Każdy trafiony ksiądz to wielkie trofeum dla szatana

Celem tęczowego lobby jest zniszczenie rodziny. „Małżeństwa” homoseksualne po związkach partnerskich mają być zaakceptowane tylko po to, by można było propagować „rodziny” kilkuosobowe, potem wielokątne związki również z nie-osobami posiadającymi prawa człowieka. Itd., itp. Celem aktywistów mniejszości seksualnych jest wyeliminowanie rodziny, której centrum jest małżeństwo kobiety i mężczyzny. Kościół stara się rodzinę wspierać, rozpoczął się właśnie synod biskupów jej poświęcony. W przeddzień synodu, po raz pierwszy w Watykanie, pierwszy polski ksiądz ogłosił, że jest aktywnym homoseksualistą. Przedstawił też swojego „narzeczonego”.
Kościół słusznie uznał, iż wystąpienie to ma na celu wywarcie presji na ojcach synodalnych. Kapłan, który uczestniczył w tej prowokacji, nie może kontynuować swojej pracy w Kongregacji Nauki Wiary i na papieskich uniwersytetach. Biskup diecezji pelplińskiej udzielił też prezbiterowi upomnienia kanonicznego. 
Wywiad, w którym ogłosił on, iż jest dumny z życia w grzechu, był bardzo precyzyjnie wyreżyserowanym show. Z drugiej strony, mimo histerii i skrajnego napięcia emocjonalnego, poziomem niedobrego aktorstwa przypominał seriale typu „Ukryta prawda”.
Wystąpienie kapłana ujawniło również, iż nie potrafi on wyłapać sprzeczności w swojej narracji. W przypadku ludzi obdarzonych intelektualnie świadczy to o głębokim uzależnieniu. Uzależnienie bowiem, oprócz zranienia woli, sprawia, że człowiek nie potrafi jasno widzieć spraw związanych ze sferą, która go zniewala. Jak głęboko uzależniony musi być inteligentny człowiek, który latami oszukiwał, a dziś do Kościoła katolickiego kieruje zarzut: „Na oszustwie nie można budować żadnej relacji”. 
Być może Krzysztof Charamsa nie jest kapłanem. Jeśli był świadom swojego seksualnego nieuporządkowania, być może nie mógł skutecznie przyjąć święceń. Zastanawiam się, czy kapłanem może zostać osoba pozbawiona woli. 
Jego zarzutów wobec Kościoła nie ma co powtarzać. Teolog,...
[pozostało do przeczytania 41% tekstu]
Dostęp do artykułów: