Jesteś w ukrytej kamerze

Doprawdy wszystko jedno? Przypomnijmy sobie, co mówili, kiedy jeszcze żyli. „Imperium gdy powstanie, to tylko z naszej krwi” – pisał Andrzej Trzebiński. – Ja nie doczekam niepodległości, ale niech moje dzieci i wnuki doczekają – powtarzały nasze babki. Polska nie była więc dla nich jedynie „tu i teraz”, nie wiązali jej z własną biografią i własnym dobrem. Przeciwnie: widzieli w niej byt wieczny, łączący pokolenia. Byli jak Mojżesz, który prowadził swój lud do Ziemi Obiecanej, ale sam do niej nie wszedł. Jeśli przez całe życie interesowała ich Polska przyszłości, dlaczego mieliby stracić to zainteresowanie po śmierci?

Oni na nas patrzą, czy tego chcemy, czy nie. Z nadzieją, że
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: