Putin sam przeciw światu

Aneksją Krymu Rosja rozpoczęła nową zimną wojnę. Tym razem Moskwa nie ma już za sobą ani bratnich republik sowieckich, ani satelickich państw komunistycznych. Jest sama przeciw światu. W tej konfrontacji druga strona ma nad nią przewagę we wszystkich dziedzinach – od wojska przez gospodarkę i technologię, aż po racje moralne i prawne. Skutki gwałtu na Krymie poniesie więc wcześniej czy później Rosja, która dziś tak głośno oklaskuje mocarstwowe ambicje swojego cara

Władimir Putin przygotowywał się do tego konfliktu od lat, tyle że przywódcy zachodni nie chcieli tego dostrzec. Pod jego panowaniem Rosja zbroi się nieprzerwanie. Wydatki na ten cel od 2000 r. potroiły się.  Według ostatniego raportu Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI), w  2012 r. wydatki zbrojeniowe Rosji skoczyły do 91 mld dol., Ukraina wydała na obronę niespełna 5 mld dol. Rosja jest więc wobec swojego sąsiada jak niedźwiedź wobec susła. Jednak zupełnie inaczej wyglądają proporcje z NATO. Same Stany Zjednoczone przeznaczyły na wojsko w 2012 r. 682 mld dol., a czterej ich najwięksi sojusznicy dalsze 200 mld dol. Wszystkie 28 państw NATO wydaje w sumie rocznie na zbrojenia około 1 bln dol. Daje to naszemu sojuszowi miażdżącą przewagę nad każdym przeciwnikiem. Wydatki zbrojeniowe drugich w tej dyscyplinie Chin osiągnęły 166 mld dol., czyli były prawie dwa razy większe niż Rosji. Pekin już od dekady wydaje na wojsko więcej niż Moskwa. Chińska armia ustępuje jeszcze technologicznie rosyjskiej, ale jest od niej trzy razy liczniejsza. Mimo ogromnych wysiłków Rosja nie jest więc dziś drugim supermocarstwem. Odgrywa czołową rolę tylko w eksporcie ropy, gazu i broni, ale jej gospodarka jest zacofana i niekonkurencyjna. Na płaszczyźnie ekonomicznej, technologicznej i innowacyjnej jest daleko w tyle za światową czołówką.
SIPRI podkreśla, że kiedy w roku 2012 wydatki wojskowe w skali globu spadły po raz pierwszy od 1998 r.,  wydatki Rosji wzrosły...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: