Ballady o Żołnierzach Wyklętych

Polak, co nie chciał zostać Kainem,
Że chciał być wiernym ojczyźnie synem,
Chciał jej wolności w słońcu i chwale,
A że śmiał mówić o tym zuchwale,
Że nie chciał, by go więziono, bito,
Był reakcyjnym polskim bandytą...

O Boże! Chciałbym zapytać Ciebie,
Jakich Polaków najwięcej w niebie?
(...)
Płaszczem mej chwały, blaskiem okryci
Są tutaj wszyscy polscy bandyci.

Upiory puszczy

Jastrun ukazał swoich rodaków, stawiających zbrojny opór sowietyzacji Polski, zgodnie z dyrektywami partii, do której należał, a więc w duchu czarnej legendy. Patrzą „spode łba”, zatem nie mogą mieć dobrych zamiarów. Co z tego, że noszą polskie mundury, skoro pod nimi biją „serca wrogów”? Jakaż ich obłuda! – „Szkaplerz lub krzyż na szyi, w ręku broń angielska”. Chodzą ze znakami religii miłości, miłosierdzia, przebaczenia, a ich czyny biorą początek z ciemności („Wiatr nocny idzie z nimi”), wynikają z zaślepienia nienawiścią („w oczach – nocy bielmo”). Operują w strefie śmierci („Szeleszczą, po kolana brodząc w zeschłych zielskach”), niosą ją wszystkim, którzy staną im na drodze. Przekonali się o tym niechybnie poprzedni właściciele peemów, będących w posiadaniu ugrupowań kluczących po Puszczy Świętokrzyskiej:

Pod pachą ciepłem ciała ogrzana pepesza
Jak żmija utuczona ołowiem się zwiesza.

Antykomunistyczni powstańcy pepesze zdobywali na milicjantach, kabewiakach, enkawudystach, ubekach. Nie otrzymywali ich w zrzutach. Zatem zabijali. Żeby chociaż szlachetnie, honorowo, po rycersku. A gdzie tam – zdradziecko, co sugeruje porównanie odniesione do oręża skonstruowanego przez inż. Szpagina. Pepesza rzeczywiście była „utuczona ołowiem” – jej bębnowy magazynek mieścił 71 naboi. Nie było podczas II wojny światowej pistoletu maszynowego mogącego poszczycić się magazynkiem o większej pojemności niż PPSz wz. 41.
Poeta nie określa przynależności organizacyjnej przedstawionych w...
[pozostało do przeczytania 78% tekstu]
Dostęp do artykułów: