Tajemnica przerąbanego skrzydła

Dodano: 23/08/2011 - Nr 34 z 24 sierpnia 2011

Mordercza brzoza Wersja o rozbiciu się samolotu o drzewo pojawiła się natychmiast po katastrofie, zanim jeszcze ustalono najważniejsze fakty czy liczbę ofiar. Teoria ta jest więc równie stara jak dezinformacje o czterech podejściach do lądowania czy nieposłuszeństwie pilotów wobec poleceń kontrolerów. W przeciwieństwie do innych kłamstw odcięcie skrzydła przez drzewo jest jednak wciąż uznawane przez oficjalne kręgi w Rosji i Polsce za jedynie prawdziwą wersję. I trzeba przyznać, że do pewnego czasu była ona rzeczywiście spójna i odporna na ustalenia śledztw. Mimo że przecięcie tępym pniem dziesięć razy szerszego od drewna kawałka blachy wydaje się sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem, to jednak teoria trzymała się mocno, bo jej elementy pasowały do siebie, jak ulał. Twórcą tej wersji wydarzeń był wyjątkowo płodny smoleński bloger i badacz katastrofy Siergiej Amielin. Potem przyjęły ją rządowe komisje obu krajów. Kiedy szczątki rozbitej maszyny przewieziono z wrakowiska na
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze