Promocja, czyli MSZ uderza torebką

– Pani Jolanta ma moją torebkę – potwierdziła Niezależnej.pl projektantka. Zaraz dodała jednak, że jej sukces nastąpił po tym, jak zakupy w jej sklepie zrobiła córka byłej prezydentowej, Aleksandra Kwaśniewska.

– Wtedy wszystko to się zaczęło – podkreślała w rozmowie z nami Pilewicz. – Ola Kwaśniewska w warszawskim sklepie Showroom zakupiła torebkę jakieś trzy lata temu – dodała. „Jestem dumna, że »superkobiety«, takie jak Aleksandra Kwaśniewska czy Edyta Herbuś, noszą i lubią moje torebki” – mówiła w jednym z wywiadów prasowych Pilewicz.

Według Aleksandry Kwaśniewskiej produkty Pilewicz dobrze reprezentują kraj. – Gdy jestem za granicą, torebki Sabriny zwracają na siebie uwagę. Nie ma obciachu. Te podobne do torebek Hermes Birkin, nawiązują do ponadczasowej klasyki – powiedziała Niezależnej.pl Aleksandra Kwaśniewska. Stwierdziła, że nie pamięta, czy po raz pierwszy do sklepu Pilewicz udała się na zaproszenie właścicielki, czy trafiła tam sama.

Sprawdziliśmy, czy MSZ zamówiło partię jej produktów. – Nie zadzwoniono do mnie z informacją, że będę reprezentować Polskę w dziedzinie designu – mówiła. Pilewicz została też zaproszona przez kancelarię Bronisława Komorowskiego wraz ze swoją menedżerką na wizytę do Pałacu Prezydenckiego. – Wtedy to pani Anna Komorowska wybrała sobie jedną z torebek – stwierdziła projektantka.

Siłą sukcesu Sabriny Pilewicz ma być to, iż w asortymencie, który oferuje, gustują celebrytki.

– Kasia Glinka, Anna Dereszowska, Agnieszka Popielewicz, Edyta Herbuś i inne znane kobiety są moimi klientkami. Dzwonią do mnie, umawiamy się na spotkania. Dopasowujemy torebki również indywidualnie – mówiła w rozmowie z nami Pilewicz.

Otoczenie prezydenta doceniło to i przewidziało dla projektantki także inne role. – Prowadzimy mnóstwo ciekawych projektów z Kancelarią Prezydenta. Z paniami, które współpracują z panią Komorowską. To osoby dbające o wizerunek pierwszej damy, ale i nie tylko...
[pozostało do przeczytania 21% tekstu]
Dostęp do artykułów: