Sankcje mają sens Rosja już je odczuła

Rosja \ Tania ropa i niedofinansowanie administracji regionalnej dobijają państwo Putina

Niedawne zajęcie Krymu i inwazja na wschodniej Ukrainie, wcześniejszy atak na Gruzję oraz trwająca od lat okupacja mołdawskiego Naddniestrza nie pozwalają nam żywić żadnych złudzeń co do bezpieczeństwa niepodległych państw sąsiadujących z Rosją. Tu fakty są niezaprzeczalne: Rosja, gdy tylko ma taką możliwość, stara się powiększać strefę swoich wpływów politycznych, ekonomicznych i wojskowych. Raz zdobytej przewagi strzeże później bezlitośnie, również angażując swoje siły zbrojne, łamiąc przy tym wszystkie międzynarodowe konwencje i prawa Tylko przez ostatni miesiąc Rosja groziła już interwencją wojskową dwóm kolejnym krajom regionu, które zaczęły prowadzić niezależną od niej politykę gospodarczą, tj. Kazachstanowi i Mołdawii. Wysunięcie przez Rosję roszczeń politycznych wobec państw bałtyckich, najprawdopodobniej związanych z „ochroną” zamieszkującej je ludności rosyjskojęzycznej, wydaje się jedynie kwestią czasu. W obliczu tych wszystkich faktów rodzi się pytanie,
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze