Za bardzo kochał życie

W Warszawie było już wszystko jasne: Wacek będzie muzykiem. Studiował w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w klasie prof. Zbigniewa Drzewieckiego. Jego kolegą z roku był Marek Tomaszewski. W domu Kisielewskich przy alei Szucha stały dwa fortepiany, więc często obaj grali wspólnie jakieś melodie

Kilka pokoleń rodziny Kisielewskich wzbogacało polską kulturę. W końcu XIX w. tworzył Jan August Kisielewski, dramaturg, jeden z założycieli słynnego kabaretu Zielony Balonik. W okresie międzywojennym objawił się talent Zygmunta Kisielewskiego, pisarza, radiowca. Najbardziej znany jest oczywiście Stefan Kisielewski, popularny „Kisiel”, wszechstronnie uzdolniony – muzyk, kompozytor, pisarz, publicysta, nietuzinkowa osobowość życia publicznego, politycznego. 29 lat temu, 12 lipca 1986 r., śmierć zabrała jego syna, nieodżałowanego Wacława z pamiętnego duetu Marek i Wacek. We wrześniu mieli jechać do Japonii na wielkie tournée…
Wacek był jednym z trojga dzieci Lidii i Stefana Kisielewskich. Dosyć wcześnie wyróżniał się talentem artystycznym, ujawniał najpierw zdolności plastyczne, ojciec nawet zamieścił jego dziecięce obrazki w krakowskim „Przekroju”. Kisielewscy mieszkali wówczas w Krakowie. W Warszawie było już wszystko jasne: Wacek będzie muzykiem. Studiował w warszawskiej Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w klasie prof. Zbigniewa Drzewieckiego. Jego kolegą z roku był Marek Tomaszewski. W domu Kisielewskich przy alei Szucha stały dwa fortepiany, więc często obaj grali wspólnie jakieś melodie. Były to zazwyczaj parafrazy muzyki poważnej. Stefanowi Kisielewskiemu spodobało się ich granie. Załatwił młodym pianistom występy w Polskim Radiu. I tak, nieoczekiwanie, w 1963 r. rozpoczęła się ich kariera – najpierw w Polskim Radiu i Telewizji, a później kariera światowa.
Koncert za koncertem
Dwaj młodzieńcy, grający w sposób żartobliwy, ale też profesjonalny, „Oczy czornyje”, i „Prząśniczkę” Stanisława Moniuszki, „Gdy mi...
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: