Prawdziwe intencje

Co więc mogło skłonić sędziego do tak absurdalnej decyzji, którą dodatkowo chciał jeszcze upublicznić, mimo że gdyby przyświecały mu szlachetne pobudki, mógł i powinien ją utajnić? Odrzucam interpretację najprostszą, że jest osobiście zwolennikiem PiS-u i chcąc jego wygranej w najbliższych wyborach, zdecydował się na krok mający dać Jarosławowi Kaczyńskiemu jeszcze większe poparcie, jako osobie, także i tutaj niesprawiedliwie prześladowanej. Upokarzający dla prezesa charakter decyzji sędziego nie tylko przeczy takiej hipotezie, ale wręcz w zestawieniu z jawnością sprawy wskazuje, że jednym z celów sędziego było dokuczenie liderowi opozycji demokratycznej. Sędzia zapewne go nie lubi i chciał
[pozostało do przeczytania 34% tekstu]
Dostęp do artykułów: