Od wyroków za zdradę nie będzie apelacji

Akceptuję zasadę „dura lex sed lex” [łac. twarde prawo, ale prawo – przyp. M.M.], ale w tym wypadku Sąd Apelacyjny w Gdańsku zastosował inne prawo, tzw. zasadę Trazymacha: „To jest sprawiedliwe, co jest sprawiedliwe w interesie silniejszego”. Sąd zwolnił mnie od wszelkich kosztów sądowych, a nawet adwokackich wobec Lecha Wałęsy, w wyniku czego to on poniósł koszta sześcioletniego procesu, co wskazuje na niego jako stronę, która proces przegrała.

Dlaczego zatem to Pan ma stracić cały majątek?

Mnie sąd nakazał „tylko” przeprosiny, które TVN, gdybym o to wystąpił, mógł opublikować za darmo. Ponieważ twierdzę, że w wolnej Polsce powinny obowiązywać inne
[pozostało do przeczytania 75% tekstu]
Dostęp do artykułów: