Siła, wiara, nadzieja

Tytułowa triada to odwołanie do trójkolorowego sztandaru Węgier, w którym czerwień, biel i zieleń miały symbolizować te właśnie wartości. Czy nie nasuwa się od razu pewna analogia do tak bliskiego polskiemu sercu wezwania: „Bóg, Honor, Ojczyzna”? Nic dziwnego, polska i węgierska droga do niepodległości miały wiele podobieństw, a nasze losy w historii niejednokrotnie się splatały

 „[…] Szukać naszych mogił cienia
Przyjdą synów naszych syny.
Klękną młode pokolenia,
Błogosławiąc ojców czyny.
Przysięgamy! Ty nad nami
Boże sam!
Nigdy już niewolnikami
Nie być nam”.
Sándor Petöfi „Pieśń narodowa”
(tłum. Julian Wołoszyński)

Trójkolorowa flaga (nawiązująca też do dawnych kolorów królewskich) pojawia się po raz pierwszy na ulicach Pesztu, gdy 15 marca 1848 r. rozpoczyna się węgierskie powstanie narodowe. Wprawdzie wspomniane wartości przypisano formalnie do kolorów narodowych znacznie później, ale o wiele lepiej odzwierciedlają one przesłania węgierskiej rewolty niż, trochę niesłusznie kojarzona z węgierskimi barwami, fascynacja hasłami rewolucji francuskiej: wolność, równość, braterstwo.
Czego chce naród węgierski
15 marca, dzień wybuchu powstania, insurekcji zapoczątkowanej przez ludzi młodych, to data bliska sercu każdego Węgra. W tym dniu na ulicach Pesztu młodzi Węgrzy powiedzieli wyraźne „nie” tchórzostwu, zaprzaństwu, służalczości. Nie chcieli już dalej akceptować wyrzekania się własnych ideałów i własnego kanonu wartości dla doraźnych profitów i spokoju. Ich siłą było olbrzymie poczucie wspólnoty, rozumianej wówczas już jako wspólnota narodowa. Nie chcieli jednocześnie przekreślać przeszłości, chlubnego wspomnienia o dawnej wielkości swojego państwa. Wręcz przeciwnie, bliskie im były takie symbole jak drogocenna relikwia – korona św. Stefana, a bard insurekcji Sándor Petöfi w swojej „Pieśni narodowej” odwoływał się do Boga.
Powstanie węgierskie lat 1848–...
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: