Nr 46 z 12 listopada 2014

Ryszard Czarnecki
Nie tylko 11 Listopada, ale zawsze warto i trzeba być dumnym ze swojej polskości. Bo bycie Polakiem – wbrew kosmopolitom i nihilistom – jest wartością samą w sobie. Polskość ubogaca. Pracowały na nią dziesiątki pokoleń, ludzie znani i na całym świecie, i tylko w swojej wiosce, której wszak bronili przed wrogiem. Historia Najjaśniejszej Rzeczypospolitej to dzieje ludzi wpisujących się w bohaterstwo, niezłomność i heroiczną cnotę – lecz także tych spod flagi podłości i zdrady. Ale Polska istnieje dzięki tym pierwszym. Nasi rodacy, którzy witali polskiego papieża w czasie jego pielgrzymki do USA w koszulkach: „I’m proud to be Polish”, mieli w 100 proc. rację: tak, ja też jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, a moi synowie wiążą przyszłość z Polską, choć najstarszy, Przemek, studiował i...
Tomasz Łysiak
Wielkim sukcesem Józefa Piłsudskiego było też – oprócz odzyskania Niepodległości, wywalczenia suwerenności, a następnie jej obrony przed bolszewickim najazdem – stworzenie, niejako „ulepienie” na nowo Żołnierza Polskiego. Te kadry Pierwszej Kompanii stały się – patrząc szerzej – kadrami nowo powstającego państwa. W roku 1905 Stefan Żeromski stworzył przepiękny „Sen o szpadzie”. Opisał w nim zgon oficera japońskiego, który przed śmiercią nie chce przekazać swych pieniędzy dzieciom, gdyż ufa, że mieć je będzie w pieczy cesarz – Mikado. „Usłyszawszy tę prostą odpowiedź, wzdrygnął się w duchu świat znikczemniały, tym większym zdjęty zachwytem, że japońska sprawa była wygraną”. Polska sprawa na początku dwudziestego stulecia od wieku ponad była sprawą przegraną. Mimo to polski żołnierz nie...
Piotr Ferenc-Chudy
Powołana do życia w 1826 r., codziennie informowała swoich czytelników o wydarzeniach krajowych i zagranicznych. W pierwszych latach istnienia zajmowała się patriotyczną publicystyką. Podczas narodowych zrywów była głównym medium przedstawicieli nurtu niepodległościowego W międzywojniu, po ponad 20 latach przerwy, za sprawą oficera, polityka i publicysty Adama Koca „Gazeta Polska” ponownie zajęła znaczącą pozycję na polskim rynku prasowym. Powstała z połączenia „Epoki” i „Głosu Prawdy”, będącego czasopismem o profilu społeczno-politycznym, którego redaktorem naczelnym był wybitny publicysta i polityk Wojciech Stpiczyński, jeden z najzagorzalszych zwolenników marszałka Józefa Piłsudskiego. Sanacja, czyli ozdrowienie Pierwszy numer dziennika ukazał się 30 października 1929 r. W...
Piotr Lisiewicz
Czytam newsa, iż policja z Gniezna zatrzymała mężczyzn, którzy usiłowali wymusić haracz od stojących przy drodze prostytutek. Pierwsze podejrzenie: skoro policja przeprowadziła tak skuteczną akcję, to z pewnością któraś z prostytutek była lokalną działaczką Platformy Obywatelskiej. Nic na owo skojarzenie nie poradzę. Lata obserwowania, jak działa postkomunistyczny system, wbudowały w moją patologiczną psychikę taki automatyzm skojarzeń. Trzymając się tematyki prostytutek. Adwokat kieleckich maturzystów, którzy umieścili na świetlnym billboardzie zdjęcie z podpisem: „Tusk dziwka Putina”, zgłosił wreszcie kluczowy wniosek dowodowy: o przesłuchanie „pokrzywdzonego”. Czy sąd może zgodnie z prawem odrzucić ten wniosek? Tylko jeśli uznałby, że fakt, iż Tusk jest dziwką Putina, nie ulega...
Marcin Wolski
Piękną historię opowiedział mi Tadeusz Zysk, mój wydawca. Był w jego wielkopolskim dworze zegar stary, który podobno pewnego dnia 1795 r. zamilkł i stanął, nie dając się w żaden sposób uruchomić. Ówczesny dziedzic za głowę się chwycił, bo wiedząc, co się w kraju dzieje, najgorszych wieści mógł się spodziewać. „Nie masz już Rzeczpospolitej!” – zakrzyknął. I miał rację. Mijały lata i epoki, odchodziły kolejne generacje, zmieniali się właściciele, a zegar stał, mimo wszelkich podejmowanych prób uruchomienia i starannej konserwacji. Aż raz, w pewien smolisty, jesienny wieczór, stęknął głęboko, zgrzytnęły tryby, ozwał się głęboki dźwięk bicia i machina ruszyła. Domownicy porwali się od stołu, pojmując, że stało się coś niezwykłego, nadzwyczajnego! Był 11 listopada 1918 r. – zmartwychwstała...
Tomasz Sakiewicz
Pierwszy numer „Gazety Polskiej” ukazał się w 1826 r. Jej współzałożycielami byli Maurycy Mochnacki oraz Ksawery Bronikowski. Mochnacki był jednym z prekursorów polskiego romantyzmu. Czynnie brał udział w Powstaniu Listopadowym. Należał do obozu radykalnego odrzucającego politykę ustępstw wobec Rosji. Mochnacki został zmuszony do odejścia z „Gazety Polskiej” jeszcze przed Powstaniem Listopadowym, gdyż obóz zwolenników współpracy z carem uważający romantyków za wichrzycieli postanowił zniszczyć gazetę finansowo. Mimo to sama „Gazeta Polska” dotrwała do Powstania Listopadowego. Uchodziła wtedy za główną siłę napędową polskiego zrywu. Po powstaniu na 30 lat musiała zmienić nazwę. Do pierwotnej tradycji wróciła w 1861 r., kiedy jej redaktorem został Józef Ignacy Kraszewski. Autorami...