Zabić żałobę

Jeszcze wcześniej, bo po pogrzebie wspomnianej piątki zamordowanych Polaków podczas manifestacji patriotycznej, Kościół katolicki wprowadził żałobę narodową. Arcybiskup warszawski i prymas Królestwa Kongresowego Antoni Fijałkowski nakazywał: „Wszystkie części odwiecznej Polski przywdziewają na czas nieograniczony przyzwoitą żałobę. – Kobiety tylko w dzień ślubu białą suknię”. Żałobne stroje założyli niemal wszyscy, dotyczyło to nawet dzieci i… lalek, a także innych zabawek, którym szyto czarne ubranka. Kronikarze wspominają, iż wiosną lub latem w Ogrodzie Saskim nie sposób było spotkać Polaka ubranego inaczej niż w czerni lub szarości. Do strojów dodawano też żałobną lub patriotyczną biżuterię. Wywoływało to wściekłość rosyjskich władz, które postanowiły drogą represji administracyjnych walczyć z żałobą i jej najbardziej rzucającym się w oczy codziennym przejawem, jakim był ubiór.

I tak np. 15 października 1863 r. oberpolicmajster Warszawy jenerał major Lewszyn wydał zarządzenie, w którym groził srogimi represjami wszystkim tym, którzy nadal będą manifestować żałobę. Dodajmy, że w momencie wydania tegoż okólnika trwała ona już trzeci rok. A był to rok tragicznego powstania styczniowego i z każdym dniem przybywało tych, po których stracie opłakiwano. Zarządzenie, które zostało opublikowane w „Kurierze Polskim” z dnia 28 października 1863 r., warto zacytować dosłownie. „Żałoba i w ogólności wszelkie oznaki rewolucyjne w ubraniu używane w celu występnych manifestacji, powinny być zdjęte. Kobiety bez różnicy stanu, powołania i wieku, które pokażą się po 29 października (10 listopada) r.b. w żałobnem ubraniu, będą zatrzymywane i dostawiane do cyrkułu, skąd nie wcześniej będą uwalniane, aż zapłacą karę pieniężną w stosunku następującym. Pozwala się nosić ubranie żałobne tylko tym kobietom, które noszą takowe po śmierci ojca, matki i męża, lecz z tem zastrzeżeniem, aby takie kobiety do 29 października (10 listopada) r.b. wyjednały na to bilety od Ober-...
[pozostało do przeczytania 35% tekstu]
Dostęp do artykułów: