Bohdan Urbankowski

Bohdan Urbankowski
Wspomnienie dzieciństwa                                            pamięci ofiar Budapesztu Krzyże, czerwone krzyże wypływały plamami z murów – jakby malowane przez przezroczyste pozbawione krwi ręce ludzi padających tam, po drugiej stronie z krzykiem, którego nikt z oprawców nie mógł pojąć W czerwonym cieniu krzyży czekaliśmy rzędem pod ścianą, aby oddać krew. Trzynastoletni dodający sobie odwagi żartami ilu to krewnych przybędzie nam teraz na Węgrzech, ilu braci, ile sióstr... I nagle usłyszeliśmy z drugiej strony muru ten straszny krzyk, huk salw i cienki jak nitka krwi płacz dziecka. Wtedy zrozumieliśmy: Budapeszt jest tu za każdą ścianą domu, szkoły,...
Bohdan Urbankowski
System komunistyczny oparty jest na kłamstwach i dopóki te kłamstwa obowiązują – nie można mówić o jego końcu. Założycielskim kłamstwem PRL było kłamstwo katyńskie, które pociągało za sobą cały system fałszów i przemilczeń. O mordowanie Polaków oskarżano tylko jednego z okupantów, drugiemu przypisywano zasługi wyzwolenia. Gdy nie dało się podtrzymywać kłamstwa o „bandach”, zaczęto stosować inną zasłonę, lansując określenie „wojna domowa” Rok 2012. Na Cmentarzu Północnym odbywa się pogrzeb płk. Eugeniusza Chimczaka. Rangi dorobił się jako ubecki oprawca. Torturował m.in. bohatera Auschwitz i Powstania Warszawskiego, rotmistrza Witolda Pileckiego, a także oficera podziemia, późniejszego filozofa – Tadeusza Płużańskiego oraz innych Żołnierzy...
Bohdan Urbankowski
Po projekcji filmu Marii Dłużewskiej „Polacy” siedziałem dłuższą chwilę ze ściśniętym gardłem, potem przyłączyłem się do oklasków sali. Widzowie zaczęli wstawać. Na tym można by recenzję zakończyć. Ale czasem warto emocje przetłumaczyć na słowa, nazwać – by lepiej zrozumieć.  Dzieło Dłużewskiej zaczyna się trochę tak jak film sensacyjny: niepokojąca, obca dla naszych uszu muzyka, tajemniczy motocyklista pędzi widmowymi ulicami. To Sydney. Muzyka aborygeńska, barbarzyńska. Potem nastrój się zmienia, głos instrumentów milknie, kierowca zatrzymuje motor. Zsiada, podchodzi do jakiegoś głazu i zapala znicz. Nie jest sam. Widzimy więcej zniczy, więcej osób – kończą modlitwę i żegnają się znakiem krzyża. Czytamy napis na tablicy przymocowanej do kamienia: Non omnis moriar W pierwszą...
Bohdan Urbankowski
Wszystkie powieści Wolskiego mają jeden wspólny mianownik: zaskakują. Kiedy nam się wydaje, że przedstawił już wszystkie historie alternatywne, opisał wszystkie rzeczywistości równoległe i zrobił z naszej wyobraźni projektor najbardziej odlotowych filmów – z uśmiechem podsuwa nam książkę, która znowu zmusza do myślenia Uśmiech jest zresztą ulubionym chwytem literackim Wolskiego; szczypta zabawy sprawia, że chętniej sięgamy po powieść podpisaną jego nazwiskiem niż po dzieła współczesnych proroków, może równie przenikliwych, lecz nierównie bardziej ponurych. Kilka scen godnych mistrzów Hollywoodu Wolski nie zaczyna „Sodomy” od trzęsienia ziemi, ale od sceny równie dynamicznej, acz bardziej kameralnej: oto piękna dziewczyna ucieka przed mordercami. Szuka ratunku w domu prezentera...
Bohdan Urbankowski
23 grudnia 1981 r. Ronald Reagan wygłosił telewizyjne przemówienie, w którym poprosił Amerykanów, aby zapalili świece w geście życzenia wolności dla Polski. „Od tysiąca lat w Polsce, kraju ludzi głębokiej wiary, świętowano Boże Narodzenie. Te święta nie przyniosą jednak radości dzielnym ludziom w Polsce. Zostali oni zdradzeni przez własny rząd”. Po tych słowach prezydent USA zapalił świecę i postawił ją w oknie swojej jadalni „WIGILIA ’81” To nie krew na śniegu tak płonie – Noc jak usta oniemiałe w krzyku. Ponad miastem krążą czerwone – krwawe, krwawe gwiazdy koksowników.   Za oknami chrzęści krok patrolu. Strach jak knebel rośnie nam w gardłach. I brak siły, aby wyjść z domu, Brak odwagi by mówić o zmarłych. Niech tak leżą w sinych świateł błyskach, Całunami...
Bohdan Urbankowski
Sprawa Reszczyńskiego wróciła przy okazji procesu jego córki. Urodzona w 1928 r. Hania Reszczyńska wzięła udział w Powstaniu Warszawskim, za co w 1945 r. została aresztowana i skazana na 10 lat więzienia. Na wysokość wyroku 17-latki wpłynął fakt, że podczas rozprawy protestowała przeciw nazywaniu ojca „służalcem hitlerowskim” W artykule „Bohater Trauguttowej miary” („GP” nr 28/ 2014 r.) wspomniałem o staraniach kontrwywiadu Armii Krajowej, by wydostać Delegata Rządu Jana Piekałkiewicza z rąk niemieckich. Liczono w tej sprawie na komendanta policji granatowej, ppłk.  Aleksandra Reszczyńskiego. Starania te spaliły na panewce, gdyż Reszczyński został zabity nocą z 4 na 5 marca 1943 r. jako zdrajca.  Mój artykuł miał nieoczekiwany ciąg dalszy.  Zielona teczka Teraz...
Bohdan Urbankowski
Sprawa Reszczyńskiego wróciła przy okazji procesu jego córki. Urodzona w 1928 r. Hania Reszczyńska wzięła udział w Powstaniu Warszawskim, za co w 1945 r. została aresztowana i skazana na 10 lat więzienia. Na wysokość wyroku 17-latki wpłynął fakt, że podczas rozprawy protestowała przeciw nazywaniu ojca „służalcem hitlerowskim” W artykule „Bohater Trauguttowej miary” („GP” nr 28/ 2014 r.) wspomniałem o staraniach kontrwywiadu Armii Krajowej, by wydostać Delegata Rządu Jana Piekałkiewicza z rąk niemieckich. Liczono w tej sprawie na komendanta policji granatowej, ppłk.  Aleksandra Reszczyńskiego. Starania te spaliły na panewce, gdyż Reszczyński został zabity nocą z 4 na 5 marca 1943 r. jako zdrajca.  Mój artykuł miał nieoczekiwany ciąg dalszy.  Zielona teczka Teraz...
Bohdan Urbankowski
„Tryptyk rzymski” Karola Wojtyły to jedno z najważniejszych wydarzeń lat ostatnich – nie tylko w dziedzinie poezji i nie tylko w skali naszego kraju. Jest to przecież rodzaj poetyckiego testamentu, napisanego przez największego ze współcześnie żyjących ludzi! Napisanego u schyłku życia, po latach prac i przemyśleń – ale przecież w pełni sił twórczych! Tym utworem papież przypomniał także, iż jego pierwszą drogą twórczości – drogą do ludzi i do Boga – była poezja Karol Wojtyła urodził się 18 maja 1920 r., „Tryptyk” powstał pod koniec lata 2002 r., na rękopisie jego pierwszej części znajdujemy datę „14 IX 2002”, opublikowany zaś został wiosną 2003 r. Tak więc w chwili stawiania daty pod wierszem autor miał 82 lata i parę miesięcy. Obyśmy dożyli takiego wieku w takiej jasności serca i...
Bohdan Urbankowski
Karol wyróżniał się talentem i fenomenalną pamięcią, do tego miał piękny, metaliczny głos. Nic dziwnego, że od początku otrzymywał główne role. Relacje na ten temat są oczywiście niepełne, najbardziej wiarygodnym świadkom mieszają się daty i tytuły sztuk […] młody Wojtyła był chłopakiem normalnym, nie stroniącym od zabaw czy od niewinnych romansów, typowych dla młodzieży w jego wieku. (Gdyby takich uczuć nie przeżywał, cóż warte byłoby jego późniejsze wyrzeczenie...). Uprawiał też liczne sporty. Jak większość chłopców z tego podgórskiego miasteczka, jeździł świetnie na nartach, grał w ping-ponga w Domu Katolickim, ale najbardziej przepadał za piłką nożną. Grał przeważnie na bramce – zdobył nawet przydomek „Martyna” – od nazwiska najlepszego polskiego bramkarza. W ataku powodziło mu się...
Bohdan Urbankowski
Poniżej zamieszczamy tekst wykładu, jaki w trakcie sesji „Ku Niepodległej” wygłosił  w Sejmie RP 23 marca 2014 roku Bohdan Urbankowski. Sesja odbyła się w związku z 100. rocznicą wymarszu Kompanii Kadrowej Padło już wiele mądrych i wnikliwych słów na temat historii, padło dużo mądrych i pełnych troski o naszą dzisiejszą rzeczywistość. Ja będę mówił o czymś, co jest oderwane od rzeczywistości, ponadczasowe, a przecież nie jest nieważne – o marzeniach. Bo to marzenia zakreślają horyzont naszych planów, a potem czynów, bo w rzeczywistości nie znajdzie się nic, czego nie było wcześniej w marzeniach.  Romantyzm celów, realizm środków „Formuła Piłsudskiego: romantyzm celów, pozytywizm środków” – to cytat znany, powtarzany i znacznie uproszczony, i… wyrwany z kontekstu. ...
Bohdan Urbankowski
Pozostawmy literatom opowieści o historii Polski bez Powstania Warszawskiego. O przyszłości, która nie zaistniała. Spróbujmy zrozumieć, czym naprawdę żyli ludzie tamtego czasu, dlaczego Delegat Rządu „Soból” powiedział wtedy do Jana Nowaka-Jeziorańskiego: „My tu nie mamy wyboru… »Burza« nie jest w Warszawie czymś odosobnionym, to jest ogniwo łańcucha, który zaczął się we wrześniu 1939 r. Walki w mieście wybuchną, czy my tego chcemy, czy nie. Za dzień, dwa lub trzy Warszawa będzie na pierwszej linii frontu (...). Trudno sobie wyobrazić, że nasza (...) młodzież, którą myśmy szkolili od lat (...), daliśmy jej broń do ręki, będzie się biernie przyglądała albo da się Niemcom bez oporu wywieźć do Rzeszy. Jeżeli my nie damy sygnału do walki, ubiegną nas w tym komuniści. Ludzie wtedy oczywiście...
Bohdan Urbankowski
Na zakończenie sezonu warszawskie Muzeum Niepodległości przygotowało znakomitą pointę: film „Delegat” . Jego twórczyni, Hanna Zofia Etemadi, zasłużyła się już polskiej kulturze utworami poświęconymi „poetom wyklętym”: Andrzejowi Trzebińskiemu i Tadeuszowi Gajcemu oraz wciąż niedocenionemu, a przecież genialnemu malarzowi Ferdynandowi Ruszczycowi Reżyserka ma w swoim dorobku filmy tak porażające jak „Palmiry”, „Polski Katyń” i „Dzieci Zamojszczyzny”. Tym razem przypomniała postać prof. Jana Piekałkiewicza – uczonego i polityka, który od sierpnia 1942 r. do lutego 1943 r. pełnił obowiązki Delegata Rządu na Kraj. Autorka odtworzyła jego postać z dokumentów i z wypowiedzi osób, które jeszcze go pamiętały; użyczyła głosu naukowcom, politykom i członkom najbliższej rodziny. W rezultacie nie...
Bohdan Urbankowski
Podziemna produkcja otoczona była najściślejszą tajemnicą. Żołnierze, którzy wydobywali uran, początkowo nie wiedzieli o niebezpieczeństwie i gołymi rękami ładowali rudę uranową do skrzynek. Dowiadywali się zwykle za późno. Pierwszą oznaką choroby był ból zębów... Po raz pierwszy dowiedziałem się o ich istnieniu jako smarkacz, jeszcze w Bytomiu. Stałem na ulicy Witczaka i nie mogłem przejść na drugą stronę. Ulicą maszerowali oni – czarni baronowie. Nie, tego określenia jeszcze nie znałem. Ktoś ze stojących obok mówił, że to więźniowie, którzy karę odpracowują na pobliskiej kopalni „Dymitrow”. Ktoś pochwalił, że mądrze, bo nie my pracujemy na nich, tylko oni na nas. Milicjant, który nie wiadomo skąd się wziął, warknął, że to nie więźniowie, lecz hitlerowcy, jeńcy. W mundurach dla...
Bohdan Urbankowski
Marcin Wolski jest jednym z mistrzów współczesnej polszczyzny; razem z Barbarą Wachowicz i Waldemarem Łysiakiem tworzą pierwszą ligę krajową – i to jest pierwszy powód, by przeczytać powieść. Jest okazja, by się odchamić! Kolejną zaletą książki jest mistrzowska konstrukcja. Jest to opowieść dziejąca się w kilku miejscach i na kilku planach jednocześnie – więc niełatwa do zmontowania w jeden, sprawnie funkcjonujący mechanizm. A Wolski to potrafi – łącząc żywioł powieści przygodowej z elementami powieści politycznej i z rozmachem powieści fantastycznej. A jeszcze gdzieś za horyzontem powoli obracają się młyny Boże… Powieść o strukturze dramatu Powieść zaczyna się dramatyczną rozmową prezydentów dwóch państw zagrożonych rosyjską agresją. Nie wiedzą, czy nie jest to ich ostatnie...
Bohdan Urbankowski
Szukam informacji o obchodach zbliżającej się rocznicy 13 kwietnia. Po wystukaniu słowa „Gardelegen” wyskakują na ekranie komputera najpierw oferty pracy, następnie reklama hoteli, potem hasło encyklopedyczne po angielsku. Zjawia się wreszcie tekst w języku polskim. „Szukam pracy w restauracji jako kucharz lub pomoc kuchenna. Mam 31 lat, 8 lat doświadczenia w kuchni polskiej. Bez nałogów”. Autorem jest zapewne ktoś, kto chce się zaczepić w Gardelegen. Na pewno warto Piękne, kolorowe miasteczko, ratusz porośnięty winoroślą, zabytkowa rzeźba Rolanda. Niepokój wnosi notka z jego XX-wiecznej historii. Po angielskiej zjawia się także polska. Teksty różnią się minimalnie – mówią o tym samym wydarzeniu. „15 kwietnia 1945 żołnierze posuwającej się na wschód 102. Dywizji Piechoty IX Armii...
Bohdan Urbankowski
Ta książka ujawnia prawdę o naszej współczesnej kondycji, o zbiorowej depresji, o życiu kłamstwem. Opowiada o zwycięzcach i ich dzieciach, o niszczeniu autentycznych elit, autentycznych wartości, o tworzeniu ersatzelity Od lat żadna z książek nie wywołała tak wściekłych ataków jak „Resortowe dzieci” Doroty Kani, Macieja Marosza i Jerzego Targalskiego. Sportretowani w niej medialni celebryci nie tłumaczą czytelnikom, o co chodzi, tylko próbują grać na ich emocjach, skarżą się, że zostali niewinnie pomówieni, skrzywdzeni. Współczujący czytelnik traci zdolność racjonalnego dociekania. Jeszcze częstsze są próby zastępowania dyskusji opluwaniem: Marcin Meller: „Ta książka to wylewanie szamba, plotkarski Pudelek. To tak, jakby jechała pani nocnym autobusem i wyrzygałby się na panią pijak”;...
Bohdan Urbankowski
Książka o Mohorcie to w pewnym sensie podręczny magazyn wartości patriotycznych i religijnych, także społecznych, takich jak przyjaźń czy wierność. Ukazuje piękno staropolskiego obyczaju Przekleństwem kultur są legendy skłamane – wcześniej czy później zostają zdemaskowane i zamiast żywić ‒ trują pokolenia. Upiór uwielbianego ongiś Ojca Narodów, Stalina, odstrasza dziś i od Rosji, i od socjalizmu – a przecież legendy o nim produkowali także polscy literaci. Produkowali też legendy o takich swojskich bohaterach jak Szela, generał „Walter” czy Janek Krasicki. Pierwszy był zdrajcą i tajnym współpracownikiem policji, drugi moczymordą, trzeci – partyjnym katem. Brud, który po nich pozostał do dziś, plami polską kulturę. A są przecież prawdziwi bohaterowie: Żółkiewski i Chodkiewicz, Struś i...
Bohdan Urbankowski
„Pozornie wojujący marksista, często zajmuje postawę dość kontrowersyjną. W środowisku raczej nielubiany. Dość dużo pije […], trzykrotnie rozwiedziony […]. Stosunek do resortu raczej życzliwy, chociaż wynikający z często prozaicznych powodów. Posiada rozlegle znajomości i znakomite rozeznanie w środowisku literatów i dziennikarzy. Może być bardzo użyteczny jako opiniodawca. Bardzo zainteresowany pieniędzmi – na których brak stale narzeka” (001043/3674, s. 20) W aktach IPN można przeczytać, że TW „Dingo” został pozyskany do współpracy z SB na zasadzie dobrowolności1. Nim opowiemy o tej dobrowolności – opowiedzmy najpierw o „Dingo”. Zarówno w karcie informacyjnej, jak i w ankiecie personalnej napisano, iż jest to Aleksander Jerzy Wieczorkowski, syn Heliodora, urodzony 26 lutego 1929 r.,...
Bohdan Urbankowski
Materializm historyczny opiera się na dwóch przekonaniach: że motorem historii jest walka klas i że w sposób konieczny prowadzi ona do zwycięstwa klasy proletariackiej. Kapitaliści, tym bardziej ziemianie, to „byli ludzie”, których można likwidować jak insekty „A czemu nie mielibyśmy przeciw Rosji użyć Lenina –  jak trującego gazu?” Życie w Związku Sowieckim wzniesione zostało na fundamencie mitu rewolucji październikowej, która stanowić miała „skok” z królestwa konieczności do królestwa wolności, zrealizowanie wymarzonego państwa przyszłości – Zukunftstaat. Szczególnie wyzwoliła robotników i chłopów, marynarzom też dogodziła. Fundament ten ostatnio zaczyna pękać i cuchnąć – ujawniając, z czego został sklecony. Naukowcy zastanawiają się, czy w obowiązującej do niedawna „...
Bohdan Urbankowski
Decydujące walki o istnienie Polski rozegrały się na froncie rosyjskim. Do zwycięstwa Piłsudskiego przyczyniła się genialna strategia: wyczekiwanie, aż białe i czerwone armie rosyjskie maksymalnie się nawzajem wykrwawią. Piłsudski nie wsparł Denikina (zwycięstwo „białych”, którzy byli koalicjantami ententy, oznaczało ponowne uzależnienie od Rosji) i dopiero po jego klęsce rozgromił bolszewików Życie Józefa Piłsudskiego toczyło się tak, jakby zaprojektował je Wyspiański. Było to przechodzenie z jednego wielkiego mitu w drugi, równie wielki, i – co ważniejsze – s p e ł n i a n i e tych mitów. W ciągu trzydziestu lat, jakie upłynęły pomiędzy spiskiem niedoszłych carobójców a zwycięstwem nad Czerwoną Rosją, zdarzyła się historia, będąca skondensowanym powtórzeniem spisków filomackich i...

Pages