Hitler przez „ch”

Przez kilka dekad uczniowie z kieleckiego Gimnazjum im. Mikołaja Reja (z czasem Stefana Żeromskiego) zaopatrywali się u Icka antykwariusza w podręczniki, bryki, ściągi, a nierzadko także w stare zeszyty z cenną zawartością, zwłaszcza dla świeżych adeptów edukacji. Na pomoc sympatycznego Żyda mogli też liczyć w mniej naukowych sytuacjach. Handlarz przyjmował od swoich szkolnych klientów przedmioty pod zastaw, prowadził transakcje bezgotówkowe 

Wielokrotnie ratował skórę nieśmierdzącej groszem sztubackiej braci. Jej dobroczyńca dożyłby końca swoich dni jako skromny antykwariusz Icek, gdyby nie zaskakujące rotacje personalne na scenie politycznej międzywojennych
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: