Widok z hotelu Kolberg

Ziemie Odzyskane \ Współczesny kulturkampf

Degeneracja gospodarcza tak zwanych Ziem Zachodnich jest być może największym błędem polityki gospodarczej, jaki popełniła III Rzeczpospolita.   Charakterystyczny obrazek: lobby hotelowe, w nim tablica ogłoszeń. Plany wycieczek, godziny otwarcia restauracji, ceny masaży. Wieczorek taneczny przy schnappsie w tutejszym lokalu, wybór kanałów telewizyjnych pod palcem na pilocie. Wszystko to wyłącznie w języku niemieckim, bez zbędnych tłumaczeń dla gości z innych stron świata. Tak wygląda coraz powszechniej część Polski. Ta, która w latach komunizmu zwana była Ziemiami Odzyskanymi.   Mogłoby się wydawać, że 70 lat po zakończeniu działań wojennych, po przetoczeniu się przez Polskę fal migracji, po konferencji jałtańskiej i po latach okupacji sowieckiej problem przesunięcia granic Polski o kilkaset kilometrów na Zachód przestał istnieć, a nawet jeśli istnieje – stanowi dziś tylko memento tragicznych wydarzeń pierwszej połowy XX wieku. Jest jednak zupełnie inaczej. Zagadnienie tożsamości
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze