Święta Teresa od Żołnierzy Wyklętych

Leżą równo ułożeni jak na zbiórce. Czaszka obok czaszki, szkielet obok szkieletu. Guziki z orłem w koronie, medaliki z Matką Boską, paski, w tym niemiecki pasek zdobyczny z napisem „Gott mit uns”, pasek z klamrą przez pierś, scyzoryk z korkociągiem, latarka na lewym ramieniu, stos naboi, łódki z amunicją – tyle po nich zostało w gliniastej ziemi pod lasem. Jest jeszcze też butelka w nienaruszonym stanie, a w środku obrazek św. Teresy. To przekaz dla nas z tamtego czasu, sprzed prawie siedemdziesięciu lat. Przesłanie, które każdy w ciszy może sam odczytać z otwartej jamy grobowej, w której śpią Żołnierze Niezłomni

I rzekł do mnie: Synu człowieczy, czy ożyją te kości? 
Księga Ezechiela, 37, 3.

Prawie siedemdziesiąt lat temu, 16 lutego 1946 r., w miejscowości Gajrowskie nieopodal Orłowa w gminie Wydminy, powiat giżycki, licząca ok. 130 żołnierzy 3. Brygada Wileńska Narodowego Zjednoczenia Wojskowego została zaatakowana przez półtoratysięczny oddział NKWD, KBW, UB, LWP.
Z ziemi wileńskiej 
3. Brygada Wileńska przywędrowała na teren byłych Prus Wschodnich z Białostocczyzny. Jej dowódcą był kpt. Romuald Rajs ps. Bury, który tworząc oddział we wrześniu 1945 r. na Podlasiu, chciał nawiązać do tradycji 3. Brygady Wileńskiej Armii Krajowej dowodzonej przez por. Gracjana Fróga „Szczerbca”. Prawą ręką por. „Szczerbca” do spraw liniowych, szkoleniowych był właśnie Romuald Rajs „Bury”, przedwojenny podoficer zawodowy. 
W lipcu 1944 r. Brygada „Szczerbca” wzięła udział w operacji „Ostra Brama” – w wyzwalaniu Wilna spod okupacji niemieckiej. Po aresztowaniu przez NKWD por. Gracjana Fróga „Bury” objął dowództwo nad oddziałem i szczęśliwie wyprowadził go z sowieckiego okrążenia w Puszczy Rudnickiej, po czym rozformował oddział. W październiku 1944 r. dotarł do Białegostoku. W maju następnego roku dołączył z plutonem z batalionu Ochrony Lasów Państwowych w Hajnówce do odtworzonej 5. Brygady Wileńskiej AK mjr. Zygmunta...
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: