Czerwony Feliks płonie. O chłopaku, którego nie zdążyli przestraszyć 

Dodano: 09/02/2022 - Nr 6 z 9 lutego 2022

Historia [Zbrodnie stanu wojennego]

Czterdzieści lat temu 10 lutego 1982 roku grupa nastolatków dokonała spektakularnego podpalenia warszawskiego pomnika Feliksa Dzierżyńskiego. Jednym z inicjatorów akcji był niespełna 17-letni Emil Barchański, który kilka miesięcy później, w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach, został zamordowany.

Wprowadzenie stanu wojennego przez generała Wojciecha Jaruzelskiego i jego ekipę miało zabić w milionach Polaków nadzieję na zmiany, jakie niosło ze sobą powstanie Solidarności, pierwszej niezależnej od komunistów organizacji od kilkudziesięciu lat. Na szczęście nie wszyscy dawali się ponieść fali pesymizmu i beznadziei. Wśród nich znalazł się Emil Barchański, uczeń warszawskiego liceum Mikołaja Reja. W zachowanym tylko częściowo pamiętniku pisał: „13 grudnia 1981 dla milionów Polaków był potężnym ciosem w tył głowy. Jedni, upadłszy, zostali pojmani, inni jedynie się skulili, przykucnęli i teraz próbują nadal, choć w kuckach, poruszać się do przodu. Są też

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze