24 sierpnia 2011

Dodano: 23/08/2011

Atoli, choć mógłbym dalej dobierać, wydaje się, że wszystkich przebił przed paru laty Rafał Świątek (wraz z kolegą) do dziś produkujący się w „Rzeczpospolitej”. 1. Obaj spokojnie piszą, że McCarthy stał na czele komisji do spraw działalności antyamerykańskiej i „oskarżał aktorów”. Akurat. Senator McCarthy stał przez niecałe dwa lata na początku lat 50. na czele senackiej stałej podkomisji do badania działalności administracji państwowej. Z komisją kongresową ds. działalności antyamerykańskiej nie miał nic wspólnego. Senat i Kongres to oddzielne instytucje. Żadnych aktorów nie widział na oczy. Ta podkomisja działała i przed, i po odejściu McCarthy’ego. Pod przewodem i Republikanów, i Demokratów. Zajmowała się wpływami najpierw zwolenników Adolfa Hitlera, później gangsterów na pracowników administracji. Byłoby czymś dziwacznym, gdyby w czasie zimnej wojny, ogłoszenia przez Stalina USA głównym wrogiem, w latach konfliktu w Korei nie zwróciła uwagi na ogromne wpływy komunistów –
     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze