Ja wiem, a ty rozumiesz, czyli o mrugankach

Pomiędzy sędzią czy prokuratorem a adwokatem broniącym podsądnego bardzo często dochodzi do cichego dealu.
 
Mruganka to neologizm pochodzący oczywiście od mrugania do siebie okiem. Gdy dwie osoby doskonale wiedzące, co piszczy w trawie, rozumiejąc się bez słów, „puszczają do siebie oczko”, a następnie robią to, co bezgłośnie ustaliły owym mrugnięciem i mają pewność, że druga strona mruganki nie wyłamie się z nawiązanej konwencji działania, dzieje się dokładnie to, co bez zbędnych słów ustaliły. Ludzie powiadają w takich razach, że jeden wie, a drugi rozumie. Taka mruganka w kontaktach zawodowców reprezentujących laików bardzo często odbywa się na salach sądowych. Pomiędzy sędzią czy prokuratorem a adwokatem broniącym podsądnego dochodzi do cichego dealu. Sędzia wie, iż obrońca rozumie, że sąd popełnił spore błędy proceduralne, dlatego ferując – co prawda skazujący ale łagodny – wyrok, liczy, że adwokat wpłynie na swego klienta, by ten nie wnosił od tego wyroku apelacji. Albo sytuacja inna. Materiał dowodowy jest raczej skromny, ale wszyscy, z prawdopodobieństwem zbliżającym się do jedności, sądzą, iż to właśnie oskarżony dopuścił się przestępstwa. Mimo to wyrok jest skazujący, ale nadzwyczaj łagodny. W takiej sytuacji można rzec, że wilk jest syty i owca cała. Procesu nie trzeba powtarzać, a potencjalny sprawca szybko wyjdzie na wolność.
 
Na takie mruganki nie stać tylko dwu kategorii ludzi, którzy niekiedy przynależą naraz do obu zbiorów. Mowa tu mianowicie albo o zupełnych głupkach, albo o ludziach nadzwyczaj uczciwych. Nie sadzę, bym zdołał zapomnieć historię, gdy w aplikanckich czasach, zastępując mojego umiłowanego patrona mecenasa Macieja Bednarkiewicza, pojechałem do jednego z podwarszawskich sądów, by bronić dżentelmena oskarżonego o liczne kradzieże połączone z włamaniami. Jak to zazwyczaj z aplikantami bywa, jechałem tam, by poprosić o odroczenie sprawy, bo z przekazanej mi wiedzy wynikało, że zabraknie jednego ze świadków. Ten...
[pozostało do przeczytania 45% tekstu]
Dostęp do artykułów: