Walny zjazd Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich - Zjazdowe manipulacje

Już podczas pierwszego głosowania na prezesa SDP nastąpił impas. Żaden z dwóch kandydatów, którzy pozostali w wyniku kolejnych głosowań, a więc ani Grzegorz Cydejko, ani Krzysztof Czabański, nie uzyskał wymaganej większości głosów, czyli 50 proc. plus 1 głos. Kiedy w pierwszej turze naliczyliśmy 22 „wstrzymujących się od głosu”, było to zastanawiające, ale jeszcze nie budziło podejrzeń. Jednak gdy w drugiej turze pozostało takich głosów 17, było wiadomo, że pojawili się sabotażyści. Wkrótce z chaosu i zamieszania wyłonił się klarowny obraz zdarzeń: oto część poprzedniego zarządu, który już ustąpił, dostał absolutorium i podziękowano mu za działalność, postanowił nie oddać władzy, tylko
[pozostało do przeczytania 35% tekstu]
Dostęp do artykułów: