Sikorski podaje Rosji zbrojeniówkę na tacy

Dodano: 11/12/2012

Biuro Prasowe resortu spraw zagranicznych w odpowiedzi na pytania „Gazety Polskiej” o roszczenia Federacji Rosyjskiej poinformowało, że „Rosja nie występowała do MSZ z oficjalnym roszczeniem dotyczącym opłat licencyjnych związanych z wytwarzaniem przez polski przemysł obronny systemów uzbrojenia na licencji b. ZSRR”. – Widocznie Rosjanie rozumieją, że skoro sprawę prowadzi minister Sikorski, to nie muszą zgłaszać swoich żądań – ocenia były wiceminister skarbu.Putin mąci w Indiach Sprawa rosyjskich roszczeń ma długą historię. – Pamiętam, problem ciągnie się od lat – mówi Tomasz Szatkowski, były wiceprezes największego polskiego koncernu zbrojeniowego Bumar. Nie potrafi jednak powiedzieć, kiedy po raz pierwszy pojawiły się żądania Rosjan wobec Polski. Jedno jest pewne: w 2008 r. ówczesny szef MON Bogdan Klich poinformował, w odpowiedzi na jedną z interpelacji poselskich, że przedstawiciele Federacji Rosyjskiej przekazali resortowi obrony listę licencji na produkcję i
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze