Reytan szalony

Czytając najnowszą książkę Jarosława Marka Rymkiewicza, biedny chrześcijanin musi zmierzyć się z tradycją polskiego szaleństwa, które bywało odpowiedzią na doświadczenie narodowej klęski. Zapożyczony od Jana Matejki tytuł „Reytan. Upadek Polski” odsyła do wydarzeń z 21 kwietnia 1773 r., gdy poseł ziemi nowogródzkiej rzucił się na próg izby sejmowej i rozdarłszy koszulę na piersi, zaklinał uczestników sesji na rany Chrystusa, by nie zatwierdzali rozbioru Polski. Bohaterem książki jest jednak tyleż człowiek niezłomny, przepełniony obywatelską troską i wiarą w Boga, co wariat wieziony furmanką do rodzinnej Hruszówki, związany i nakryty słomą, zamknięty przez rodzinę w murowance z zakratowanym oknem, całkiem nagi, połykający rozbite szkło lub wypruwający sobie wnętrzności. Miotany tajemnymi siłami samobójca, któremu odmówiono miejsca w poświęconej ziemi.

Stając twarzą w twarz z Reytanem, jesteśmy zmuszeni spojrzeć w przekrwione oczy Konrada z Wielkiej Improwizacji, Jana Lechonia tuż przed jego skokiem z wysokiego piętra nowojorskiego hotelu czy Ryszarda Siwca płonącego na Stadionie Dziesięciolecia. Choć Rymkiewicz nie podejmuje tych wątków, analogie narzucają się same. Czy pod wpływem Hiobowych doświadczeń zaciera się granica między żarliwą wiarą a opętaniem? Czy samobójcza śmierć jest skutkiem wyostrzonej wrażliwości na los ojczyzny, czy egoistyczną ucieczką z krzyża?

Rymkiewicz tradycyjnie próbuje zrobić coś z Nietzschego. Nie byłby sobą, gdyby zrezygnował z łączenia polskiego liberum veto z duchem wiecznego przeczenia i wolą mocy. Na szczęście te ekstrawagancje mieszczą się w jednym rozdziale. W pozostałych poeta świetnie ukazuje anatomię zdrady, która jest z siebie dumna, i – za Adamem Mickiewiczem – obnaża nikczemność „ludzi rozsądnych”. Negatywnymi bohaterami jego książki są tchórzliwy król Stanisław August Poniatowski i cyniczny marszałek Adam Poniński. Od czasu wydania pamfletu Karola Zbyszewskiego „Niemcewicz od przodu i tyłu” (1939 r...
[pozostało do przeczytania 30% tekstu]
Dostęp do artykułów: