Winę zwala się na USA, a co z Rosją?

To że USA, jak każdy inny kraj na świecie, usiłują podsłuchiwać sieci teleinformatyczne, nie powinno dziwić nikogo. Zdumienie mogą budzić jedynie ich możliwości techniczne, pozwalające na monitorowanie od 20 do 60 mln połączeń telefonicznych dziennie w samej tylko RFN, zaledwie jednego z wielu krajów współpracujących z Amerykanami w największym projekcie wywiadowczym w historii.

To dzięki potencjałowi Doliny Krzemowej USA mogły zaoferować krajom Europy obróbkę i udostępnienie pozyskanych danych w zamian za nieograniczony dostęp do ich sieci teleinformatycznych. Nieprzypadkowo oburzenie Niemiec początkowo nie koncentrowało się na samym fakcie podsłuchiwania, lecz
[pozostało do przeczytania 56% tekstu]
Dostęp do artykułów: