Straszą po nocach i dzwonią łańcuchami

W Wielkiej Brytanii powstał Kościół ateistów, taki Kościół, ale bez Boga. Według polskich lewackich portali w rodzaju Onetu Kościół ten rośnie w siłę. Już fakt, że ów organizm nosi nazwę „Kościół”, jest symptomem kompletnego zidiocenia warstw inteligenckich naszego kontynentu. Członkowie tego Kościoła zapewniają, że są wierni wartościom humanistycznym. To znaczy, którym?

Żeby nie wiem jak kombinowali, wartości humanistyczne są wartościami chrześcijańskimi, innych jeszcze nie sformułowano. I pochodzą one od Dziesięciu Przykazań. Mają więc problem ateiści, którzy wierzą, że nie wierzą w Boga. To znaczy, że bez wiary, nawet w Obamę czy Putina, a może też w Michnika, nie da się żyć. Człowiek musi w coś wierzyć, tak jest skonstruowany. Wiara w Boga, stwórcę człowieka i wszystkiego, co jego jest, uwiera współczesnego lewaka. A zwłaszcza różnych lemingów, w kraju i za granicą. Bo wiara w Boga to odpowiedzialność po śmierci za życie doczesne. A to jest straszliwa niewygoda. Człowiek wierzący w Boga musi być uczciwy, kochać bliźniego jak siebie samego, nie kraść, nie robić różnych rzeczy, które krzywdzą innych ludzi. No i najgorsze – nie powinien być chciwy i pazerny na dobra materialne. Ateiści doby współczesnej to bezmyślni konsumenci tych dóbr i wszelkich wolności obyczajowych, i zła, które za nimi stoi. Taki ateista wierzy, że po śmierci nie ma życia. A ogląda programy telewizyjne, w których badacze zjawisk paranormalnych kontaktują się z duchami. Z tymi potępionymi? To są duchy nie wierzących w Boga, tylko w siebie. Pałętają się po domach i straszą po nocach. Dzwonią łańcuchami. Duchy Kościoła ateistów będą też straszyć Bogu ducha winnych krewnych i znajomych. I Kościół katolicki nie nastarczy egzorcystów, na których jest coraz większe zapotrzebowanie, z winy nawiedzonych ateistów. Przez Szatana, który jest, czy to się ateistom podoba, czy nie. Lepiej jednak bójcie się Boga. Bo po śmierci czeka nas życie wieczne, czyli bez końca. Co za...
[pozostało do przeczytania 0% tekstu]
Dostęp do artykułów: