PO-PSL jest zróżnicowany. Obejmuje grupy, które PO-PSL...
Paweł Paliwoda
Syn feldmarszałka – zakochany w Polsce i w Polce Oskar Halecki był synem feldmarszałka armii austriackiej i Chorwatki z rodziny wysoko postawionego polityka. Gdy ojciec zajął się heraldyką i badaniem drzewa genealogicznego swojego rodu, odkrył polskie korzenie rodziny i wysłał syna na studia na Uniwersytet Jagielloński. Krótko przed I wojną światową Halecki nauczył się języka polskiego, czemu miała sprzyjać miłość do córki profesora wiedeńskiego gimnazjum (do którego uczęszczał Halecki) Alojzego Szarłowskiego (polskiego pochodzenia), późniejszej jego ukochanej żony. Młodego Oskara zafascynowała Polska i jej dzieje. Podobnie jak ojciec odkrył w sobie Polaka. Studia ujawniły jego wspaniały potencjał intelektualny i organizacyjny. W wieku 25 lat Halecki został docentem, a w wieku 28 lat...
Aleksander Ścios
Ekipa Tuska zniechęca Obamę W słowach Komorowskiego: „Naszym błędem było to, że przyjmując amerykańską ofertę tarczy, nie wzięliśmy w wystarczającym stopniu pod uwagę ryzyka politycznego związanego ze zmianą prezydenta. Zapłaciliśmy za to dużą polityczną cenę. Nie należy tego błędu powtarzać” zawarta jest również fałszywa teza, jakoby rezygnacja z rozmieszczenia w Polsce elementów tarczy była wyłącznie efektem zmiany polityki administracji amerykańskiej, nie zaś wynikała z wyboru dokonanego przez ekipę Tuska, której członkiem był ówczesny marszałek sejmu. Warto zatem przypomnieć, że decyzję Obamy z 17 września 2009 r. poprzedziła wielomiesięczna kampania, podczas której grupa rządząca usilnie starała się zniechęcić Amerykanów do pomysłu rozmieszczenia na naszym terytorium elementów...
Przemysław Harczuk
Ostatni w Europie Do tej sprawy niebawem wrócimy. Dziś zajmijmy się sprawą bezpieczeństwa kolejowego w Polsce. Poważnym nadużyciem byłoby sądzić, że awarie jakichkolwiek urządzeń są jedyną przyczyną obniżenia kolejowego bezpieczeństwa. Informacje, do których dotarliśmy, pokazują bowiem szokujący obraz rozkładu. Pod względem bezpieczeństwa zajmujemy ostatnie miejsce w Europie. Po katastrofie w Szczekocinach doszło już do ponad 160 wypadków i incydentów kolejowych. Wystarczy wspomnieć kwietniowe zderzenie pociągów w Warszawie czy wypadek w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie jeden pociąg najechał na drugi. Ostatni wagon został doszczętnie zniszczony. Ofiar nie było tylko dlatego, że był pusty. Innym tragikomicznym wydarzeniem był wypadek w Świętokrzyskiem z czerwca br. Pod Kielcami wykoleił...
Piotr Lisiewicz
Wielkopolska Platforma znów się szkoliła. W czym? „Poruszono tematy z zakresu podstaw protokołu i etykiety biznesu. Mówiono o magii pierwszego wrażenia i wizerunku osobistym. Dużą część szkolenia poświęcono zagadnieniom savoir vivre i dress codu” – czytam relację. Znaczy się było o tym, ile razy używać słowa na „k” w czasie biznesowych negocjacji? I że spotkania biznesowe organizuje się na cmentarzach? Że magia pierwszego wrażenia pojawia się, gdy przedstawimy się jako Józef Bąk? A haracze ściąga się przy udziale panów ubranych w te dress cody? Sztuka przepiękna Janina Paradowska wróciła z Woodstocku, gdzie o dziwo nie wytarzała się w swojej czerwonej marynarce w błocie. Zachwyciły ją za to słońce, wejście do „przedziwnej enklawy ludzi zadowolonych” oraz „ogrom przedsięwzięcia, którego...
Rafał Kotomski
Zabawa wyrokami Sprawa z czekami szybko okazała się naciągana i prokuratura wycofała zarzuty. Ale zatrzymanego biznesmena oskarżono o wiele innych przestępstw gospodarczych, jak poświadczenie nieprawdy czy fałszowanie dokumentów. On sam od początku konsekwentnie im zaprzecza. Prawnicy biznesmena wykazali zresztą, że zarzuty często brzmiały niewiarygodnie. Np. chodziło o rzekome przywłaszczenie jednej z maszyn przemysłowych, ale sąd nie potrafił jednoznacznie wskazać choćby jej numeru seryjnego. Ostatecznie przedsiębiorcy z Lublina postawiono kilkanaście zarzutów, głównie karnoskarbowych. Od końca stycznia 2004 r. przebywa za kratkami. Przez trzy pierwsze lata zastosowano wobec niego areszt tymczasowy. Później zaczęły się następne sprawy karne i kolejne wyroki. Wegera już dziewiąty...
Leszek Misiak
MSZ mija się z prawdą Powodem zwolnienia konsulów były informacje „GP” przedstawione w artykule pt. „Esbecka szajka pod okiem Sikorskiego”, o międzynarodowej aferze korupcyjnej w konsulacie łuckim, największej aferze w polskiej dyplomacji po 1989 r. O zwolnieniu konsulów MSZ poinformowało 10 sierpnia br. Według komunikatu rzecznika MSZ Marcina Bosackiego eksperci konsularni z MSZ „przeprowadzili kontrolę procesu wizowego”. Wykazała ona wiele nieprawidłowości. „Dyrektor Generalny MSZ na polecenie Ministra Spaw Zagranicznych Radosława Sikorskiego podjął decyzję o odwołaniu wszystkich konsulów odpowiedzialnych za wydawanie wiz w Łucku. MSZ wiedziało o prowadzonym w tej sprawie postępowaniu przez właściwe służby i prokuraturę w Katowicach. Regułą w takich sprawach jest, że kontrolowany...
Grzegorz Wierzchołowski
MSZ mija się z prawdą Powodem zwolnienia konsulów były informacje „GP” przedstawione w artykule pt. „Esbecka szajka pod okiem Sikorskiego”, o międzynarodowej aferze korupcyjnej w konsulacie łuckim, największej aferze w polskiej dyplomacji po 1989 r. O zwolnieniu konsulów MSZ poinformowało 10 sierpnia br. Według komunikatu rzecznika MSZ Marcina Bosackiego eksperci konsularni z MSZ „przeprowadzili kontrolę procesu wizowego”. Wykazała ona wiele nieprawidłowości. „Dyrektor Generalny MSZ na polecenie Ministra Spaw Zagranicznych Radosława Sikorskiego podjął decyzję o odwołaniu wszystkich konsulów odpowiedzialnych za wydawanie wiz w Łucku. MSZ wiedziało o prowadzonym w tej sprawie postępowaniu przez właściwe służby i prokuraturę w Katowicach. Regułą w takich sprawach jest, że kontrolowany...
Leszek Misiak
O kim Pan mówi? Chodzi mi m.in. o przyjaźń z byłym szefem WSI gen. Markiem Dukaczewskim, który był bardzo częstym gościem w jego gabinecie. Zdarzało się, że późną nocą Sikorski dzwonił do mnie i oddawał słuchawkę Dukaczewskiemu. Chciał, żebym jako wiceminister odpowiedział generałowi na interesujące go pytania. Czego one dotyczyły? Nie mogę zdradzać szczegółów. Powiem tylko, że chodziło o bezpieczeństwo państwa. Taka zażyłość z Dukaczewskim była jedną z głównych przyczyn zwolnienia Sikorskiego z Ministerstwa Obrony Narodowej. Sikorski otaczał się wtedy ludźmi starego układu, którzy – zdaniem m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego – powinni być zastępowani kadrami wykształconymi po 1989 r. Sikorski tego nie chciał robić. Kolejny etap tej ewolucji Sikorskiego to MSZ. Sikorski zaczął...
Grzegorz Wierzchołowski
O kim Pan mówi? Chodzi mi m.in. o przyjaźń z byłym szefem WSI gen. Markiem Dukaczewskim, który był bardzo częstym gościem w jego gabinecie. Zdarzało się, że późną nocą Sikorski dzwonił do mnie i oddawał słuchawkę Dukaczewskiemu. Chciał, żebym jako wiceminister odpowiedział generałowi na interesujące go pytania. Czego one dotyczyły? Nie mogę zdradzać szczegółów. Powiem tylko, że chodziło o bezpieczeństwo państwa. Taka zażyłość z Dukaczewskim była jedną z głównych przyczyn zwolnienia Sikorskiego z Ministerstwa Obrony Narodowej. Sikorski otaczał się wtedy ludźmi starego układu, którzy – zdaniem m.in. prezydenta Lecha Kaczyńskiego – powinni być zastępowani kadrami wykształconymi po 1989 r. Sikorski tego nie chciał robić. Kolejny etap tej ewolucji Sikorskiego to MSZ. Sikorski zaczął...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Po tych niepowodzeniach Armia Konna przekroczyła Bug i uderzyła na Zamość. Jednak i tej twierdzy też nie dała rady zdobyć. Bronili jej bowiem zażarcie Polacy z 31 Pułku Strzelców Kaniowskich dowodzeni przez kpt. Mikołaja Bołtucia oraz sprzymierzeni Ukraińcy, których dowódcą był gen. Marko Bezruczko. Przeciwko kawalerzystom bolszewickim ruszyła polska Grupa Pościgowa. Na jej czele stanął gen. Stanisław Haller, kuzyn innego słynnego generała, Józefa Hallera. Jej trzonem była 1 Dywizja Kawalerii dowodzona przez gen. Juliusza Rómmla, byłego carskiego oficera wywodzącego się ze spolonizowanej szlachty niemieckiej z Kurlandii. Dywizja składała się z dwóch brygad kawalerii, w skład których wchodziło pięć pułków ułanów i jeden pułk szwoleżerów. Wśród dowódców pułków było kilku znakomitych...
Marcin Wolski
Ale wszystko ma swoją przyczynę – śmiem twierdzić, że jeśli I wojna światowa była efektem pychy białego człowieka, jego braku wyobraźni, a jednocześnie strachu przed utratą stanu posiadania mocarstw, monarchii i elit (nawiasem mówiąc – w tej grze wszyscy wymienieni stracili wszystko), tak samo pracowano długo na konflikty w rozpadającej się Jugosławi, a nienawiść zbierana od dziesięcioleci zatruła krew pobratymczą. Były winy Serbów wobec Chorwatów w międzywojniu, była II wojna, w kórej ustasze Ante Pavelicia dopuszczali się strasznych zbrodni, choć czetnicy byli niewiele lepsi, była wreszcie komunistyczna zamrażarka konserwowana przez Titę, która jedynie czasowo uśpiła nienawiść i żądzę odwetu. Wielokrotnie zadajemy sobie pytanie, kiedy przekroczona zostaje granica dzieląca rywalizację...
Tomasz Sakiewicz
Nowi bolszewicy poprzestali na strojach i perfumach. Bolszewik nie ma satysfakcji, gdy ktoś razem z nim zarobi pieniądze. Cieszy się, gdy kogoś oszuka. Bolszewik nie goni za prawdą, tylko gromadzi haki. Bolszewik nie rozwiązuje problemów – tworzy ich tyle, by wyjście z trudnej sytuacji było możliwe wyłącznie z jego udziałem. Wartość bolszewika rośnie, gdy innych spada. Trzeba więc knuć i podgryzać. Bolszewik w firmie jest największym przyjacielem szefa i wrogiem jego podwładnych. Przyjaźń z szefem kończy się, gdy może mu poderżnąć gardło. Picie wódki z bolszewikiem wydaje się przyjemne. Słucha chętnie i przytakuje. Potem doniesie, komu trzeba. Dla bolszewika nie ma rzeczy prostych i oczywistych. To zresztą ułatwia mu ukrycie niekompetencji. Bolszewik widzi u innych ludzi wyłącznie...
Tomasz Łysiak
Kultura nahajki Najstarszy dziejopis europejskiej cywilizacji, Herodot, opisał wyprawę wojenną tajemniczego plemienia barbarzyńców, zwanych Scytami. Byli oni poza domem przez wiele długich lat, tocząc kolejne bitwy i zbierając blizny świadczące o ich męstwie. Kiedy wrócili do kraju, zobaczyli, że ich żony znalazły sobie nowych „mężów”. Już sama niewierność byłaby wystarczającym powodem wściekłości scytyjskich mężczyzn, ale w tym wszystkim było coś gorszego, coś, co w dwójnasób uwłaczało ich godności – białogłowy związały się bowiem z niewolnikami. Rozpoczęła się wojna, w której wojownicy pragnęli zabić tych, którzy niedawno byli ich własnością, a teraz zbrukali scytyjski honor. Walki trwały dość długo i nie przynosiły rozwiązania. Wreszcie jeden ze starych wodzów dał pozostałym...
Piotr Lisiewicz
Film BBC, pokazujący przy okazji Euro 2012 Polaków jako rasistów, utrzymany w podobnym duchu artykuł w „New York Timesie” połączone z kłamstwami Russia Today o rzekomo zabitym rosyjskim kibicu mają o wiele większą siłę rażenia od twoich argumentów. Przypomnijmy, że ta ostatnia rosyjska telewizja dociera do 150 mln odbiorców na świecie, nadając po angielsku, hiszpańsku i arabsku. Halucynacje Olbrychskiego Koniec Euro 2012 bynajmniej nie zakończył operacji propagandowej Kremla. W Polsce chętnie podjęły ją prorządowe media jako sposób atakowania opozycji. Dr hab. Rafał Pankowski, koordynator Centrum Monitorowania Rasizmu w Europie Wschodniej, zastępca redaktora naczelnego czasopisma „Nigdy Więcej”, wprost stwierdził, że to, co prawica mówi o Rosji, ma charakter ksenofobiczny. „...