Walka to mój żywioł

W ubiegłym roku po raz pierwszy odbył się w Wilnie Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych „Tropem Wilczym”. Na patrona biegu tamtejsza młodzież wybrała por. Sergiusza Zyndrama Kościałkowskiego „Fakira”. Chociaż – wedle jego przyjaciół – jest to niezwykle ciekawa postać, obdarzona wieloma talentami, wręcz charyzmatyczna, to nadal mało znana. Żołnierz, partyzant 5. Brygady Wileńskiej AK mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”, kawalerzysta 1. Brygady Wileńskiej por. Czesława Grombczewskiego „Juranda”, egzekutor wileńskiego Kedywu, dowódca oddziału partyzanckiego walczącego z Sowietami, poeta.

Dowódcą wileńskiej Egzekutywy, a więc także „Fakira”, był m.in. Sergiusz Piasecki, przemytnik, współpracownik polskiego wywiadu, tzw. dwójki, pisarz. Do historii przeszła przede wszystkim egzekucja wykonana przez „Fakira” na Czesławie Ancerewiczu, redaktorze niemieckiej gadzinówki „Goniec Codzienny”. To on miał też zastrzelić z powodu rzekomej „kolaboracji” z Niemcami Józefa Mackiewicza, na szczęście ten wyrok Wojskowego Sądu Specjalnego, sprokurowany przez komunizujących przeciwników autora „Buntu rojstów”, został odwołany.
„Życie jest krótkie” – stwierdzał w liście do matki, świadom, że w każdej chwili może nadejść śmierć, a winnym pisał: „Walka to mój żywioł. Padnę, ale w walce”. Zginął 4 lutego 1945 r., w wieku 30 lat, w potyczce z grupą operacyjną NKWD pod Raubiszkami koło Podbrodzia. Sergiusz Piasecki uwiecznił go na kartach autobiograficznej powieści „Dla honoru Organizacji”, napisanej w Londynie pod koniec życia. Bohater występuje w niej jako żołnierz wileńskiej Egzekutywy o pseudonimie „Mag”. Sergiusz Kościałkowski posługiwał się kilkoma pseudonimami, m.in. „Lech”, „Antoni”, „Kapitan Grób” i wspomnianym „Mag”. Piasecki niezwykle wysoko cenił „Fakira”, uważał go za najlepszego żołnierza elitarnego pionu wileńskiego Kedywu – Egzekutywy. „Wyróżniał się ogromną odwagą. Byłem z nim przy wykonywaniu kilku zadań i dlatego mogłem to ocenić. Musiałem...
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: