Literackie początki noblisty

Maurycy Mochnacki, Henryk Sienkiewicz, Józef Ignacy Kraszewski, Bogusław Miedziński, Juliusz Kaden-Bandrowski, Ignacy Matuszewski – z nazwisk dawniejszych; Marek Nowakowski, Bohdan Urbankowski, Marcin Wolski, Maciej Rybiński, Jarosław Marek Rymkiewicz, Tomasz Łysiak – mimo wielu dzielących ich różnic pozostaje jedna łącząca tych twórców cecha. Wszyscy bez wyjątku pisywali bądź piszą dla „Gazety Polskiej”

Brzydząc się wazeliniarstwem od poczęcia, nie wspomnę tu o Tomaszu Sakiewiczu. Nie wspomnę o nim choćby również z takiego powodu, że ego dzisiejszego redaktora naczelnego „Gazety Polskiej” ma się i tak świetnie.
 Pierwszy numer „Gazety Polskiej” ukazał się 1 grudnia 1826 r. Obchodzimy więc 190-lecie jej powstania. W związku z tym, co jakiś czas będziemy Państwu przypominać teksty najwybitniejszych z wymienionych wyżej twórców, piszących na naszych łamach. Nie zachowujemy chronologii. Zaczynamy od Henryka Sienkiewicza, ponieważ bieżący rok, w związku z 100. rocznicą śmierci noblisty, uznany został przez Sejm RP rokiem sienkiewiczowskim.
Nieszczęśliwy felietonista. Naczelni redaktorzy od zawsze dysponowali w redakcjach władzą dyktatorską
„W swoim czasie pisywałem kroniki dla jednego z redaktorów, który całą swoją postacią uosabiał bóstwo, zwane w starożytności Jupiter tonans. Byłem młodszy znacznie i pisywałem, Bóg widzi, jak umiałem najlepiej. Co sobota przelewałem cały liryzm mej młodej duszy w czterysta wierszy kroniki, w piątek odczytywałem te liryczne kroniki na sesyi, i cóż powiecie: oczy mojego redaktora zachodziły krwią, broda rozwiewała się na pół horyzontu, a zgłębi tej brody wychodził grzmiący głos: »Mój panie, ja nie proszę pana o poezyę! Mnie trzeba faktów!«... »Panie, odpowiadałem, skądże ich wezmę, przecie to nie odemnie zależy!« »Mnie trzeba faktów!« grzmiał redaktor. »Ja się nie łapię na pięknobrzmiące frazesy«. Czułem się bardzo nieszczęśliwy”.
Jest to fragment felietonu, jaki napisał Henryk...
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: