Antysemityzm w służbie postkomunistów

70. rocznica  tzw. pogromu kieleckiego zapewne owocować będzie różnorodnymi inicjatywami upamiętniającymi tamto wydarzenie. Już na początku maja Stowarzyszenie im. Jana Karskiego zorganizowało w Kielcach, w Teatrze im. Stefana Żeromskiego, konferencję pt.: „Pamięć – Dialog – Pojednanie: Duchowe wymiary przebaczenia”. Hasła to mądre, szczytne i pewnie każdy człowiek sumienia się z nimi utożsamia. Morderstwo Żydów w Kielcach dokonane 4 lipca 1946 r. funkcjonuje ciągle jako podręcznikowy przykład polskiego antysemityzmu, tym bardziej przerażającego, że zbrodni dokonano na Żydach, którzy ocaleli z Zagłady. Ta okoliczność stała się tematem wielu psychologicznych i socjologicznych naukowych prac i konferencji. Rozwijające się na uniwersytetach w Izraelu, w Stanach Zjednoczonych i w Polsce badania nad Zagładą analizują źródła polskiego antysemityzmu, roztrząsają tajemnice polskiej duszy, tropią lęgnące się w jej mrokach upiory. Taka narracja zdominowała dziś międzynarodowy dyskurs o pogromie, te wątki pojawiały się też na konferencji w Teatrze Żeromskiego. To już nie jest jakaś tam pedagogika wstydu. To wezwanie do ogólnonarodowej psychodramy, przez którą grono namaszczonych ekspertów, psychologów, duchownych, w ramach zbiorowej terapii powinno nas przeprowadzić. Jako Polacy – naród „ułatwiaczy”, tym samym, jak twierdzi Gross, współsprawców Zagłady  – musimy problem ciążącej na nas „moralnej winy” przepracować. Zanim jednak zacznę sypać popiół na głowę, zadam bezczelne pytanie: czy już wszystko o tej zbrodni wiadomo? 

Propaganda sowiecka zagospodarowała pogrom po swojemu.  Czytając komunistyczną prasę, dowiadujemy się, że na zlecenie rządu londyńskiego mordu dokonali polscy faszyści z AK I NSZ przy współudziale kieleckiego motłochu. Potem był komunistyczny proces, a równolegle, w tajemnicy przed władzą, powstał raport biskupa Kaczmarka. Z czasem pogromem zajęło się wielu, m.in. Tadeusz Wiącek, Krystyna Kersten, Bożena Szaynok, Krzysztof...
[pozostało do przeczytania 45% tekstu]
Dostęp do artykułów: