Dialog maczety z szyją

Tak. Europa zamyka się na muzułmanów. Uprawia ten haniebny proceder od czasu bitwy pod Poitiers w 732 r., od bitwy pod Lepanto w 1571 r., od odsieczy położonego w centrum kontynentu Wiednia w 1683 r. Źli ludzie, Europejczycy, nie chcą być muzułmanami. Fe, nieładnie

Od 14 wieków mamy do czynienia z ekspansją islamu. W zdobytych zbrojnie krajach, po wymordowaniu elit, muzułmanie do wyeliminowania wyznaniowej konkurencji używają państwowego prawa, dyskryminując nie-muzułmanów. Po 14 stuleciach islam zajmuje dziś czwartą część świata: zwarte terytorium od afrykańskiej Mauretanii po Kazachstan i północno-zachodnie Chiny. Od widzącej się z Gibraltarem Ceuty i europejskiej enklawy nad Cieśniną Bosfor, po Indonezję na wschodzie i Sudan na południu. 
Muzułmanie idą dalej. Europejskie enklawy to jak dotąd Albania i Bośnia, jednak stale rosnącą i dużo ponad 10-proc. mniejszość muzułmanie stanowią we Francji, Czarnogórze i Rosji. A w Kenii oraz w niewalońskiej i nieflandryjskiej Belgii są mniejszością już ponad 20-proc.! 
Zatrzymuje ich siła zbrojna albo wyżej wykształcona kultura/religia. Chińczycy się przed nimi bronią, choć terroryzm w rejonach starcia cywilizacji islamskiej i chińskiej jest na porządku dziennym. Również stara cywilizacja bramińsko-hinduska stała się dla ekspansji islamu zaporą nie do przebycia. 
Islamowi pozostały zatem trzy kierunki: ekspandują na południe w Afryce, idą na północ (Rosja) oraz na zachód. Stara – zmęczona, znudzona, wyludniająca się i zdechrystianizowana – Europa wydaje im się łatwym celem.
Głosy wzywające do ograniczenia bądź zatrzymania niekontrolowanego przepływu milionów wyznawców islamu do Europy spotykają się w Unii z bardzo silnymi falami medialnego potępienia. Ktoś przysłał mi ostatnio link do artykułu z niewielkiego polskiego czasopisma utrzymywanego przez lewicowo-liberalną spółkę i się zdziwiłem. Milionowe masy innowierców są z radością witane przez katolickiego kapłana. ...
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: