Koniec nowożytności

Mieszkamy na ziemi jałowej, na ziemi Ulro. Od czasów renesansu pogaństwa wyobraźnia, serce człowieka Zachodu, jest przeciwstawiana rozumowi. U inteligenta rozum kłóci się z sercem. Mamy kryzys kultury, który trwa parę setek lat. Tylko wielka sztuka i uczciwa nauka mogą porwać za sobą Polskę i Europę. Cywilizacja powstała z chęci mówienia prawdy, z potrzeby ewangelizacji; przykładem są cystersi, którzy dali nam rzemiosło, huty. A my musimy pójść z chrześcijańskim uniwersalizmem nauki i sztuki do Chin i dalej. Zmieniając europejską kulturę, zmienimy wyobraźnię globalną. Żyjemy bowiem w wyobraźni kalekiej. Zbudowanej przez oświeceniowy deizm. Ten ich dziwny, pusty, przerażający kosmos nakręcony przez Demiurga, który odszedł. Coś strasznego!   Prawdy trzeba szukać rozumem i sercem. Stara Europa obumiera, święta siostra Faustyna dała nam na początek iskrę. Iskrę z Polski. Musimy tylko promieniować wartościami. Prawdą i pięknem. Istnieją zasadniczo dwa ujęcia rzeczywistości: wola mocy od
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze