Nr 41 z 10 października 2012

Antoni Łepkowski
Pozostaje on nieukaranym za przypisywany mu wcześniej czyn. Podobną troskę z powodu naturalnego upływu czasu musi wykazać sędzia, przed którego oblicze trafił oskarżany przez prokuraturę. Obrońca musi z mocy prawa robić jedynie to, co służy dobru jego klienta, a jednocześnie będąc pomocnikiem oskarżonego w procesie, nie może stać się jego pomocnikiem w przestępstwie. Jest zobowiązany – gdy nadchodzi termin przedawnienia – borykać się z problemem, co uczynić, by procesu nadmiernie nie przyspieszać, ale nie narazić się na słuszny zarzut celowego jego przeciągania. Podobnie jest w sprawach cywilnych. Gdy do kancelarii adwokata lub radcy prawnego zgłasza się ktoś ze sprawą, to sprawdzenie, czy aby jego roszczenie nie jest już przedawnione, należy do pierwszych czynności rozpoznawczych. W...
Robert Tekieli
W Polsce natomiast rozpoczęła się nagonka na nauczycielkę, która na Facebooku napisała: „Homoseksualizm trzeba leczyć, bo nikt z tych ludzi nie jest prawdziwie szczęśliwym”. W mediach „specjaliści” wołają, iż „nie powinna być ona nauczycielką”. Dlaczego? Bo homoseksualizm nie jest chorobą. Rewolucjoniści obyczajowi stosują od zawsze te same strategie. Posługują się półprawdami i kłamstwami. Otóż homoseksualizm egodystoniczny w międzynarodowej klasyfikacji chorób światowej Organizacji Zdrowia występuje jako zaburzenie i nosi numer F66.1. Istnieją też różnorodne terapie, w tym terapia reparatywna dr. Josepha Nicolosiego, dzięki którym wielu homoseksualistów pozbyło się przymusu niechcianych zachowań. I nie byli to jedynie homoseksualiści egodystoniczni. Atak na rodzinę i wolność badań...
Tomasz Terlikowski
Jej sytuacja wygląda następująco. Na własnym facebookowym profilu zamieściła dane (sprawdzalne), że homoseksualiści nie są ludźmi szczęśliwymi (a nie są, co potwierdzi każdy psycholog), i zasugerowała, że rozwiązaniem dla nich jest terapia. I właśnie te opinie wywołały skandal. Dziennikarze „Gazety Wyborczej” zaczęli wydzwaniać do jej szkoły, próbując wymusić na dyrekcji czy gminie reakcję. Gdy to się nie udało, zadzwonili do kuratorium, a to wzięło sprawę w swoje ręce, zapowiadając kontrolę, sprawdzanie, analizy.  – Absolutnie nauczyciel nie powinien prezentować na lekcjach swoich poglądów, szczególnie tak ortodoksyjnych. Żyjemy w wolnym kraju, a homoseksualizm w Polsce nie jest zakazany. Na pewno kontrola w gimnazjum zostanie przeprowadzona. Nasi pracownicy będą rozmawiać z...
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski
Czy prawosławni władycy zdobędą się w końcu na odwagę, aby w czasie niedzielnych liturgii odczytać we wszystkich cerkwiach wspomniany tekst, tak jak to nakazali uczynić w swoich kościołach biskupi rzymskokatoliccy? Chyba nie, bo to wymagałoby przeciwstawienia się carowi, a do tego ani patriarcha Cyryl I, który swoją karierę zawdzięcza współpracy z KGB, ani jego podwładni nie są zdolni. Oczywiście wśród duchownych prawosławnych jest wielu uczciwych i prawych ludzi, którzy autentycznie żyją zasadami Ewangelii. Jednak sama Cerkiew nie dojrzała jeszcze do tego, aby wyrwać się spod podległości władzy świeckiej. I to jest wielkim dramatem chrześcijaństwa wschodniego. Prawdziwym testem na stan relacji polsko-rosyjskich będą wielkie uroczystości, które szykują się 7 listopada br. Niektórzy...
Krystyna Grzybowska
Przytomni publicyści zastanawiają się od paru lat, na czym polega niedołęstwo naszej rządzącej elity, która zachowuje się jak przedszkolaki, a w najlepszym wypadku jak uczniowie pierwszych klas podstawówki. Zamiast budować, reformować i unowocześniać, urządzają stadiony orliki dla dzieciaków, a premier rządu kopie piłkę i cieszy się jak głupi na jakimś meczu, który ogląda z kolegami ze swojej klasy. Marszałek Kopacz jeździła do Smoleńska z dobroci serca, żeby pocieszać, jak dobra pani przedszkolanka, a nie jako minister zdrowia. I przekopała na metr ziemię na miejscu katastrofy. Chyba coś się jej pomyliło z kopaniem w piaskownicy. Mamy jeszcze całą reprezentację zabawy w berka, posłów Platformy Obywatelskiej uciekających przed niegrzecznymi dzieciakami z Prawa i Sprawiedliwości. I...
Krystyna Grzybowska
„Die Zeit” wszystko wyjaśnił. Jarosław Kaczyński chce zemsty na Tusku za śmierć brata i 95 pozostałych ofiar, bo jest w żałobie. Gazeta ostrzega: „Kaczyński, polityk-awanturnik, znowu jest aktywny”. Tekst ten nieodparcie kojarzy się z elaboratami pomieszczonymi na łamach naszych prorządowych mediów. I z wściekłymi atakami różnych lemingów na różnych posłusznych władzy portalach. Nie mieści się w głowach niemieckich żurnalistów, że naród polski ma już dość tego rządu, korupcji, nepotyzmu i rosnącej biedy. Oni zostali zaprogramowani przez ideę budowania wielkich Niemiec i ich dominacji w Unii Europejskiej. Niemcy tak mają – kiedy już dorwą się do władzy, to nie popuszczą. Nie będzie Polak pluł im w twarz, jakiś Kaczyński czy inny niepoprawny politycznie polityk. I w tym dążeniu do panowania...
Ryszard Czarnecki
A więc słów parę o amerykańskich wyborach. Mitt Romney nie jest z mojej bajki. Ani mnie ziębi, ani grzeje. Nie chodzi wcale o to, że jest mormonem, bo znam aktywnego szefa jednego z klubów „Gazety Polskiej”, który też jest tego wyznania. Mogę wymienić wielu współczesnych amerykańskich polityków, którzy podobają mi się bardziej niż były gubernator, jak choćby jego przyszły (miejmy nadzieję) wiceprezydent Paul Ryan, znacznie przecież efektowniejszy i twardszy niż Romney. Ale też Rick Santorum, prawicowy ojciec gromadki dzieci, który przepadł w prawyborach, Sarah Palin, błyskotliwa i znienawidzona przez salony, czy choćby sędziwy republikański lis, wielki wyga Newt Gingrich. Ale nawet ten niebudzący moich zbyt pozytywnych emocji Romney jest sto, ba, dwieście razy lepszy niż obecny prezydent...
Wojciech Wencel
Kiedy 22 grudnia 1990 r. na Zamku Królewskim w Warszawie Ryszard Kaczorowski przekazał Lechowi Wałęsie insygnia władzy II RP, wydawało się to oczywistym znakiem ciągłości niepodległego państwa. „Prawowite władze polskie poza granicami kraju przestały być uznawane przez obce kancelarie dyplomatyczne, były jednak one akredytowane w sercach polskich w ojczyźnie i na emigracji. Ten klejnot patriotycznej wierności dla Tej, która nie zginęła, szczególnym blaskiem świecił w głębi narodowej nocy” – mówił ostatni Prezydent RP na Uchodźstwie. Przez niemal pół wieku rząd londyński stał na straży zasady suwerenności, dając poczucie godności i nadziei zniewolonemu narodowi. To w łączności z nim walczyli żołnierze Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, powstańcy warszawscy, bohaterowie...
Krzysztof Wyszkowski
Aby opisać atmosferę podczas tego wydarzenia, posłużę się komentarzem zamieszczonym przez Bronisława Wildsteina w tygodniku „Uważam Rze” (nr 37/2012 r.), który od razu w tytule artykułu wskazuje na ważną jej przyczynę. Opisuje ją jako „radykalną kontestację obecnego status quo. Na Sali Stoczniowej w Gdyni niechęć do obecnych władz i całego projektu III RP sięgała zenitu”. Analizując przyczyny takiego stanu rzeczy, autor uznaje „za normalne, że uczestnicy wielkiego zbiorowego przeżycia, jakim była Solidarność, spotykając się po latach, muszą odczuwać rozczarowanie i rozgoryczenie”. Z drugiej strony, sam będąc wypychany na margines życia publicznego przez ten mechanizm, który w analogii do systemu poprawności politycznej w warunkach polskich można nazwać „poprawnością postkomunistyczną...
Marcin Wolski
Kolejną barierę, tym razem tradycyjnego szacunku dziennikarza do swojego rozmówcy, przekroczył niejaki Gembarowski, niezwykle pewny siebie chłoptaś, który z głupoty bądź służalczości wobec władz TVP (a może z obu powodów naraz) w okresie kwiatkowszczyzny sponiewierał kandydata na prezydenta Mariana Krzaklewskiego. Skądinąd za to odsunięto go od anteny. Notabene wspomniany Piotr Gembarowski wraca właśnie do mediów, do Superstacji, ale wątpię, czy zdoła kogokolwiek zaszokować. Chyba że zacznie lać po pysku swoich gości. Co ciekawe, upadkowi wszelkich standardów rozmowy towarzyszy obniżanie progu wrażliwości obserwatorów. Dobre wychowanie, podobnie jak prawda czy racja, nabrało charakteru politycznego. Przed laty zachowanie kogoś takiego jak Niesiołowski budziłoby zapewne zażenowanie,...
Piotr Lisiewicz
Jak wiadomo, służby Tuska bardzo chętnie używały monitoringu do zwalczania niedobrych kiboli. Na przykład za wieszanie flagi z przekreślonym sierpem i młotem albo niezajmowanie właściwego krzesełka. Cóż, nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Jak wiadomo, Tusk walkę z rozróbami na stadionach traktuje jako absolutny priorytet. Co nie przeszkodziło rządowi, wbrew opinii kibolskich stowarzyszeń, przeforsować przepisów pozwalających na sprzedaż piwa na stadionach. Co – zupełny zbieg okoliczności – było korzystne dla niektórych biznesmenów z branży piwnej. Nagle okazało się, że pijany kibic jest o wiele spokojniejszy od trzeźwego. Czy dziś sytuacja nie dojrzała, by zlikwidować monitoring na stadionach? Jego brak z pewnością przyczyni się do tego, że kibice będą mniej się stresować. A jak...
Rafał Ziemkiewicz
Pan premier jednak pisze i pisze, i wciąż nie może skończyć. Każdy dzień przynosi bowiem nowe pomysły. Np. pisze zapowiedź wniosku o Trybunał Stanu dla Kaczyńskiego za Blidę. A tu akurat ogłoszone zostają dane świadczące o katastrofie demograficznej naszego kraju − więc premier dopisuje obietnicę położenia szczególnego nacisku na politykę prorodzinną. Ale nazajutrz prasa donosi, że mamy już 2 mln urzędników i samo tylko Ministerstwo Finansów utrzymuje 51 tys. osób na etatach i zleceniach. To każe premierowi dopisać obietnicę zredukowania biurokracji. Którą po namyśle skreśla, bo kto na niego zagłosuje, jeśli nie biurokracja? Zresztą nazajutrz ukazuje się raport NIK o fatalnym stanie przygotowania przeciwpowodziowego. To, w połączeniu z faktem, że powódź na wiosnę jest nader prawdopodobna...
Filip Rdesiński
PROJEKT REZNORA Trent Reznor powraca. I, co ciekawe, nie ze swoim sztandarowym projektem Nine Inch Nails. Tym razem będzie miał nam do zaproponowania How To Destroy Angles. Jest to kapela, którą wraz z żoną Mariqueen Maandig założył dwa lata temu. W skład grupy wchodzą ponadto Atticus Ross i Rob Sheridan. How To Destroy Angles usłyszymy po raz pierwszy już w listopadzie. Wówczas ma się ukazać EP-ka grupy „An Omen EP”. Zawierać ona będzie sześć utworów, spośród których większość znajdzie się na pierwszej długogrającej płycie zespołu. Według naszych informacji, płyta powinna się pojawić w 2013 r. ŚLĄSKI PRYMITYWISTA „Sztukmistrz. Erwin Sówka retrospektywnie” to tytuł wystawy, którą od 5 października będzie można zwiedzać w Muzeum Śląskim w Katowicach. Jeżeli ktoś nie wie, kim...
Filip Rdesiński
Konkurencji zależało, by się go pozbyć. Lis błagał stróżów prawa o wyrozumiałość, wszak uliczne granie to jego jedyne źródło utrzymania poza 600-złotową rentą,. Od lat parał się tą działalnością i nikt nigdy nie miał do niego żadnych pretensji. Żartował, że reprezentuje UPR – Uliczne Przedsiębiorstwo Rozrywkowe. Ubłagał obniżkę mandatu do 200 zł. Zbulwersowani tą historią muzycy postanowili wesprzeć Tadeusza Lisa. 22 września zorganizowali uliczny happening. Na poznańskim Starym Rynku stawili się przedstawiciele kapel podwórkowych, muzycy reggae z Piły, bluesmani z Wielkopolski i Śląska, muzycy folkowi z Krajenki. Grali i zbierali pieniądze na opłacenie absurdalnej kary, którą został obłożony Tadeusz Lis. Co ciekawe, największy aplauz otrzymali od… turystów z Japonii. Happening głośnym...
Maciej Parowski
Roberto (Darin) to kostyczny pięćdziesięciolatek, samotnik i mizantrop, prowadzący sklep żelazny na przedmieściach Buenos Aires. Żyje do bólu monotonnie, kładzie się i wstaje wraz z budzikiem, handryczy z dostawcami i klientami, nie odpisuje na listy kobiety, z którą łączył go kiedyś płomienny romans. Jedyną namiętnością Roberto jest wieczorna lektura gazet – wycina z nich i wkleja do albumów opisy niesamowitych, paradoksalnych zdarzeń, gdzie los zdaje się z człowieka drwić, karcić go bądź po prostu nim igrać. Ten sam los sprawi, że Roberto spotka i odegra ważną rolę w życiu młodego Juana, Chińczyka (Huang), wyrzuconego z taksówki przy lotnisku. Obaj są przeraźliwie samotni. Juan jest w dodatku bezbronny i dzięki temu być może zatwardziały mizantrop weźmie odpowiedzialność za los...
Marcin Wolski
Kto wie, w jakim stopniu owa amputacja Kresów, tak życiodajnych dla narodu, zaowocowała w procesie przerabiania nas w Ziemkiewiczowskie „polactwo”? Po roku 1989 wspomnienia odtajały,  pojawiły się pamiętniki i artykuły. Jednak z niewiadomego powodu temat Lwowa nie znajdował odzwierciedlania w literaturze pięknej. Nie powstawały dzieła osadzone w tamtych miejscach, między tamtymi ludźmi. Owszem, w komediach filmowych poznawaliśmy przesiedleńców zza Buga, czasem przemknął obraz lwowskiego międzywojnia. Dlaczego? Może dlatego, że czytelnicy lubią happy endy, a nasze lwowskie powieści z wyroku Historii mieć ich nie mogły. Nie ma jej i „Lwowska noc”, debiut powieściopisarski Wiesława Helaka, reżysera filmowego i scenarzysty.  Zawodowe umiejętności widać w jego prozie, filmowym...
Antoni Rybczyński
W części okręgów różnice są minimalne i wyniki będą najpewniej zaskarżone, a głosowanie być może nawet powtarzane. Można się jednak spodziewać, że w nowym parlamencie GD będzie miało 82–86 miejsc, a UNM 64–68. Przy obowiązującym jeszcze prezydenckim systemie władzy opozycja odniosła więc niepełne zwycięstwo. Ma większość do utworzenia rządu, ale brakuje jej paru głosów do blokowania inicjatyw prezydenta (90), a przede wszystkim do zmiany konstytucji (100). To zaś oznacza, że aż do jesieni 2013 r., czyli końca kadencji Saakaszwilego i wejścia w życie systemu rządów parlamentarnych, Iwaniszwili i jego polityczni klienci będą mieli ograniczone pole manewru. Taśmy z Gldani Niemal do końca wszystkie sondaże wskazywały na wyraźne zwycięstwo rządzącej partii. UNM mógł się spodziewać ok. 40...
Tomasz Pompowski
Obama do domu! Mike Robertson z przyjaciółmi podeszli tak blisko, jak mogli, do barykad oddzielających gospodarza Białego Domu od wyborców, by okazać mu swoje niezadowolenie. Prezydent przemknął do kuluarów, gdzie zbudowano prowizoryczne gabinety kandydatów i pomieszczenia dla ich sztabów. W drodze jednak musiał usłyszeć okrzyki: „Obama do domu”, „Ratuj nasze domy” i „Chroń nas przed przestępcami z banków”. Te i inne okrzyki wypełniały aulę, zanim rozpoczęły się debaty. Jedynie dziennikarze konserwatywnej telewizji Fox News powiedzieli widzom, jaki nastrój panuje na sali. Media głównego nurtu zgodnie udały, że nic się nie stało. Gwar i szum w auli przerwał jeden z głównych organizatorów debaty Frank Fahrenkopf: „Ludzie, zostało 30 sekund”. W sektorze mediów na chwilę zakotłowało się...
Aleksandra Rybińska
Przez ostatnie 20 lat kolejne francuskie rządy obiecywały kwitnące krajobrazy na przedmieściach Paryża, Marsylii czy Tuluzy, ale marzenia się nie ziściły. Wręcz przeciwnie. Francja ma coraz większy problem z imigrantami z krajów muzułmańskich. Z badań Narodowego Instytutu Statystyki (INSEE) wynika, że potomkowie imigrantów z Afryki, Azji i Turcji stanowią dziś jedną dziesiątą mieszkańców kraju (jest ich 6,5 mln). Do tego dochodzi ponad 5 mln imigrantów. W sumie 11,7 mln ludzi, których korzenie kulturowe znajdują się poza Francją. Jedna trzecia żyje w regionie paryskim. Reszta gnieździ się w wielkich gettach na obrzeżach dużych miast, takich jak Lyon, Tuluza czy Marsylia. Integrują się źle, lub nie integrują się wcale. Według Narodowego Instytutu Demografii (INED) mają niższe wykształcenie...
Antoni Rybczyński
AEA Technology Na początku września opublikowano zlecony przez Komisję Europejską 200-stronicowy raport o wpływie wydobycia gazu łupkowego na środowisko i zdrowie człowieka. Dokument jest bardzo krytyczny – mówi m.in. o wysokim ryzyku zanieczyszczenia wód gruntowych, powierzchniowych oraz powietrza, wskazuje na luki w istniejącym prawie unijnym. Raport przygotowała na zlecenie dyrekcji generalnej Komisji Europejskiej ds. środowiska mało znana międzynarodowa firma konsultingowa AEA Technology z siedzibą w Londynie. Rzecznik KE ds. środowiska Joe Hennon powiedział, że Komisja uczyni raport jedną z podstaw konsultacji publicznych i prawdopodobnych zmian przepisów już w 2013 r. „Widać bardzo wyraźnie, że wydobycie gazu z łupków może spowodować więcej szkód środowisku niż konwencjonalne...
Piotr Naimski
Projekt przesuwany Po dziewięciu miesiącach oczekiwania projekt został skierowany do pierwszego czytania. Wówczas przewidzianym terminem był 13 września. Tymczasem 11 września marszałek Ewa Kopacz stwierdziła na posiedzeniu Konwentu Seniorów, że na prośbę ministra Mikołaja Budzanowskiego wnioskuje o zdjęcie projektu z porządku posiedzenia Sejmu i przeniesienia go na następne posiedzenie. Minister uzasadnił swoją prośbę tym, że brakuje stanowiska rządu wobec projektu wniesionego przez PiS. Zgodnie z wnioskiem marszałek Sejmu, projekt ustawy węglowodorowej znalazł się w programie obrad przewidzianym na 26 września. Na posiedzeniu Konwentu Seniorów 26 września marszałek Kopacz ponownie wnioskowała o zdjęcie projektu z porządku obrad. Znowu na prośbę ministra Budzanowskiego. Tym razem bez...
Sławomir Cenckiewicz
Była drugim dzieckiem państwa Lubczyków. Kilka lat wcześniej urodził się im syn Andrzej. Świat małej Ani zawalił się, kiedy miała zaledwie dziesięć lat. Ojciec zginął, walcząc z Niemcami w wojnie obronnej we wrześniu 1939 r. Krótko potem na zawał serca zmarła jej mama. Później nastąpiła kolejna tragedia. Po zajęciu Równego Sowieci zaprowadzili nowe porządki. Zamknęli szkoły. W 1940 r. Ania zakończyła rozpoczętą w 1935 r. edukację na niepełnych pięciu klasach szkoły powszechnej. Sowieci zaaresztowali grupę dorastających chłopców, w tym starszego brata Ani – Andrzeja. Zaginął na zawsze. Życie z Maryją Anna Lubczyk została sierotą. Trafiła pod opiekę sąsiadów. Opieka kresowych ziemian, którzy uratowali jej życie, jednocześnie uczyniła z niej służącą, wręcz niewolnicę. Tułała się...
Aleksander Ścios
Fundacja zwraca uwagę, że „Czysty Internet” powiela wiele rozwiązań promowanych przez koalicję szefów firm telekomunikacyjnych i technologicznych (CEO Coalition), która działa na rzecz ochrony dzieci w internecie i również jest finansowana ze środków Komisji Europejskiej. Nagrodzić działalność cenzorską Zdaniem Panoptykon projekt KE zmierza do stworzenia prywatnych mechanizmów cenzury, które będą egzekwowane na podstawie ogólnych warunków umów i nie będą poddane żadnej kontroli sądowej. W dokumencie postuluje się m.in.: wprowadzanie  prawa zezwalającego policji na kontrolowanie przepływu informacji (z dyskusjami online włącznie), usunięcie wszelkiego ustawodawstwa, które zabraniałoby filtrowania treści, ułatwienie procedur usuwania treści internetowych (zgodnie z zasadą „...
Józef Darski
Wyzwoleńcy 1989 r. Andrzej Nowak formułuje tezę, że w 1989 r. zostaliśmy wyzwoleni z łaski dotychczasowych panów, którzy nam wolność poprzednio zabrali. Jesteśmy więc wyzwoleńcami bez przeszłości i zakorzenienia w tradycji. Dlatego rzesze mieszkańców Polski nie mają żadnego dziedzictwa i wynikającego zeń poczucia ciągłości historycznej. Tu można by widzieć przyczynę podatności na hasła typu: „Wybierz Pepsi” zamiast Polskę. Dla wielu pamięć jest ciężarem, który odrzucają, by uniknąć wynikających z tego zobowiązań i dlatego „wybierają przyszłość”. Dla nich modernizacja ma polegać na rezygnacji z tożsamości i zapomnieniu, zwłaszcza walki o wolność, czyli uzasadniać rezygnację z niej i podporządkowanie się silniejszym. Nowak widzi w tym racjonalizację poczucia własnej słabości....
Piotr Lisiewicz
I zachwala atrakcje związane z Euro niczym profesjonalna bufetowa: „Będzie też możliwość zjedzenia, co najważniejsze. Będzie kompleksowe zaplecze gastronomiczne. Oprócz produktów serwowanych na stoiskach oficjalnych sponsorów nie zabraknie też polskich akcentów, bo będą regionalne kuchnie, pierogi, żurek, przygotowano też wedlowską czekoladę i wybór regionalnych ciast”. Sylwia Krasnodębska napisała, że ten film spodoba się fanom „Alternatyw 4” czy „Misia”. To trafne skojarzenie. Ten typ ironii wraca, bo propaganda Tuska, nadzorującego przez okno samolotu rozbudowę autostrad, przypomina coraz bardziej tę z PRL-u, a i jednolity front mediów przyczynia się do tego skojarzenia. Gronkiewicz-Waltz mówi: „Nie wiem, czy widziała pani tego Rosjanina, który mówił: ale drogi macie ekstra”....
Artur Dmochowski
Błogosławiony Jan Paweł II w moich oczach jest prawdziwym gigantem intelektu, wielkim człowiekiem z ogromnym bogactwem życia wewnętrznego i działalności, ale przede wszystkim bogactwem ducha. Był człowiekiem najgłębiej pojętej modlitwy, oddania i służby Bogu. Czyli po prostu świętym. Jak zaczęła się znajomość Księdza Kardynała z Karolem Wojtyłą? Spotkałem go na ścieżce mojego życia jeszcze jako młodego księdza, a potem szedłem obok niego po tej ścieżce długi czas, na różnych etapach. Najpierw był etap wspólnego myślenia o Soborze, kiedy Karol Wojtyła był ojcem soborowym, a ja początkującym profesorem eklezjologii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Biorąc udział w Soborze, który zajmował się reformą Kościoła, Karol Wojtyła potrzebował dzielić się myślami z kimś, kto – tak jak ja...
Paweł Paliwoda
Co to jest proces polityczny? Dla tych, którzy posługują się wyłącznie wyszukiwarką internetową, jest to pytanie bez odpowiedzi. Zawsze wyskakuje im podobnie ujmowane socjologiczne pojęcie jakiegoś ciągu zjawisk społecznych. Ba! Bo tu trzeba wpisać „procesy polityczne w Polsce”! Robimy tak i otrzymujemy wykładnię arcypoważnego źródła wiedzy – Encyklopedii PWN (wyd. 2010 r.): „procesy polityczne w Polsce 1944–1989 – forma eliminacji z życia polit. lub fiz. likwidacji przeciwników dyktatury partii komunist. prowadzona pozornie w majestacie prawa”. A co po roku 1989? Miecugow i Szymborska potępiają amerykańskich szpiegów Na podstawie doświadczeń z okresu stalinowskiego można procesem politycznym nazwać realizowaną w sądzie formalną procedurę, która jest odegraniem scenariusza...
Joanna Lichocka
Ciężka praca PO Nigdy jeszcze PiS nie przegonił partii Tuska taką różnicą punktów, dlatego można sądzić, że na ów spadek PO pracowano dłużej. Po prostu miarka się przebrała. A jak się przyjrzeć ostatnim miesiącom, można stwierdzić, że trudno bardziej nieroztropnie tracić poparcie niż Platforma w ostatnim roku. Bo ten właśnie mechanizm utraty sympatii wyborców opisywany jest od wieków – składają się nań buta, cynizm i pogarda. Można mieć wrażenie, że od czasu ponownego zwycięstwa wyborczego PO trwa oparta na tych trzech składnikach żmudna budowa szerokiego bloku przeciw tej władzy – i właśnie teraz przynosi efekty. Głównymi budowniczymi są… Donald Tusk i Bronisław Komorowski. Na dodatek dzieje się to z niezrozumiałych zupełnie względów, bo przecież przynajmniej jeden z nich, premier...
Dorota Kania
Rozsiewano kłamstwa o braku wykształcenia Lecha Kaczyńskiego, podczas gdy był on jedynym prezydentem w powojennej Polsce, który miał tytuł profesora uniwersyteckiego. Lech i Maria Kaczyńscy byli wierzącymi, praktykującymi katolikami, a zasiane w nich ziarno wiary wydało, by użyć słów ewangelisty z przypowieści o siewcy, plon stokrotny – mówił w kazaniu o. Bartoszewski. – Krytykowano patriotyzm prezydenta, jego przywiązanie do tradycji i historii. Jeszcze dzień przed katastrofą był wyśmiewany, a zaledwie kilkanaście godzin później, gdy już nie żył, media zobaczyły w nim zupełnie innego człowieka: takiego, jakim był w rzeczywistości – podkreślił. Na mszy św. byli obecni m.in.: Henryk Skrodzki, honorowy dowódca SWAP (Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej) na Manhattanie, członkowie...
Rafał Kotomski
Tu jest Praga! – Nie ma dokładnych szacunków, ilu ludzi podobnych do pana Czesława z Rusałki mieszka na Pradze. –  Ale wystarczy się przejść, by zobaczyć różnicę między Pragą a Mokotowem czy Żoliborzem. Pracując z dziećmi, docieramy często do rodzin ekstremalnie ubogich, dotkniętych problemem alkoholizmu, braku pracy – opowiada streetworker Andrzej Orłowski. Jako pedagog ulicy zajmuje się najtrudniejszymi przypadkami młodych ludzi z okolic Stalowej, Inżynierskiej, Konopackiej. Miejsc, w których wychował się i do dziś mieszka bezrobotny pan Czesław. Dr Jacek Sałkowski przytacza dane, które wystarczą za cały komentarz do ekonomicznych i kulturowych różnic między dwoma stołecznymi światami. – Przeciętny prażanin żyje o całe 16 lat krócej niż mieszkaniec Wilanowa – mówi chirurg,...
Leszek Misiak
Tuska poinformowano m.in., że do Moskwy dotarły już, przywiezione śmigłowcami, pierwsze trumny z ofiarami katastrofy w Smoleńsku. Następnie – jak powiedziała polskiemu premierowi szefowa rosyjskiego ministerstwa zdrowia Tatiana Golikowa – ciała miały zostać przewiezione do Centralnego Biura Sądowych Ekspertyz Medycznych w celu przeprowadzenia czynności identyfikacyjnych. W depeszy PAP, która pojawiła się w nocy z 10 na 11 kwietnia 2010 r., czytamy: „Golikowa zapewniała [Tuska], że [rosyjskie] służby medyczne są gotowe do zrealizowania zadań związanych z medycyną sądową. Dodała, że jest przygotowanych 400 stanowisk do przeprowadzenia sekcji zwłok i identyfikacji”. Tatiana Golikowa ani słowem nie wspomniała, by Rosjanie brali pod uwagę udział polskich medyków sądowych w sekcjach. Tusk z...
Grzegorz Wierzchołowski
Tuska poinformowano m.in., że do Moskwy dotarły już, przywiezione śmigłowcami, pierwsze trumny z ofiarami katastrofy w Smoleńsku. Następnie – jak powiedziała polskiemu premierowi szefowa rosyjskiego ministerstwa zdrowia Tatiana Golikowa – ciała miały zostać przewiezione do Centralnego Biura Sądowych Ekspertyz Medycznych w celu przeprowadzenia czynności identyfikacyjnych. W depeszy PAP, która pojawiła się w nocy z 10 na 11 kwietnia 2010 r., czytamy: „Golikowa zapewniała [Tuska], że [rosyjskie] służby medyczne są gotowe do zrealizowania zadań związanych z medycyną sądową. Dodała, że jest przygotowanych 400 stanowisk do przeprowadzenia sekcji zwłok i identyfikacji”. Tatiana Golikowa ani słowem nie wspomniała, by Rosjanie brali pod uwagę udział polskich medyków sądowych w sekcjach. Tusk z...
Artur Dmochowski
Okazało się bowiem, że o ile kilkusettysięczny pochód praktycznie nie był w żaden sposób kontrolowany ani zabezpieczany przez siły porządkowe (policjantów, poza kierującymi ruchem, niemal się nie widziało), o tyle siedziba TVP została otoczona szczelnym kordonem setek funkcjonariuszy w pełnym rynsztunku bojowym i dziesiątków policyjnych pojazdów. Ta koncentracja sił stanowiła widoczne potwierdzenie, że dla Donalda Tuska i PO, których rządy opierają się właśnie na wykorzystaniu mediów elektronicznych do dokonywania na społeczeństwie psychologicznych manipulacji na skalę masową, TVP to po prostu jeden z najważniejszych instrumentów panowania. Pozostałe to oczywiście inne „zaprzyjaźnione telewizje” oraz – na drugim planie, gdyż mająca bez porównania mniejszy zasięg – prasa. Po stronie...
Anita Gargas
Co z niej wynika? Ekspertyza ATM w dużej mierze potwierdza to, co do tej pory prezentowaliśmy przed zespołem parlamentarnym. Jeszcze za wcześnie, by przedstawiać nasze szczegółowe analizy, w tej chwili podejmujemy żmudne, długotrwałe porównania dotychczasowych wyników naszych badań z danymi zaprezentowanymi w raporcie ATM. Przygotowuję także dokładne analizy na konferencję, która odbędzie się w październiku. Chciałbym, by wszyscy naukowcy, którzy próbują badać katastrofę, mieli możliwie dużo danych. Jedną rzecz mogę jednak powiedzieć od razu, bo jest szczególnie zaskakująca. Samolot Tu-154M 101 według zdecydowanych wniosków raportu ATM był sprawny do momentu zderzenia z brzozą. Potem, jeszcze w powietrzu – jak jest tam wprost napisane – nastąpiły bardzo poważne awarie, lawinowe...
Tomasz Sakiewicz
PO przejęła pełnię władzy po tragedii smoleńskiej, w jej wyniku też tę władzę straci w całości. W poprzednim numerze zaapelowałem o przygotowanie się do masowych protestów na wiosnę  2013 r., w trzecią rocznicę tragedii smoleńskiej. Jeżeli do tej pory rząd Tuska sam nie odejdzie, np. pod wpływem ustaleń w parlamencie, zróbmy wszystko, by go do tego zmusić. Od teraz kluby „Gazety Polskiej” powinny rozpocząć organizację protestów. Przy każdym klubie musi powstać komitet organizacyjny obejmujący jego region. Kluby kierując pracami tych komitetów, powinny do niego zapraszać przedstawicieli innych organizacji – wszystkich, którzy mają dosyć tego, co dzieje się obecnie w Polsce. Szajka rządząca w naszej ojczyźnie odejdzie najpóźniej w przyszłym roku. Musi zapłacić za to, co zrobiła w...
Dawid Wildstein
Prawnik Leppera w akcji Ryszard Kuciński w latach 90. był rzecznikiem prasowym Prokuratury Wojewódzkiej w Warszawie. Odszedł stamtąd w atmosferze skandalu – dziennik „Życie” ujawnił, że miał złożyć propozycję korupcyjną biznesmenowi Wincentemu K. W 2000 r. Kuciński miał nawet postawiony zarzut przyjęcia łapówki, ale sprawa zakończyła się umorzeniem i były prokurator mógł bez przeszkód zostać adwokatem. Trafił do kancelarii związanego z lewicą mec. Krzysztofa Czeszejko-Sochackiego, szefa Kancelarii Sejmu z czasów rządów SLD. Kuciński miał już wówczas tytuł doktora, który uzyskał na Akademii Obrony Narodowej. Ryszard Kuciński jako adwokat występował w wielu głośnych sprawach – reprezentował m.in. Andrzeja Kratiuka, szefa fundacji Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez barier”, byłego...
Dorota Kania
Prawnik Leppera w akcji Ryszard Kuciński w latach 90. był rzecznikiem prasowym Prokuratury Wojewódzkiej w Warszawie. Odszedł stamtąd w atmosferze skandalu – dziennik „Życie” ujawnił, że miał złożyć propozycję korupcyjną biznesmenowi Wincentemu K. W 2000 r. Kuciński miał nawet postawiony zarzut przyjęcia łapówki, ale sprawa zakończyła się umorzeniem i były prokurator mógł bez przeszkód zostać adwokatem. Trafił do kancelarii związanego z lewicą mec. Krzysztofa Czeszejko-Sochackiego, szefa Kancelarii Sejmu z czasów rządów SLD. Kuciński miał już wówczas tytuł doktora, który uzyskał na Akademii Obrony Narodowej. Ryszard Kuciński jako adwokat występował w wielu głośnych sprawach – reprezentował m.in. Andrzeja Kratiuka, szefa fundacji Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez barier”, byłego...
Samuel Pereira
Prawnik Leppera w akcji Ryszard Kuciński w latach 90. był rzecznikiem prasowym Prokuratury Wojewódzkiej w Warszawie. Odszedł stamtąd w atmosferze skandalu – dziennik „Życie” ujawnił, że miał złożyć propozycję korupcyjną biznesmenowi Wincentemu K. W 2000 r. Kuciński miał nawet postawiony zarzut przyjęcia łapówki, ale sprawa zakończyła się umorzeniem i były prokurator mógł bez przeszkód zostać adwokatem. Trafił do kancelarii związanego z lewicą mec. Krzysztofa Czeszejko-Sochackiego, szefa Kancelarii Sejmu z czasów rządów SLD. Kuciński miał już wówczas tytuł doktora, który uzyskał na Akademii Obrony Narodowej. Ryszard Kuciński jako adwokat występował w wielu głośnych sprawach – reprezentował m.in. Andrzeja Kratiuka, szefa fundacji Jolanty Kwaśniewskiej „Porozumienie bez barier”, byłego...
Andrzej Zybertowicz
To, jak bardzo niszczące dla państwa okazały się rządy obecnej ekipy, jest ostatnio coraz szerzej rozumiane. Oczywiście, wielka to zasługa mediów zaliczanych do drugiego obiegu i tysięcy Polaków, którzy obudzili się po Smoleńsku. Ale nie o zasługi tu chodzi, lecz o kierunek i treść przekazu. Tego przekazu, który w mediach wolnych Polaków dominuje. Potrzebna korekta Drugi obieg ma za sobą pierwszy wielki sukces – uniemożliwienie mediom głównego nurtu bezkarnego przysłaniania prawdy, utrudnienie nieustannego odwracania uwagi od rzeczywistych mechanizmów funkcjonowania III RP. Czy odsłonięcie prawdziwej postawy prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku Ryszarda Milewskiego możliwe byłoby bez istnienia „Gazety Polskiej Codziennie”? Ale nie chodzi o cieszenie się zasługami i dalsze robienie...

Pages