KRRiT na łódce Komorowskiego

Lewy hals Platforma Obywatelska miała jednak okazję i chyba chęć do przebudowania układu sił w mediach publicznych. Obecnie, po przejęciu władzy w KRRiT i mediach publicznych, dzieli się wpływami nie tylko z koalicyjnym PSL, ale przede wszystkim z ludźmi lewicy związanymi z Robertem Kwiatkowskim i Włodzimierzem Czarzastym. Układ w KRRiT jest taki, że bez akceptacji lewicy żadna decyzja o powołaniu rad nadzorczych mediów publicznych nie jest możliwa. KRRiT powołuje ich członków czterema głosami w pięcioosobowej Radzie. Koalicja z SLD, którą wynegocjował Grzegorz Schetyna i swoim autorytetem ręczył, że będzie to współpraca dobra i zgodna, okazała się jednak dość kłopotliwa. Wielotygodniowe targi dotyczące obsady najważniejszych stanowisk we władzach TVP i wciąż nierozstrzygnięte spory, kto np. będzie rządził w Radiu, sprawiły, że Platforma chyba rzeczywiście postanowiła dokonać nowego otwarcia i lewicy z tej gry się pozbyć. Sejm i Senat odrzuciły kolejno sprawozdanie
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze