Wspólnicy zła

Dodano: 03/01/2017

Z wizytą w „Nowym Państwie” \ Małgorzata Matuszak

Co pewien czas wstrząsa Polską informacja o tym, że jakieś dziecko trafiło do szpitala lub zmarło z powodu skatowania przez osobę mu najbliższą – matkę, ojca, partnera matki Za każdym razem wszyscy zadają pytania: „dlaczego?”, „jak to się mogło stać?”, „czy nie można było temu zapobiec?”, „dlaczego nikt nie zauważył przemocy wcześniej i jej nie przeciwdziałał?”. Pozostają one jednak właściwie bez odpowiedzi. Każda bowiem z tych, które udzielane są w takich okolicznościach, nie wydaje się wystarczającą, żadna nie jest dobrą. Bo dobrych odpowiedzi i prób tłumaczeń takich sytuacji nie ma. Bo jak wyjaśnić fakt, że dziecku zabrano szczęśliwe dzieciństwo, że zabrano mu życie, i że zrobił to ktoś, kto powinien ze wszystkich sił otaczać je opieką i chronić, powinien je kochać? Szacuje się, że rocznie około 500 dzieci, w tym niemowlęta, trafia na szpitalne oddziały, bo doświadczyło przemocy ze strony rodziców bądź opiekunów. Przywołanie tylko kilku z takich zdarzeń, które
     
31%
pozostało do przeczytania: 69%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze